Kościoły solidarnie przeciw antysemityzmowi Hohmanna

pon, 17 lis 2003, 14:38:30

Autor: Dariusz Bruncz

3. października br. podczas specjalnego posiedzenia posłów z frakcji Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) w Fuldzie Martin Hohmann wygłosił okolicznościowe przemówienie z okazji Dnia Niemieckiej Jedności, w którym zawarte były jednoznacznie antysemickie poglądy. O sprawie szeroko informowała również polska prasa, między innymi sobotnio-niedzielne wydanie Gazety Wyborczej. Wypowiedź Hohmannna oceniono jako pierwsze po wojnie spójne przedstawienie antysemityzmu w Niemczech. Głos w tej niezwykle kontrowersyjnej sprawie zabrały także dwa największe Kościoły chrześcijańskie w Niemczech: Kościół Rzymskokatolicki i Ewangelicki.

Martin Hohmann (na zdj.) znany jest w Niemczech z konserwatywnych poglądów. Jako jeden z nielicznych posłów udzielił stanowczego poparcia papieżowi Janowi Pawłowi II w jego sprzeciwie dla związków gejowskich. Wraz z nieżyjącym już arcybiskupem Fuldy Johannesem Dybą ostro krytykował finansowanie przez kasy chorych zabiegów aborcyjnych. Hohmann zasłynął też swoim sprzeciwem wobec wypłacania odszkodowań przez Kościół Rzymskokatolicki dla ofiar nazizmu, a dokładnie przymusowych robotników pracujących dla Kościoła w czasie Trzeciej Rzeszy.

Przewodniczący rzymskokatolickiej Konferencji Biskupów Niemieckich i zwierzchnik Diecezji Moguncji (Mainz) kardynał Karl Lehmann jednoznacznie wypowiedział się przeciwko jakiejkolwiek formie antysemityzmu. Kardynał skrytykował użyte przez Hohmanna pojęcie „narodu oprawców” (Tätervolk), argumentując, że pojęcia ofiary i oprawcy mogą być pomocne przy opisywaniu zachowań pojedynczych osób, a nie zachowania całych narodów:

Bardzo liczni Żydzi byli aktywni w kierownictwie (bolszewickim) oraz w plutonach egzekucyjnych Czeka. Możnaby więc o Żydach powiedzieć z pewna dozą słuszności, że byli rasą oprawców. Może to brzmieć okropnie, ale to ta sama logika, według której Niemcy nazywani są rasą oprawców.” - powiedział Hohmann.

Kardynał Lehmann odiósł się negatywnie do porównania Hohmanna, że za bolszewizm najbardziej odpowiedzialni są Żydzi i że bolszewizm podobnie jak narodowy socjalizm stanowi wyraz bezbożności, dlatego też i Żydzi mogą być rzekomo postrzegani jako Tätervolk.

Kardynał Lehmann powiedział, że sformułowania tego typu ukazują historycznie źle zbudowaną konstrukcję: „Chrześcijanie wiedzą także dziś, jak bardzo osoby przyznające się do chrześcijańskiej wiary i ci, którzy ją reprezentują w wielkim zaślepieniu uczestniczyli w zbrodniach przeciwko Żydom. Papież Jan Paweł II przypomniał o tym dobitnie w swoich prośbach o wybaczenie podczas Roku Jubileuszowego 2000.

W między czasie przeważającą ilością głosów Hohmanna wykluczono z frakcji (195 z 244), jednakże niemieckie elity polityczne, a także Kościoły niepokoi fakt, jak wiele osób stanęło w obronie słów Hohmanna, który otrzymał tysiące listów z wyrazami solidarności.

Stanowisko stracił m.in. generał Günzel, szef jednostki specjalnej KSK, który udzielił jednoznacznego poparcia Hohmannowi. Zaistniała sytuacja na nowo otwiera debatę wokół pojęcia niemieckiej odpowiedzialności i historii. Wielu polityków zastanawia się nad stworzeniem szczególnego programu edukacyjnego w niemieckich szkołach.

Głos w sprawie zabrał też nowo wybrany prezes Rady Ewangelickiego Kościoła Niemiec (EKD) bp Wolfgang Huber. Biskup Huber powiedział, że z respektem przyjął decyzję frakcji parlamentarnej CDU/CSU o wykluczeniu Hohmanna z klubu, stanowczo sprzeciwiając się instrumentalizowaniu wiary chrześcijańskiej. Biskup wyraził też żal, że Hohmann sam nie wyciągnął konsekwencji z wypowiedzianych słów.

Zobacz także:

Pełny tekst przemówienia Martina Hohmanna MdB

Życiorys Martina Hohmanna (strony Bundestagu)

Luteranie.pl: Bp Wolfgang Huber o zbrodniach hitlerowskich

Kosciol.pl: Zanim postawi się pomnik wypędzonym, trzeba opłakać tych, których się zabiło - problem wypędzenia i pamięci

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20031117143830867