Homoseksualizm musi być potępiony

śro, 20 sie 2003, 12:34:11

Autor: Tomasz Terlikowski

Problem wyświęcania homoseksualistów na księży w ogóle nie powinien być dyskutowany - uważa papież Szenuda III - zwierzchnik Koptyjskiego Kościoła Prawosławnego. Opinię taką wyraził on w przesłanym do brytyjskich księży koptyjskich orędziu - zatytułowanym: "Homoseksualizm i Kościół".

"Przede wszystkim homoseksualizm jest przeciwny naturze - podkreśla patriarcha Szenuda. - Współżycie seksualne dopuszczalne jest jedynie w małżeństwie, między mężczyzną a kobietą, mężem a żoną. Wszystko inne jest anormalne i przeciwne naturze". Wskazuje na to, wyrażna nauka zawarta w Ewangelii, gdzie Chrystus jasno określa, że od początku Bóg stworzył ludzi - mężem i żoną.

Papież Szenuda przypomina także, że zarówno w Starym, jak i Nowym Testamencie znaleźć można zdecydowane potępienia aktów homoseksualnych i ostrzeżenie, że ci, którzy się ich dopuszczają - nie osiągnął Królestwa Niebieskiego.

Zdaniem Szenudy - Bóg w czasach współczesnych daje homoseksualistom szansę na nawrócenie. Jedną z nich jest - paradokslanie AIDS, która zabija ludzkie ciało powoli, ale ... daje szansę nawrócenia się do nieskończonej Boskiej Miłości. Niestety wielu z niej nie korzysta - zwraca uwagę koptyjski patriarcha.

Akceptacja homoseksualizmu jest również czynem sprzeciwiającym się dobremu imieniu chrześcijaństwa - podkreśla Szenuda i dodaje, że - według niego homoseksualizm sprzeciwia się również tajemnicy Kościoła. "Co możemy powiedzieć o odnowie życia, przemianie życia przez chrześcijaństwo - jeśli takie zjawiska istnieją wewnątrz Kościoła?" - retorycznie pyta Szenuda i dodaje jeszcze jedno dramatyczne pytanie: "Co ludzie będą mówić o chrześcijaństwie, jeśli takie rzeczy dzieją się w Kościele?".

Zdaniem zwierzchnika Kościoła koptyjskiego, homoseksualiści mogą mieć tylko jedno prawo w kościele. Jest nim, prawo do pokuty.

Sam pomysł wyświęcania homoseksualistów na kapłanów jest, co wyraźnie podkreśla papież, sprzeczny ze wszystkim co Święta Tradycja uważa za prawosławne. Co więcej, zdaniem Szenudy, kapłani homoseksualiści nie mieliby najmniejszego moralnego autorytetu. "Jeśli on nie jest w stanie sam siebie kontrolować, to jakby mógł wzywać do tego innych. Jeśli nie znalazł pokoju i piękna w świętym życiu - to jak może zachęcać do niego innych?" - wskazuje papież i dodaje, że w ustach takiego duchownego chrześcijaństwo przekształciłoby się tylko w teorię, albo co gorsza fantazję.

Szenuda odrzuca również przekonanie, że homoseksualizm jest miłością między dwoma mężczyznami. "Miłość musi być duchowa, musi być czysta. Kochamy innych w czystości. Kochamy ich w Duchu. I miłość do innych nie może sprzeciwiać się miłości do Boga (...)  Kochamy w Panu - nie przeciwko Niemu. Miłość homoseksualna nie jest więć miłością, ale pożądaniem (...) Słowo miłość nie może być użyte do takich związków, bowiem w Ewangelii napisane jest, że Bóg jest miłością (...) Czy miłość może być destrukcją? Jeśli ktoś kocha drugiego człowieka, to czyż może chcieć jego zguby w życiu doczesnym i wiecznym?" - podkreśla papież koptyjski.

Patriarcha podkreśla również, że nawet jeśli homoseksualizm jest wrodzony (choć sam tak nie uważa), to fakt ten nie usprawiedliwia jego akceptacji przez chrześcijan. Nie mają oni prawa do powiedzenia homoseksualiście, że jego postępowanie jest odpowiednie i moralne, akceptowalne przez Kościół, ale powinni się za niego modlić, wspomagać go duchowo i medycznie, a przede wszystkim ofiarowywać mu pojednanie z Bogiem i przypominać, że homoseksualista - uprawiający akty homoseksualne - nie może wejść do Królestwa Bożego.

Zobacz też inne artykuły na temat nauczania i praktyki kościołów chrześcijańskich w stosunku do jednopłciowych związków.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20030819143911553