Służba 24 godziny na dobę

nie, 7 wrz 2003, 16:49:56

Autor: Robert Opala

Tegoroczne upały w Europie zebrały śmiertelne żniwo. Oblicza się, że w południowych regionach Francji w wyniku upałów śmierć poniosło około 10.000 ludzi. Tragicznie było także w południowej Hiszpanii i Portugalii. Prawdziwym heroizmem określono też duszpasterską służbę katolickich kapłanów, którzy byli zawsze obecni tam, gdzie ich potrzebowano.

W wielu katolickich parafiach w południowej Francji każdego dnia odbywało się nawet 10 pogrzebów ofiar upałów. Księża służyli pomocą nie tylko podczas nabożeństw żałobnych, ale w rozmowach duszpasterskich i spowiedziach z chorymi, poparzonymi oraz rodzinami zmarłych. Była do dosłownie praca 24 godziny na dobę, bez odpoczynku i przerw.

„Zwykle w ciągu tygodnia mam u siebie w parafii 3 pogrzeby – powiedział ks. Jean-Paul Clerc, proboszcz z Is-sur-Tille, małej wioski leżącej około 30 kilometrów na północ od Dijon. – Podczas upałów było ich 4 dziennie. W porównaniu z niektórymi z moich kolegów z parafii wysuniętych bardziej na południe mogłem uchodzić za bezrobotnego. Zaproponowałem więc reformowanemu pastorowi z sąsiedniej wsi, że przynajmniej będę odwiedzał chorych z jego parafii. Przyjął to z wdzięcznością, bo akurat jego żona – świeżo po porodzie - z trudem znosiła skwar, gdy temperatura przekraczała 40 stopni Celsjusza”.

Ks. Bertrand Rosier, wikariusz z parafii katedralnej św. Denisa w Argenteuil, zatrudniony był jako operator telefoniczny „Pogotowiu Duszpasterskim”, który przy telefonie Hotline spędzał około 20 godzin na dobę, odbierając te, w których potrzebny był nagle kapłan. Miał on gotową listę, który z księży jest w tej chwili wolny i natychmiast wysyłał go we właściwe miejsce. Ks. Rosier jest też rekordzistą wśród innego wymiaru. Jednego dnia poprosił kolegę o zastępstwo przy telefonie. Wrócił na parafię i tego dnia właśnie przypadło mu.... 14 pogrzebów.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20030907164956221