Islamski łańcuszek szczęścia

pon, 18 sie 2003, 14:03:28

Autor: Tomasz Terlikowski

Wśród islamskich uczonych toczy się spór czy tzw. łańcuszki szczęścia rozsyłane pocztą elektroniczną są pozytywną metodą duszpasterską czy też dowodem niewiary. Dyskusję wywołał w Tatarstanie niewielki liścik niejakiego szejka Ahmeda - za wysłanie, którego można otrzymać wielkie błogosławieństwo.

W liście napisanym w języku tatarskim szejk przekonuje, że otrzymał zadanie od proroka Mahometa. Ma nim być przekazanie zaniepokojenia proroka upadkiem moralnym. Aby wszyscy muzułmanie mogli poznać to posłanie - trzeba je rozsyłać dalej - a za każdy wysłany list Bóg obdarzy błogosławem. Każdy, kto go nie wyśle zostanie natomiast surowo ukarany.

O mailowym łańcuszku szczęścia wypowiedział się już sędzia Duchowego Kierownictwa Muzułmanów Tatarstanu Gadelchak Samatow. Jego zdaniem - liściki te pełnią pozytywną rolę w rozpowszechnianiu nauki islamskiej. Innego zdania jest Azat Ahunow - uczony z Kazania. Jego zdaniem wysyłanie takich maili jest dowodem braku wiary. Powołał się on przy tym na fatwy wydane na "łańcuszki szczęścia" przez muzułmanów z Dagestanu i Ukrainy.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20030818140328385