Pierwsze wystąpienia reformacyjne w Małopolsce Północnej

czw, 16 sty 2003, 19:09:00

Autor: Robert Opala

Reformacja słusznie uznawana jest przez historyków - obok przeobrażeń gospodarczo-społecznych, wielkich odkryć geograficznych i stałego rozwoju cywilizacyjnego - za jedno z najważniejszych wydarzeń nowożytnej Europy. Prawdą jest, że to właśnie wydarzenie zapoczątkowało na Starym Kontynencie wiele przemian: od religijnych po - można nawet zaryzykować - techniczne. Wybitny znawca problematyki reformacyjnej Emile Leonard dokonał podziału publikacji naukowych dotyczących historii reformacji na cztery główne grupy, obejmujące następujące zagadnienia: 1. moralne, 2. polityczne, 3. ekonomiczno-społeczne oraz 4. geograficzno-psychologiczne(1).

Dyskusje naukowe, jakie podejmowane są wokół problematyki reformacyjnej, próbują głębiej zrozumieć znaczenie terminu reformacja. Postawiono nawet w wątpliwość sprawę, czy terminem adekwatnym jest słowo reformacja czy reformacje. Są to jednak dylematy, których rozstrzygnięcie nie jest głównym celem niniejszej pracy. Natomiast o wiele ważniejszym problemem jest sprawa jakby niedowartościowania szczególnego znaczenia dokonujących się przemian reformacyjnych na ziemiach Rzeczypospolitej przez polską myśl teologiczno-historyczną. Wzmożenie badań nad historią XVI i XVII w. w Polsce powinno stać się jednym z ważniejszych zadań stawianych polskim teologom i historykom. Przedstawiony rozdział wprowadzi nas w problematykę związaną właśnie z przemianami reformacyjnymi zachodzących na stosunkowo ograniczonym terenie północnej Małopolski, który administracyjnie pokrywał się z dekanatem i powiatem lelowskim. W części pierwszej mowa będzie o początkowych wydarzeniach związanych z reformacją na tym terenie. Następnie podjęta będzie próba opisania sieci nowych - związanych z reformacją - placówek duszpasterskich, którymi w tym regionie były zbory reformowane. Kolejny paragraf przedstawi złożoną problematykę stosunków panujących wewnątrz zborów oraz sprawę tzw. braci polskich. W tym miejscu wydaje się być istotnym, aby zobrazować stan parafii katolickich dekanatu lelowskiego funkcjonujących w dobie reformacji.

Dokonujące się od początku XVI w. w Kościele Zachodnim przemiany reformacyjne stosunkowo szybko dotarły także do Polski. Pierwsze wzmianki o reformacji na ziemiach polskich pojawiły się już w kilka lat po wystąpieniu Marcina Lutra, który 31 października 1517 r. przybił 95 tez na drzwiach kościoła zamkowego w Wittenberdze. Silne wpływy luteranizmu ogarnęły wkrótce największe polskie miasta, a wśród nich stolicę królestwa - Kraków, w którym pierwsza wzmianka o dotarciu tam idei reformacyjnych pochodzi z 1519 r. Jedną z ważniejszych przyczyn zainteresowania się Reformacją w tym mieście były liczne kontakty uczelni krakowskiej z ośrodkami akademickimi w Europie Zachodniej, a głównie w Niemczech. Idee reformacyjne były też chętnie przyjmowane przez mieszczan krakowskich, którzy w dużej części byli pochodzenia niemieckiego(2).

Z Krakowa myśl reformacyjna bardzo łatwo przenikała na prowincję, obejmując tym samym prawie całą ówczesną Małopolskę. Szczególnie podatny klimat dla rozwoju reformacji tworzyły liczne małopolskie dwory szlacheckie, które w tamtym okresie przybierały wyjątkowo antykatolicką i antyklerykalną postawę(3). W ten sposób katolickie kościoły parafialne w Małopolsce, znajdujące się pod patronatem szlacheckim, zamieniano w ośrodki kościelne o charakterze reformacyjnym. W tych nowych parafiach, zwanych popularnie zborami, najczęściej przyjmował się ewangelicko-reformowany nurt protestantyzmu. Bardziej odpowiadał on wyobrażeniom i mentalności polskiej szlachty z uwagi na lepiej rozwinięty niż w luteranizmie demokratyczny charakter struktur i organizacji Kościoła. Reformacja w Polsce znalazła wielu zwolenników wśród najlepiej wykształconych warstw społeczeństwa. Młodzież z rodzin szlacheckich oraz bogatych mieszczan krakowskich dość gromadnie udawała się na studia do najbardziej znanych uniwersytetów zachodnioeuropejskich. Tam też niejednokrotnie studenci z Polski po raz poznawali naukę najsłynniejszych reformatorów Kościoła, wracając często do kraju już jako zwolennicy nowych prądów religijnych. Obok szlachty i bogatego mieszczaństwa także duchowieństwo należało do tej najbardziej wykształconej części polskiego społeczeństwa. Wielu z katolickich księży, którzy z powodów doktrynalnych opuścili szeregi Kościoła łacińskiego, stawało się częstokroć duszpasterzami w nowo powstałych zborach protestanckich(4).

Na podstawie istniejących źródeł archiwalnych trudno jest ustalić pierwsze ślady obecności idei reformacyjnych w parafiach dekanatu lelowskiego. Można natomiast dokonać pewnej rekonstrukcji nastrojów oraz zachowań wśród mieszkańców tego najbardziej wysuniętego na północny-zachód regionu Małopolski. Z pewnością miały one istotny wpływ na szeroką adaptację przemian reformacyjnych, które z każdym rokiem pogłębiały się bardzo intensywnie. Postawa ludności mieszkającej w granicach dekanatu i powiatu lelowskiego, podobnie jak w całym biskupstwie i województwie krakowskim, była bardzo antyklerykalna, czego wyrazem były liczne wystąpienia przeciwko rosnącym wpływom Kościoła katolickiego. Dzięki zachowanym dokumentom sądowniczym oficjałatów biskupich można stwierdzić, że miejscowa szlachta prowadziła wiele spraw prawno-sądowych z klerem katolickim rezydującym w parafiach dekanatu lelowskiego. Z reguły były to procesy o charakterze majątkowym, które dotyczyły głównie zawłaszczenia ziem przez jedną lub drugą stronę. Najczęściej jednak pojawiającymi się sprawami były te, które miejscowy kler wszczynał przeciwko właścicielom ziemskim z powodu niewywiązywania się z obowiązków podatkowych na rzecz Kościoła. W żadnym z toczących się procesów na wokandzie sądu kościelnego nie stwierdzono jednak, aby dotyczyły one spraw typowo religijnych. Należy jednak zwrócić uwagę na to, że niektóre z tych konfliktów majątkowych były niekiedy kwalifikowane jako poważne występki przeciwko porządkowi w Kościele, co w powyższym brzmieniu mogło już uchodzić za przestępstwo o charakterze doktrynalnym(5).

Założenie pod koniec XV w. z polecenia bp. T. Strzępińskiego oficjałatu okręgowego w Lelowie stało się w tamtym okresie prawdziwym precedensem. Oficjałaty kościelne reprezentujące władzę sądowniczą biskupa diecezjalnego były z reguły zlokalizowane w stolicy biskupstwa. Podniesienie Lelowa do rangi oficjałatu może sugerować, że już w tamtym okresie istniało wiele konfliktów, które z pewnością budziły niepokój kurii biskupiej w Krakowie(6). Obejmująca lata 1530-1568 - czyli okres najintensywniejszego rozwoju małopolskiej reformacji - Księga Oficjałatu Okręgowego w Lelowie zawiera liczne przykłady niesubordynacji mieszkańców dekanatu lelowskiego wobec władzy kościelnej. W księdze tej w wyszczególnionym okresie odnotowano 47 spraw majątkowych, które toczyły się między klerem a ludnością mieszkającą w granicach jurysdykcyjnej działalności oficjała lelowskiego. Z tej liczby odbyło się 36 procesów z powództwa kościelnego, dotyczących konfliktów powstałych z powodu niepłacenia należności kościelnych. W 11 przypadkach powodami były osoby świeckie, które oskarżyły miejscowych duchownych o nieprawne zagarnięcie lub użytkowanie gruntów ziemskich. Natomiast tylko w 7 przypadkach odnotowano istnienie spraw między osobami kościelnymi a właścicielami miejscowości, w których później funkcjonowały zbory ewangelicko-reformowane. Większość z toczących się procesów dotyczyła ludności szlacheckiej, co odpowiadałoby powszechnie przyjętym poglądom, że nastroje antykościelne i reformacyjne na ziemiach polskich obejmowały tylko tę warstwę społeczną(7). Wstępna analiza procesów prowadzonych na wokandzie kościelnej sugeruje postawić najprostszy wniosek na temat ogólnej przyczyny wszystkich tych wystąpień. Ponieważ były to na ogół sprawy majątkowe nie budzi więc większych podejrzeń stwierdzenie, że chodzi tutaj o odwieczne pragnienie człowieka - niezależnie czy jest to osoba pochodzenia duchownego, szlacheckiego lub plebejskiego - aby posiadać we własnym władaniu jak największy majątek, co w ludzkim przekonaniu daje życie dostatnie i bogate. Podejrzenie jednak rodzi duża liczba tych spraw. Ludzie - przez stulecia przywiązani do Kościoła, instytucji dbającej przecież ze swej istoty o rozwój ich życia duchowego, a także wypełniającej potrzeby kulturowe i stwarzającej odpowiedni klimat ideologiczny - zaczęli nagle prowadzić z tym Kościołem zmasowany proces(8). Walka o majątek była być może najprostszym sposobem zademonstrowania swojego sprzeciwu na zawłaszczenia, które Kościół z coraz większą pazernością czynił, zagarniając nie tylko na dobra materialne, ale przede wszystkim duchowe. W tym kontekście panująca wśród polskiej szlachty świadomość bycia wolnym człowiekiem, który razem z innymi tworzy na równych warunkach braterską grupę i gdzie panują nader wolne i demokratyczne stosunki, mogła czuć się wyjątkowo zagrożona. Ta szczególna świadomość szlachecka miała wiele powodów, aby wyraźnie odczuwać niebezpieczeństwo płynące ze strony Kościoła, które polegało na uzurpowaniu sobie coraz to większych praw do swobodnego działania w sferze dóbr duchowych i materialnych niejednego późnośredniowiecznego społeczeństwa europejskiego(9).

Przyglądając się bliżej wszystkim tym sprawom toczącym się przed oficjałatem lelowskim widać wyraźnie, że w latach trzydziestych, czterdziestych i pięćdziesiątych XVI w. w zasadzie nie było parafii w dekanacie lelowskim, w której życie kościelne toczyłoby się bez konfliktów i zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi. Podobna historia - jak ta w XVI w. - nie powtórzyła się już więcej w przyszłości. Natomiast od połowy XVII w. spraw tych zaczęło systematycznie ubywać(10).

Do ciekawszych wydarzeń z tamtego okresu należy sprawa starego kościoła parafialnego w Chrząstowie nad Pilicą(11). Wybudowany na początku XIV w. kościół pw. św. Mateusza i Michała nie był już nigdy więcej poddany renowacji. Na początku XVI w. popadł on w znaczną ruinę, ale właściciele wsi, Chrząstowscy, nie dopuścili do przeprowadzenia jego remontu, co stało się też przyczyną zatargu i długiego procesu sądowego z proboszczem Chrząstowa ks. A. Pileckim(12). Rodzina Chrząstowskich należała do znanych zwolenników reformacji. Byli oni założycielami dwóch zborów reformowanych - w Jodłówce i Szczepanowicach pod Tarnowem, które przez wiele lat należały do wiodących ośrodków małopolskiego kalwinizmu(13). Niestety, mając w zasięgu ręki możnych i wpływowych sąsiadów - Koniecpolskich, stojących wiernie przy Kościele starego porządku, Chrząstowscy nie byli w stanie erygować zboru w swoim gnieździe rodowym. Wygląda więc na to, że w tym przypadku ich jedynym zabiegiem było niedopuszczenie do renowacji kościoła, który w końcu popadł w tak znaczną ruinę, że w r. 1544 władze kościelne same zdecydowały o kasacji parafii i jej przeniesieniu do nowego kościoła, wybudowanego staraniem Koniecpolskich w sąsiednim Koniecpolu. Z czasem Chrząstów stał się własnością Koniecpolskich, a nowa parafia w Koniecpolu weszła w skład dekanatu kurzelowskego(14).

Znane dzieło J. Bukowskiego Dzieje reformacji w Polsce, opierając się na relacji z wizytacji biskupiej kardynała J. Radziwiłła, wspomina o kilku przypadkach niewywiązywania się z obowiązków płatniczych względem Kościoła, mających miejsce właśnie w kilku parafiach dekanatu lelowskiego. Bukowski bez żadnych wątpliwości wiązał te sprawy z panującymi w kręgach szlacheckich nastrojami reformacyjnymi. Do tych wydarzeń należy między innym sprawa właściciela Obiechowa, który nie dopełniał obowiązków patronackich oraz nie uiszczał opłat dziesięcinnych na rzecz kościoła parafialnego. Natomiast będący na uposażeniu altarii obiechowskiej ogród w Żarnowcu został przywłaszczony przez miejscowych rajców, którzy zaprzestali w ten sposób opłacać altarzystę w Obiechowie(15).

Zanim doszło do utworzenia zboru kalwińskiego w Przyłęku miały tam miejsce liczne zajścia i procesy między miejscową szlachtą a plebanią. W 1530 r. bracia Kuczkowscy musieli zwrócić proboszczowi ks. Grzegorzowi łąkę zwaną Karcz w Kuczkowskiej Woli. Już w następnym roku ten sam duchowny wniósł pozew przeciwko Janowi Kuczkowskiemu o tzw. łąki kluczyńskie, wygrywając całą sprawę. Przewidujący pleban przyłęcki, widząc rosnącą z każdym rokiem siłę małopolskiej reformacji, podjął niezwykłą próbę zabezpieczenia swojego kościelnego beneficjum poprzez odłączenie parafii w Przyłęku z dekanatu lelowskiego i zgłoszenie akcesu do archidiecezji gnieźnieńskiej. Pomimo tego, że stosowne akta wpłynęły już do oficjałatu i dekanatu kurzelowskiego, całe przedsięwzięcie nie zdało się na nic, a w kilka lat później ok. r. 1560 kościół parafialny w Przyłęku został zamieniony w zbór reformowany(16).

Do wręcz wyjątkowego zjawiska w dziejach małopolskiej reformacji zalicza się natomiast bardzo ciekawe z punktu historycznego i socjologicznego wydarzenie, które miało miejsce wiosną 1551 r. w parafii Potok, leżącej w środkowej części dekanatu. Według zachowanego przekazu źródłowego ludność wiejska Potoka gromadnie wystąpiła przeciwko miejscowemu proboszczowi. Trudno jest ustalić prawdziwą przyczynę tych burzliwych wydarzeń, ale można założyć, że fakt ten w istotny sposób przyczynił się do założenia już w następnych latach zboru kalwińskiego w miejsce dotychczasowej parafii katolickiej(17). Bunt chłopów potockich nie był bowiem jednorazowym i nieukierunkowanym wybuchem, gdyż - jak podają akta czynności biskupów krakowskich - przez następne kilka lat cała wieś Potok w ogóle nie starała się uregulować swoich zobowiązań materialnych wobec Kościoła. Co prawda wystąpienie potockie zostało stłumione w stosunkowo krótkim czasie, to jednak należy stwierdzić, że incydent ten miał niecodzienny charakter(18). I chociaż przyczyną tych wydarzeń z pewnością nie były sprawy religijne, to niemniej w jakiś sposób podważają one opinie historyków katolickich, którzy zdecydowanie twierdzą, że ludność wiejska w Polsce - oprócz kilku lokalnych wystąpień - w ogóle nie przejawiała żadnego zainteresowania reformacją oraz nigdy nie uczyniła czegoś, co mogłoby stać się dla Kościoła łacińskiego źródłem jakichkolwiek kłopotów i problemów(19).

Zaprowadzanie porządków reformacyjnych w niektórych parafiach dekanatu lelowskiego było związane z nazwiskami kilku rodzin możnowładczych, których członkowie należeli do znanych zwolenników reformacji na ziemiach polskich. Przede wszystkim byli to Bonarowie i Firlejowie - właściciele Kromołowa i Włodowic oraz Szafrańcowie - właściciele Secemina. Oprócz tych niezwykle wpływowych w ówczesnej Rzeczypospolitej osobistości źródła podają także nazwiska pozostałych właścicieli ziemskich, którzy przyczynili się do zakładania zborów w granicach swoich posiadłości. Byli to Gosławscy - właściciele Bebelna, Przyłęccy - właściciele Przyłęku, Silniccy - właściciele Potoka oraz Szczepanowscy - właściciele Szczekocin. Istniejące tam zbory zostały jednak odnotowane w dokumentach dopiero w kilka lub kilkanaście lat po ich powstaniu. Akta synodów ewangelicko-reformowanych po raz pierwszy wymieniają istnienie zboru w Bebelnie w 1576 r., w Kromołowie w 1578 r., w Potoku w 1576 r., w Przyłęku w 1576 r., w Szczekocinach w 1578 r. oraz we Włodowicach w 1578 r. Próba opisania historii tych zborów będzie przedstawiona w dalszej części pracy(20). Istotną natomiast wydaje się być potrzeba, aby wspomnieć, że wszystkie te zbory zostały założone w miejsce już istniejących parafii katolickich. Wyjątkiem była tylko mała miejscowość Bebelno, gdzie w okresie reformacji nie funkcjonowała tam jeszcze żadna parafia katolicka(21).

Dla potrzeb kultowych zbory, przejmując kościoły katolickie usuwały z nich obrazy oraz inny niepotrzebny już sprzęt liturgiczny. Sprawą interesującą jest też fakt, że zachowana Księga Oficjałatu Okręgowego w Lelowie w żadnym miejscu nie porusza problemów związanych z przejmowaniem przez protestantów świątyń katolickich(22). Potwierdzałoby to przekonanie, że w tym właśnie okresie władze kościelne biskupstwa krakowskiego nie bardzo orientowały się jeszcze w istniejącej sytuacji(23). Dopiero w latach późniejszych po zakończeniu obrad soboru trydenckiego, kiedy to w dziejach Kościoła katolickiego rozpoczął się nowy okres popularnie zwany kontrreformacją, podjęto zakrojoną na szeroką skalę akcję odzyskiwania utraconych podczas reformacji kościołów parafialnych. Nie inaczej było w diecezji krakowskiej oraz w jej najbardziej wysuniętym na północny zachód dekanacie w Lelowie(24).

Dzięki zachowanym dokumentom archiwalnym można bez trudu stwierdzić, że reformacja na obszarze dekanatu lelowskiego nie była wcale spóźniona w porównaniu z pozostałą częścią Małopolski. Było wręcz odwrotnie, ponieważ zbór w Seceminie należał do najstarszych i najbardziej aktywnych ośrodków reformacyjnych w tej części kraju. Okolicznością sprzyjającą zakładaniu zborów ewangelickich był również fakt, że przynajmniej w pierwszym okresie przemian reformacyjnych zbory te mogły rozwijać się bez większych przeszkód ze strony Kościoła katolickiego. Natomiast wydarzeniem, które znacznie osłabiło rozwój reformacji, był konflikt powstały w szeregach samych reformatorów. Wpływy antytrynitarskie nie ominęły także zborów lelowskich. Niepokojone licznymi konfliktami wewnętrznymi oraz rodzącą się reakcją katolicką nie potrafiły rozwinąć się w bardziej stabilne ośrodki reformacyjne. Istniały dopóty, dopóki interesowali się nimi miejscowi właściciele ziemscy, którzy zapewniali im opiekę prawną i materialną. Na pewno miałyby więcej szans na przetrwanie, gdyby idee reformacyjne przyjęły się także wśród wiejskiej ludności regionu lelowskiego. Podobnie było na całym obszarze Małopolski. Doskonale rozumiała to hierarchia katolicka, która - na przykładzie wystąpienia chłopów potockich - z całą stanowczością próbowała doprowadzić do jak najszybszego ugaszenia powstającego zarzewia buntu, które mogło - podobnie jak w Niemczech - doprowadzić do nieobliczalnych skutków(25).

--------------------------------------------------------------------------------

1) Z. Wójcik, Historia powszechna. Wiek XVI-XVII, Warszawa 1996, s. 169.

2) S. Litak, Od Reformacji do Oświecenia. Kościół katolicki w Polsce nowożytnej, Lublin 1994, s. 35 nn; Podobne fakty, odnośnie początków reformacji w Polsce, podaje większość polskich i zagranicznych opracowań poświęconych temu zagadnieniu.

3) E. Wyczawski, Studia nad zewnętrznymi dziejami kościelnymi w Małopolsce u schyłku XVI w., PK 7:1964, s. 14 n.

4) Litak, Od Reformacji do Oświecenia, dz. cyt., s. 35 nn; L. Wachholz, Z dziejów zboru ewangelickiego w Krakowie, RwP 1:1921, s. 266 nn; J. Łukaszewicz, Dzieje kościołów wyznania helweckiego w dawnej Małopolsce, Poznań 1853, s. 22 nn.

5) Na przykład w r. 1547 proboszcz parafii w Niegowie ks. Stanisław Kępiński oskarżył właściciela wsi Franciszka Trzaskę o jawną wrogość wobec Kościoła katolickiego, ponieważ od dłuższego już czasu zalegał on z uregulowaniem opłat należnych miejscowej parafii - ADK, AOf. Lelov. 1530-1568, bez sygn., k. 43. 

6) L. Rzepa, Organizacja terytorialna sądownictwa kościelnego w diecezji krakowskiej do pierwszego rozbioru Polski, RTK 4:1957, z. 3, s. 96.

7) ADK, Of. Lelov. 1530-1568, bez sygn.

8) Wyczawski, dz. cyt., s. 15; O. Bartel, Reformacja w Polsce (1518-1556), RT 13:1971, z. 1.

9) Por. Z. Wójcik, Historia powszechna. Wiek XVI-XVII, Warszawa 1996, s. 171 nn; J. Czerkawski, Humanizm i scholastyka. Studia z dziejów kultury filozoficznej w Polsce w XVI i XVII wieku, Lublin 1992.

10) Por. akta spraw toczących się przed oficjałatem biskupim w Pilicy w XVII w. ADK, AOf. Pilec. III.

11) W 1136 r. Chrząstów wymieniony jest w uposażeniu abp. gnieźnieńskiego per omnes transitus de theloneo et decimali hebdomada per omnes quotquot sunt de Chrustow usque in Vislam juxta fluwium Pilica. MPV II, s. 268.

12) ADK, AOf. Lelov. 1530-1568, k. 357, 379, 412.

13) Zob. M. Wajsblum, Ex regestro arianismi. Szkice z dziejów upadku protestantyzmu w Małopolsce, RwP 9-10:1937-1939, s. 144-210; Darowski, Szczepanowice nad Dunajcem, dz. cyt., s. 78 nn.

14) W archiwum kościoła w Koniecpolu jeszcze przed r. 1939 znajdował się dokument mówiący o tym wydarzeniu w sposób następujący: Chrząstów.*piiiii*us ecclesiae.. cujus pastoralis jurisdictio per Reverendiss. Dnm. olim Joannem archiep gnesn. ad esiam Nowopoliensem alias Koniecpoliensem translata est prout patet ex visisit. a. 1620. Zob. Wiśniowski, dz. cyt., s. 12.

15) Bukowski, dz. cyt., s. 643.

16) Tamże, s. 644.

17) Napaść pijanych bab i dziadów w Potoku pod Częstochową [w:] Dramaty staropolskie, Warszawa 1959, t. 1, s. 148.

18) AKMK, AEp., 29:1561, k. 38.

19) Por. W. Urban, Chłopi wobec Reformacji w Małopolsce w drugiej połowie XVI wieku, Kraków 1959, s. 38, 64.

20) Por. ASR, s. 28, 38, 75, 96, 100, 110, 177, 181-183, 186-188, 192- 193, 199, 210, 214, 221, 226, 232, 247, 259, 267, 271, 273, 278, 285, 291, 303, 306, 312, 313, 319, 321-324, 339, 340, 361, 367-369, 373, 384, 589, 607.

21) Wiśniewski, dz. cyt., s. 12 n.

22) Por. ADK, Of. Lelov. 1530-1568, bez sygn.

23) Litak, Od Reformacji do Oświecenia, dz. cyt., s. 37 nn.

24) Tamże, s. 43.

25) Urban, dz. cyt., s. 87 nn.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20030116190920214