Dzieci w świątyni - japońskie święto Shichi-go-san

sob, 15 lis 2003, 08:52:47

Autor: Małgorzata Madej

W dniu 15. listopada do shintoistycznych świątyń Japonii ciągną rodziny z wystrojonymi, zaaferowanymi dziećmi. Głównymi bohaterami święta są trzyletnie dzieci płci obojga, pięcioletni chłopcy oraz siedmioletnie dziewczynki.

Święto Shichi-go-san (co tłumaczy się na polski jako "siedem-pięć-trzy" i oznacza wiek uczestniczących w nim dzieci) jest pozostałością shintoistycznych ceremonii inicjacyjnych. W tym dniu rodzice prowadzą swoje pociechy do świątyni, by przedstawić je lokalnemu bóstwu i prosić o opiekę nad nimi. Przede wszystkim dziewczynki (obecnie coraz rzadziej chłopcy) po raz pierwszy uczestniczą w święcie po ukończeniu trzech lat - niegdyś od tego momentu przestawano golić im główki i zapuszczano im włosy. Chłopcy świętują Shichi-go-san po ukończeniu pięciu lat, kiedy po raz pierwszy wkładają hakama (tradycyjne szerokie spodnie), a dziewczynki ponownie po ukończeniu lat siedmiu, kiedy po raz pierwszy zakładają do kimona pas obi.

Shichi-go-san obchodzone było kiedyś jedynie na dworze cesarskim i wśród arystokracji. Dzieci niższych warstw prowadzono do świątyni dopiero po ukończeniu przez nie siódmego roku życia, co miało związek z wysoką śmiertelnością - dzieci do lat siedmiu uważano ogólnie za "dzieci boże", i dopiero po ceremonii inicjacji stawały się pełnoprawnymi członkami społeczeństwa. Shichi-go-san w obecnym kształcie zaczęto obchodzić dopiero w okresie Meiji (1868-1912).

Uroczyście ubrane dzieci - dziewczynki w kimonach, chłopcy coraz częściej w garniturach, chociaż szarawary hakama też się jeszcze zdarzają - obmywają rączki specjalnym czerpakiem, wrzucają kilka pieniążków do świątynnej skarbony, po czym dzwonią w dzwon i składają bóstwu przepisowy pokłon. Rodzice kupują dzieciom tradycyjne biało-czerwone lizaki zwane chitose ame ("chitose" oznacza "tysiąc lat") w specjalnym opakowaniu z wizerunkami przynoszących szczęście zwierząt: żółwia i żurawia.

Shichi-go-san jest zazwyczaj obchodzone w najbliższej świątyni shintoistycznej, ale zdarza się, że cała rodzina wybiera się uroczyście do jakiegoś szczególnie sławnego przybytku. W zeszłym roku np. wielką tokijską świątynię Meiji-jingu, w której czci się cesarza Meiji i jego małżonkę cesarzową Shoken, odwiedziło ponad 800 rodzin.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20031115085248536