Polak z obcą w żyłach krwią

pią, 30 kwi 2004, 00:51:55

Autor: Jakub Jerzy Skoczylas

Kiedy 3 VIII 1847 roku podpisano konkordat z Rosją wydawało się, ze stosunki nowego wówczas papieża i cara będą układały się pomyślnie. Już wtedy carska dyplomacja próbowała skłonić wrogiego ruchom rewolucyjnym papieża do postrzegania sprawy polskiej jako zarzewia europejskiego buntu. Papież jednak informowany przez sufragana mohylewskiego biskupa Hołowińskiego o nadużyciach władz carskich wiedział o zakłamaniu rosyjskich donosów.

Papież darzył Polaków sympatią i już w 1861 r. dał im dobrą radę: "Polacy szukają przede wszystkim Polski, a nie Królestwa Bożego i dlatego tej Polski nie mają". Zdecydowanie odmówił też posłowi Kisielewowi zakazu śpiewania pieśni patriotycznych przez Polaków w kościołach.

Następnym listem wzywającym Polaków do spokoju papież popsuł nieco stsounki z Polakami - ogłoszono (przez nieszczęśliwy zbieg okoliczności) go bowiem dzień po wybuchu powstania i mimo łagodnej formy został źle odebrany (jako akt defetyzmu). Szczerych intencji jednak dowodzi skierowana natychmiast prośba do Franciszka Józefa i Napoleona III o pomoc dla Polski. Do cara zaś apelował o człowieczeństwo.

Głównym motywem było ratowanie Kościoła w Polsce, ale papież wyraźnie trzymał stronę uciskanych Polaków (wiedząc o rosyjskich poczynaniach). Jednak sprawa narodowa (ponoć już wtedy papieżowi dość bliska) nie mogła być głośno wspominana. Nawet list Rządu Narodowego z 26 VII 1863 r. podawał ratowanie katolicyzmu jako główny powód. Papież listem niezmiernie się wzruszył. Nakazał modlitwy w 1863 r. za naród polski i wspomniał o jego posłannictwie. Tego od rozbiorów żaden papież nie mówił.

Błogosławiony Pius IX stawał się coraz bardziej nieprzejednany w stosunku do Rosji. Na przełomie 1865 i 1866 roku doszło do zerwania stosunków z Rosją, a 29 X 1866 bł. Pius IX nakazał sporządzić zestawienie nadużyć i zbrodni rosyjskich co 15 XI ogłosił drukiem!

Protesty papieskie były coraz częstsze i w coraz ostrzejszych słowach. Coraz częściej pojawiało się słowo Polska i błogosławieństwo dla Polaków niezależnie od tego w którym zaborze mieszkają. Wszystko to zaś czynił sam będąc w tragicznym położeniu. Siły grabieżców oblegały pozycje papieskie. Wymawiając zaś imię Polski ciężko było zjednać sobie Austrię. Tak samo jak dodatkowo szkodziły fatalne stosunki z Rosją. Jednak dzięki niezłomnemu głoszeniu prawdy i nieugiętej słuzbie sprawiedliwości papież tylko pozornie przegrał. Dał bowiem świadectwo wszystkim, że jesli jest czyim niewolnikiem to nie konkretnego rządu, ale niewolnikiem prawdy i sprawiedliwości.

Wielu dawnych (zwłaszcza tych umiarkowanych) przeciwników bł. Piusa IX się opamiętało. Zaś "wyzwoliciele" Rzymu przez wielu byli postrzegani nie jako zwycięzcy tyrana, ale jako ci co napadli na starca, którego jedyną bronią była prawda. Wielkim zwycięstwem J. M. Mastai była beatyfikacja i to przez papieża - Polaka. Wielu zaś z jego przeciwników żyło w ekskomunice za grabież i świętokradztwo i kto wie ilu w tym stanie pomarło (oby Bóg wybaczył im ich czyny). Szczególnie więc w Polsce ważne jest pielęgnowanie pamięci o tym wielkim papieżu by historia oddzieliła diamenty od piasku - kiedy zacznie ginąć powszechna pamięć o takich jak Cavour, Garibaldi i Wiktor Emanuel niech przetrwa powszechna pamięć o bł. Piusie IX.

Zobacz też : Pamięci bł. Piusa IX 

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20040430005155964