Spór o katakumby

czw, 31 lip 2003, 08:19:00

Autor: Mateusz Dunikowski

Od siedmiu lat katolicy i prawosławni w Supraślu starają się o przejęcie katakumb. 26 lipca szala przeważyła się na korzyść prawosławnych - suprascy radni zdecydowali w głosowaniu o nieodpłatnym przekazaniu Monasterowi Zwiastowania NMP w Supraślu miejsca spoczynku mnichów. W ciągu niespełna dwóch tygodni uchwała radnych dotrze do wojewody podlaskiego, który podejmie ostateczną decyzję. Skąd jednak wzięły się spory?

Katakumby zaczęto budować w połowie XVI w., na południe od monasteru. Najpierw wzniesiono cerkiew Zmartwychwstania Chrystusa, a pod nią wymurowano obszerne katakumby - około dwieście nisz grzebalnych. Było to miejsce spoczynku nie tylko dla mnichów, ale również dla fundatorów i ofiarodawców (obojga wyznań). Na okres dwustu lat monastyr (i katakumby) przeszły na własność katolików (unitów) - ojców bazylianów.

W pierwszych dziesięcioleciach XIX wieku cerkiew Zmartwychwstania - zrujnowaną - ze względów bezpieczeństwa rozebrano, a katakumby przykryto. W latach osiemdziesiątych katakumby odsłonięte i źle zabezpieczone pozostawiono swojemu losowi. Łatwo padły łupem ciekawskich, nie potrafiących uszanować majestatu śmierci, i zwykłych wandali. Działka, na której znajduje się ta zabytkowa ruina, została w 1997 r. skomunalizowana przez Zarząd Miasta Supraśla. Katakumby przez wiele lat były dewastowane. Wewnątrz zwaliska powstało śmietnisko. Było to miejsce schadzek takich ludzi, którzy pozostawiali po sobie potłuczone szkło i puszki po piwie.

Po roku 1997 prawosławni i katolicy (niezależnie)wystosowali pisma do rady miasta - z prośbą o przejęcie zaniedbanego grobowca i pozwolenie na podjęcie prac porządkowych, gdyż spoczywają tam szczątki ludzkie. Co ciekawe: katolicy argumentowali chęć przejęcia z tych samych powodów co prawosławni: w celach zabezpieczenia szczątków duchownych rodzimego wyznania.

Białostocki "Czas Miłosierdzia", podawał jeszcze jedną przyczynę: Katolicy obawiają się, że gdyby to miejsce przejęli mnisi prawosławni, mogliby nie uszanować tych szczątków, podobnie jak to uczynili wcześniej z kośćmi fundatorów i unickich dostojników spod odbudowywanej cerkwi. Otóż kiedy prawosławni mnisi rozpoczynali odbudowę cerkwi w początkach lat 80-tych, odgruzowali kryptę kolatorską i groby spod posadzki świątyni. Gruz wraz ze szczątkami Chodkiewiczów, Tyszkiewiczów, Sapiehów i innych osobistości, również dostojników unickich, wywieziono do lasu pod Kryżowatą koło Krzemiennego na utwardzenie podmokłej drogi. Supraślanie wtedy natychmiast zareagowali na tę profanację ludzkich szczątków. Grupa katolików (między innymi członkowie Rady Parafialnej) zebrała wówczas porozrzucane na drodze kości i ze czcią je zabezpieczyła. Pod wpływem reakcji katolików kości zbierał też jeden z duchownych prawosławnych.

Strona katolicka reprezentowana przez: Akcję Katolicką, Chór kościelny, Ruch "Światło-Życie", Apostolat Maryjny i 73 Drużynę harcerską "Tramp" w Supraślu proponowała utworzenie w tym miejscu ekumenicznej "kapliczki pojednania", a opiekę nad grobowcem powierzyć obu wyznaniom.

Czy sobotnia decyzja radnych położyła kres konfliktowi? To zależy od ostatecznej decyzji wojewody.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20030731081927487