Śluby gejów i lesbijek bez chrześcijańskich pikiet

wto, 18 maj 2004, 10:48:01

Autor: Joanna Gacka

Amerykańscy konserwatywni chrześcijanie nie zaprzestali swoich protestów przeciwko legalizacji homoseksualnych związków po tym, gdy w stanie Massachusetts wydano zgodę na takie śluby. Nie organizowali jednak demonstracji ani pikiet w miejscach, w których odbywały się ceremonie ślubne jednopłciowych par.

Od wczoraj geje i lesbijki mogą składać przed urzędnikami stanowymi przysięgę małżeńską i otrzymywać świadectwo ślubu. Tym samym stan Massachusetts stał się czwartym miejscem na świecie - po Belgii, Holandii i trzech prowincjach Kanady, w którym homoseksualiści mogą zgodnie z prawem zawrzeć cywilny związek małżeński z partnerem tej samej płci.

Zwolennicy takich związków podkreślają, że chcą być pozytywnym przykładem tego w jaki sposób można działać drogą legislacyjną. Nie kryją swojej radości z powodu, rezultatu jaki uzyskali w Massachusetts. Uwazają też, że takie postępowanie spowoduje inne spojrzenie na homoseksualne związki w środowisku chrześcijańskim, że przestaną być oni kojarzeni tylko z krzykliwą kulturą i niemoralnym życiem.

Niemal do ostatniej chwili przeciwnicy jednopłciowych małżeństw walczyli o zmianę tej decyzji. ich skargę odrzucił jednak Sąd Najwyższy USA.
W tej sytuacji konserwatywne kościoły chrześcijańskie postanowiły nie organizować ani nie przyłączać się do protestów, przeprowadzanych w formie, która mogłaby zostać uznana za przejawniezgodnej z prawem dyskryminacji i przemocy.

- Niezależnie od tego, jak odbieracie tę decyzję i takie związki, chicałbym, byście powstrzymali się od demonstracji i podobnych form protestów - wzywa wiernych kościoła baptystycznego pastror Jeffrey Brown - to nie jest właściwy sposób reakcji na to co się stało. Powinniśmy przede wszystkim się modlić, okazując jednocześnie spokój i opanowanie.

Również inni przywódcy kościołów nawołują do spokoju, podkreślając przy tym, że w protestach należy skupić się na charakterze samego małżeństwa a nie na krytyce zachowań poszczególnych homoseksualistów. Wielu z nich stwierdziło po prostu "Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy teraz cały prolem należy do Boga i należy do niego przyjść w modlitwie".

- Nasz smutek z powodu tego co się stało, nie powinien prowadzić nas do gniewu lub obrzucania błotem jakiejkolwiek grupy ludzi a szczególnie naszych braci i sióstr homoseksualistów - powiedział arcybiskup Bostonu Sean P. O'Malley.

Nie oznacza to jednak, że protestów nie będzie w ogóle. Przeciwnicy homoseksualnych ślubów chcą sie teraz skupić na wyjaśnienniu istoty mażeństwa jako związku mężczyzny i kobiety i zabiegać o poparcie dla utrzymania takiej jego deginicji oraz rozumienia w całych stanach, co miałoby odbicie również w amerykańskiej Konstytucji. Podkreślają, że obecnie będą poświęcali więcej uwagi temu, by dobrze wyjaśnić Amerykanom czym jest małżeństwo i do czego służy, nie będa się natomiast skupiać na kwestii samego homoseksualizmu.

Zobacz też inne artykuły na temat nauczania i praktyki kościołów chrześcijańskich w stosunku do jednopłciowych związków.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20040518104801412