Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Küng, Blair, Ratzinger i inni

Hans Küng, jeden z największych teologów XX wieku, jest dobrze znany także poza krajami niemieckojęzycznymi. Jego sława jednak osiągnęła prawdziwe wyżyny w Niemczech, Austrii i rodzinnej Szwajcarii. Brytyjski premier, Tony Blair, jest jednym z tych wpływowych polityków z zsekularyzowanej części Europy, który poczuł moc myśli Künga. Jego wpływ nie tylko sprawił to, że Blair – jak sam wyznał – znacznie przybliżył się do Boga, ale także skierował swoje zainteresowanie oraz dużą sympatię w kierunku Kościoła Katolickiego.

Myśl teologiczna Hansa Künga posiada wyjątkowy charakter i nikt nawet temu nie zaprzecza, łącznie z jego zaprzysięgłymi nieprzyjaciółmi. Szerokie spojrzenie na świat zewnątrz Kościoła, jaki i głęboka oraz niezwykle odważna analiza życia Kościoła i w Kościele, odsłania całkiem nowe oblicze katolicyzmu. Zaś najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że wrogowie Künga to najczęściej ludzie kościelnych struktur, natomiast ci, na których jego książki wywarły niepowtarzalny wpływ to ludzie współczesnego, neopogańskiego świata. Küng sprawia to, że ludzie nie mający z wiarą lub Kościołem nic wspólnego nawet od kilku pokoleń, nagle przeżywają cudowną metamorfozę i stają się gorliwymi wyznawcami Kościoła. Czyżby, zatem nowy typ misjonarza? Czy Küng faktycznie jest misjonarzem, a może prorokiem, współczesnego, aż do bólu liberalnego i postmodernistycznego świata? Wielu nie chce się z tym zgodzić.

Tony Blair prawie, że nie wycofał swojego aktywnego poparcia udzielonego amerykańskimu prezydentowi Georgowi W. Bushowi, z jego życiową obsesją zaatakowania Iraku, gdy na adres Downing Street 10 w Londynie (siedziba premiera rządu brytyjskiego) nadszedł list, którego nadawcą był szwajcarski teolog. Küng w kilku słowach, własnoręcznie, wyjaśnił Blairowi, dlaczego nie powinien iść na wojnę z Bushem przeciwko Saddamowi. Blair był już bliski odwołania wszystkich wojennych rozkazów. Było jednak za późno i rozbujanej machiny wojennej nie dało się już zatrzymać.

Küng zwiastuje naukę dialogu – dialogu Kościoła z innymi wyznaniami chrześcijańskimi, dialogu z innymi religiami, niewierzącymi oraz całym światem zewnętrznym. Nie jest to pozorowany dialog, ale szczery i bardzo głęboki, po którym ma zostać ślad na obu dialogujących ze sobą podmiotach. W tym dialogu chodzi o znalezienie globalnej etyki dla całej ludzkości. Pasja i zaangażowanie – to dwie cechy, które chyba najlepiej charakteryzują i wyróżniają Künga spośród innych, współczesnych teologów. Küng naucza w taki sposób, że wielu nie może się oprzeć pragnieniu konwersji do Kościoła.

Küng jest również tym myślicielem, który w głoszeniu prawdy nie boi się żadnego ryzyka. Zaryzykował już wiele. Był czas, że na szalę postawił cały swój autorytet oraz akademicką karierę. I w zasadzie wygrał. Chociaż jest pozbawiony prawa oficjalnego nauczania w Kościele, dalej prowadzi tę samą katedrę w Uniwersytecie w Tybindze oraz nadal sprawuje obowiązki katolickiego kapłana. Küng wierzy, że pomimo chwilowego zastoju spowodowanego obecnym, polskim pontyfikatem, Kościół na tyle mocno zachłysnął się zmianami rozpoczętymi podczas Soboru Watykańskiego II, że kwestią czasu jest tylko, kiedy powróci do starych soborowych idei. Jak twierdzi, przypuszczał, że rzymski centralizm będzie wyhamowywał odnowę Kościoła, ale już nigdy nie uda mu się tego procesu zatrzymać. Küng nie stroni od porównywania Watykanu z Kremlem, w którym panuje cień szarej eminencji – kardynała Ratzingera: Wielkiego Inkwizytora Kościoła – porównanie, które Küng także chętnie stosuje na określenie swojego byłego uniwersyteckiego kolegi. Dzisiaj cały teologiczny świat, z prawdziwą sportową pasja przygląda się, czy między Rzymem a Küngiem dojdzie do pojednania. Dwóch niemieckich kardynałów – Kasper i Lehmann – zwróciło się już do papieża z prośbą o pojednanie i przywrócenie Küngowi prawa – odebranego mu w 1979 roku – nauczania w Kościele. Wielu powtarza dzisiaj pytanie wypowiedziane w 1993 przez prominentnego teologa niemieckiego, Heinricha Friesa: „Czy faktycznie Kościół Katolicki jest tak ciasny, że nie potrafi tolerować człowieka takiego jak Küng, czy też tak bogaty, że może sobie spokojnie machnąć na niego ręką?” Wszystko wskazuje na to, że w Watykanie też wielu zadaje sobie to pytanie, patrząc na ruchy, jakie ostatnio wokół Künga powstały. Zdumiewający jest też list, który do kardynała Ratzingera nadesłała nikomu bliżej nieznane towarzystwo teologiczne, które prosi prefekta ds. Kongregacji Nauki Wiary, żeby w żadnym wypadku nie czyniły tego kroku zmierzającego ku zgodzie z Küngiem. Co to wszystko oznacza przyniesie – miejmy nadzieję – niedaleka przyszłość.



Opcje Artykułu

Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/2003041215503087

No trackback comments for this entry.
Küng, Blair, Ratzinger i inni | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń