Amerykański senator wystąpił z Kościoła Katolickiego

śro, 12 maj 2004, 01:31:59

Autor: Joanna Gacka

Bernard Kenny, 57 letni polityk zasiadający w amerykańskim Senacie z ramienia Partii Demokratycznej, ogłosił decyzję o wystąpieniu z Kościoła Katolickiego. Powodem mają być poglądy senatora na niektóre kwestie moralne, niezgodne z nauczaniem jego dotychczasowego kościoła. Kenny nie zgadza się także na konieczność dokonywania wyboru między zobowiązaniami wobec wyborców a zasadami własnej religii.

- Jeśli każde wyznanie czy religia zacznie wymuszać forsowanie swoich zasad na wiernych, którzy jednocześnie pracują na rzecz państwowych czy rządowych instytucji, demokracja zamieni się w partyjniackie rozgrywki podzielonych religijnie ugrupowań - powiedział Kenny, uzasadniając swoja decyzję. Senator z hrabstwa Hudson nie zgadza się z katolickim nauczeniem w kwestii aborcji, klonowania, kary śmierci czy małżeństw homoseksualnych i nie zamierza "ugiąć się pod naciskiem katolickich biskupów". Kenny najprawdopodobniej stanie się członkiem Kościoła Episkopalnego.

Bernard Kenny nie jest jedynym politykiem, który w ostatnich dniach oskarża Kościół o wywieranie zbyt dużego nacisku na katolickich członków rządu, kongresmenów i senatorów oraz na kandydata na prezydenta - Johna Kerry'ego. Inny demokratyczny senator William Pascrell Jr. stwierdził, że nie został posłany do parlamentu przez Kościół ale przez swoich wyborców i to ich a nie swój Kościół ma reprezentować, bo właśnie na tym polega demokracja. Z nauczaniem Koscioła w wielu kwestiach nie zamierza się także zgadzać gubernator stany New Jersey James E. McGreevey, który twierdzi, że co prawda jest katolikiem i bardzo ceni sobie swoją wiarę ale ma także obowiązki jako gubernator. McGreevey oświadczył także, że w związku z naciskami przestanie przystępować do komunii, by "zachować niezależność od Kościoła w kierowaniu stanem".

Sytuacja między częścią katolickich polityków a Kościołem stała się napięta po wywołanej przez watykańską instrukcję "Redemptionis Sacramentum" jasnej deklaracji amerykańskiego Episkopatu, mówiącej o tym, że politycy którzy nie stosują się w życiu do nauk Kościoła, nie mogą przystępowac do komunii. Wielu biskupów zaczęło już wcielać deklarację w życie w swoich diecezjach i choć John Kerry bez przeszkód przystępuje do komunii, niektórzy politycy otrzymali już od władz kościelnych oficjalne ostrzeżenia a nawet spotkali się z przypadkami odmowy udzielenia Eucharystii.

Politycy, którzy zarzucają swojemu Kościołowi zbytnie mieszanie się w sprawy polityki, dają przykład prezydenta Kennedy'ego, który przed swoim wyborem oświadczył iż nie będzie zakładnikiem Kościoła.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/2004051201315955