Chrześcijaństwo według księdza Musiała

sob, 5 lip 2003, 14:13:18

Autor: Tomasz Terlikowski

Jego wypowiedzi często są histeryczne, jak ostatnia dotycząca wojny w Iraku; czasem prowokujące, ale jedno nie ulega wątpliwości wobec ks. Stanisława Musiała i jego teorii dialogu między chrześcijanami a wyznawcami judaizmu, czy Polakami i Żydami nie można przejść obojętnie. Dlatego cieszy fakt, że Wydawnictwo Literackie wydało rozproszone dotąd teksty krakowskiego jezuity poświęcone tym zagadnieniom.

Książka "Czarne jest czarne" zawiera najbardziej znane teksty ks. Musiała opublikowane w ostatnich latach na łamach "Tygodnika Powszechnego", "Gazety Wyborczej", "Rzeczpospolitej"  "Horyzontów wiary", czy tygodnika "Wprost". Wszystkie one skupione są wokół jednego tematu: win chrześcijan, konkretniej katolików wobec Żydów i judaizmu. Albo jeszcze mocniej - win Kościoła wobec Żydów, często wobec miliona wymordowanych żydowskich dzieci.

Wątek żydowskich dzieci powraca na kartach tej książki zresztą nieustannie. To lektura świadectw o mordowaniu małych żydowskich dzieci rozpoczęła drogę ks. Musiała do diualogu chrześcijańsko-żydowskiego. To cierpienie w ich oczach, które trudno sobie nawet wyobrazić zmusza każdego myślącego człowieka, do przemyślenia na nowo win chrześcijaństwa, wpływu chrześcijaństwa na rozwój rasistowskiego antysemityzmu. "Na sześć milionów Zydów zamordowanych przez nazistów i ich popleczników około miliona stanowiły dzieci. Czy można wyobrazić sobie sukmę przerażenia w ich oczach, ciężar ich cierpienia w czasie umierania? Ciężar, od którego zatrząsł się wówczas świat, ale który - jak się wydaje - nie wstrząsnął jeszcze dostatecznie sumieniami ..." - wskazuje ks. Musiał.

Zdaniem jezuity zresztą owe winy, dotąd w dużej mierze niewyznane i nieodpokutowane, chrześcijaństwa i jego przywódców (w tym papieża Piusa XII) są przyczyną wielkiego kryzysu chrześcijaństwa. "Jeśli dzisiaj istnieje kryzys chrześcijaństwa i kultury europejskiej to dlatego, że chrześcijaństwo zawiodło oczekiwania ludzi w epoce Szoah" - wskazuje.

Ta książka jest jednak ważna nie tylko dlatego, że przypomina wielkie winy Kościoła (w tym także polskiego Kościoła) wobec narodu wybranego (Musiał omawia w jednym z tekstów np. przerażające przykłady polskich księży, którzy w XVII czy XVIII wieku zwalali wszelkie mordy na Żydów, czy ubolewali nad zanikiem pobożności, objawiającym się tym, że młodzież i dzieci nie obrzuca już Żydów kamieniami czy nie targa ich za brody). Znacznie ważniejsze w tej książce są pytania, które jej autor zadaje.

Te pytania są niezwykle bolesne. Autor pyta m.in. dlaczego polski Episkopat odrzucił zaproszenia rabina Michaela Schudricha do wzięcia udziału w nabożeństwie przebłagalnym w warszawskiej synagodze, i cytując Prymasa Polski, który tłumaczył, że termin był nieodpowiedni - podsumowuje, że biskupie wakacje wygrały z wielką sprawą pojednania. W innym miejscu roztropnie pyta, dlaczego - że mimo iż na temat dialogu chrześcijańsko-żydowskiego zapisano już masę stron - Kościół katolicki w Polsce nie zdecydował się wyremontować choć jednego cmentarza lub choć jednej synagogi? "Dopiero takie gesty uwiarygodniły by nasz dialog" - zwraca uwagę jezuita. (Warto mieć świadomość, że akurat w tej kwestii honor polskiego chrześcijaństwa ratują m.in. zielonoświątkowcy, którzy w Świdwinie wyremontowali kirkut i roztaczają nad nim opiekę).

Oczywoście książka "Czarne jest czarne" nie jest wolna od wad. Jedną z nich jest publicystyczny i silnie uwarunkowany politycznie charakter jej stwierdzeń. Irytować może również czasem histeryczny ton wypowiedzi, czy ... fakt, że mimo wielkiej tolerancji i wielkiego zaangażowania w dialog z Żydami - ks. Musiał operuje fałszywymi stereotypami odnośnie do protestantyzmu. Ale to wszystko są w sumie drobiazgi, wobec znaczenia tej książeczki.

Mnie przypomniała ona o jednym moim zasadniczym zobowiązaniu, jako Polaka i chrześcijanina. Chodzi o konieczność przypominania sobie, swoim dzieciom i bliskim, że Polska jest (historycznie była) wspólnotą polsko-żydowską, i że mimo iż nie ma już w Polsce "żydowskich miasteczek", a kirkuty czy synagogi albo popadają w ruinę, albo zmienione na muzea świecą pustkami, naszym, moim obowiązkiem jest pamięć o tej wspólnocie podtrzymywać, bo jak chrześcijaństwo nie może istnieć bez judaizmu, tak Polska nie istnieje bez Żydów, i to nie tylko tych, którzy wybrali polskość, ale również tych, którzy w maleńkich miasteczkach, ale i na gwarnych, zatłoczonych warszawskich ulicach (z bloku, w którym się wychowałem z okien widać było resztki murów getta i dawniej żydowskich kamienić) kultywowali tradycję i wiarę swoich ojców. Zapomnienie o nich - byłoby zdradą polskości i chrześcijaństwa.

O dialogu chrześcijańsko-żydowskim czytaj też w Magazynie Semper Reformanda:

Dzieci Abrahama równoprawne drogi do Boga

Luteranie i Żydzi w dialogu

Ku dialogowi chrześcijańsko-żydowskiemu

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/2003070514131818