Historia bioetyki

pon, 24 maj 2004, 23:08:00

Autor: Artur J. Katolo

Pierwszym zadaniem każdej dyscypliny naukowej jest wpisanie jej w epistemologię. Każda dyscypilna wiedzy powinna umieć zdefiniować samą siebie. Dzisiaj mamy do czynienia z dziwną sytuacją, kiedy każdą próbę zdefiniowania lub określenia czegokolwiek, określa się mianem "dogmatyzmu" lub "zatwardziałości" naukowej. Z drugiej jednak strony, współczesny pragmatyzm kulturowy, który na pozycji uprzywilejowanej stawia "działanie" nad "istnieniem", coraz częściej zaczyna poszukiwać swoich właściwych granic.

BIOS - życie; ETHOS - etyka, moralność

Spróbujmy podać podstawową definicję bioetyki, wypracowaną przez W. Reicha w 1971 w "Encyclopedia of Bioethics": "Bioetyka jest systematycznym studium zachowania się człowieka wobec życia i troski o zdrowie. Studium to prowadzone jest w świetle wartości i pryncypiów moralnych" [1].

Na pewno definicja to posiada swoją wartość historyczną. Łatwo możemy wyróżnić "przedmiot materialny" i "przedmiot formalny" w tej definicji nauki zwanej bioetyką. Przedmiotem materialnym w świetle tej definicji jest "życie" i "troska o zdrowie". Przedmiotem formalnym jest zaś specyficzna perspektywa deontologiczno-wartościująca w odniesieniu do studium zachowania ludzkiego wobec życia i troski o zdrowie.

W ujęciu E. Sgrecci, bioetyka jest "częścią filozofii moralnej, która określa godziwość lub brak godziwości podejmowanych interwencji na życiu ludzkim, a szczególnie w odniesieniu do interwencji związanych z praktyką i rozwojem nauk medycznych oraz biologicznych" [2].

W tej definicji uwypuklony zostaje fakt, że u podstaw bioetyki nie mogą nie leżeć odniesienia do etyki ogólnej. Te odniesienia związane z etyką ogólną, muszą prowadzić w końcu do ostatecznej analizy opartej na filozofii moralnej. Bio-etyka, to nauka, która nie ogranicza się jedynie do medycyny i biologii. Refleksja bioetyczna musi uwzględniać odniesienia do problematyki społeczje i duchowej człowieka, ze szczególnym położeniem nacisku na tak zwaną "jakość życia". Kryterium godziwości danej interwencji medycznej opiera się na "ontologicznie osadzonym personalizmie". Prawda o tym kim jest człowiek jest podstawą moralnej oceny technik biomedycznych.

Według C. Viafory bioetyka jest "etyką stosowaną w nowej problematyce, która rozwija się w odniesieniu do granic życia" [3]. Definicja ta zdaje się kłaść nacisk na to co "nowe" o ile to "nowe" może w jakiś sposób zagrażać tożsamości i integralności psychofizycznej człowieka. Bioetyka w takim ujęciu jawi się jako nauka "o granicach", "o peryferiach". Dobro człowieka musi leżeć u podstaw pewnego bogactwa działania, wolności działania, włącznie z prawem do przekraczania pewnych granic. Definicja ta nie pozostaje do końca jasną.

Według U. Scarpellego bioetyka jest "etyką, która w sposób szczególny odnosi się do przejawów życia organicznego ciała, do procesów rozrodczych, rozwojowych, dorastania i starzenia się. Jest etyką odnoszącą się do zdrowia, choroby i śmierci" [4]. Ta ostatnia definicja jest raczej opisem analitycznym problematyki którą się zajmuje bioetyka. Opis ten jest o tyle niedoskonały, o ile wyklucza z pola swojej działalności niektóre zagadnienia, jak na przykład życie psychiczne człowieka czy też wykorzystanie surowców naturalnych.

Według F. Bellino, bioetyka jest "etyką stosowaną w odniesieniu do bio-królestwa" [5], zaś S. Leone określa bioetykę jako "dział etyki, który zajmuje się problematyką związaną z życiem fizycznym a szczególnie implikacjami etycznymi nauk biomedycznych" [6]. Definicja Leone ukazuje pewną autonomię bioetyki i zarazem peewną zależność w odniesieniu do etyki ogólnej, z której wywodzą się następnie zagadnienia szczegółowe bioetyki, nabywając zarazem swoją własną metodologię.

Według mnie, bioetykę należy odnieść również do teologii moralnej. Człowiek który podejmuje się określonego działania pyta nie tylko o samą godziwość tegoż działania, ale również o sens tej godziwości. W tym miejscu należy przywołać encyklikę Veritatis splendor, gdzie Jan Paweł II wyjaśnia sens pytania moralnego: "młodzieniec pyta nie tyle o to, jakich zasad należy przestrzegać, ale jak osiągnąć pełny sens życia. To dążenie bowiem stanowi rzeczywiste podłoże każdej ludzkiej decyzji i działania, to ukryte poszukiwanie i wewnętrzny impuls porusza ludzką wolność. Pytanie młodzieńca odwołuje się do Dobra absolutnego, które nas pociąga i wzywa, jest echem Bożego powołania, źródła i celu życia człowieka" (nr 6).

Bioetykę wobec powyższego, nazywając ją bioetyką teologiczną definiuję w sposób następujący: Bioetyka jest częścią etyki szczegółowej lub teologii moralnej szczegółowej, która swoją refleksję etyczno-teologicznomoralną uprawianą w świetle Objawienia oraz wynikających z niego powszechnych norm moralnych (prawo naturalne, godność osoby ludzkiej) odnosi do zagadnień związanych z granicznymi mometami życia ludzkiego (poczęcie, narodziny, choroba, smierć) oraz do zachowania człowieka wobec królestwa istot żyjących.

Przedmiotem bioetyki są trzy grupy zagadnień:

1. Problemy wynikające z tradycyjnej etyki medycznej, jednak rozwiązywane w świetlej innej metodologii. Do tych kwestii należą: aborcja, eutanazja, antykoncepcja, sterylizacja.
2. Druga grupa problemów wynika z rozwoju nowych technologii biomedycznych: zapłodnienie "in vitro", manipulacje kodem genetycznym, diagnoza prenatalna, transplantacje organów, diagnoza śmierci.
3. Trzecia grupa zagadnień wynikająca z doniosłości faktu, że zdrowie i samo życie zależą od różnych czynników, które nie należą do czynników medycznych: odżywianie, higiena, warunki pracy, sposoby zachowania, polityka zdrowotna. W tej grupie bioetyka będzie się interesowała bezpośrednio" narkomanią, alkoholizmem, AIDS, ochroną środowiska naturalnego.

NARODZINY BIOETYKI
Okres starożytnej etyki medycznej

Jednym z najstarszych dokumentów dotyczących zagadnień związanych z etyką medyczną jest pochodzący z roku 1750 przed Chr. Kodeks Hammurabiego. Można w nim znaleźć zagadnienia dotyczące relacji jakie powinny zachodzić pomiędzy lekarzem a pacjentem, oraz problem wynagrodzenia lekarza za kurację [7].

Mianem "wielkiej karty etyki medycznej" można określić Przysięgę Hipokratesa (370 r. przed Chr.), która stała się podstawą deontologii medycznej nie tylko w starożytności, ale również w czasch współczesnych. Przysięga Hipokratesa nakładała na lekarzy oraz adeptów sztuki lekarskiej obowiązek traktowania sztuki medycznej jako "sztuki świętej". Bogowie zostają przywołani w inwokacji Przysięgi nie tylko w celu pomocy, ale również w celu poświadczenia "świętości" zawodu lekarza, który nie może być traktowany jako profesja "jedna z wielu" [8].

Nauczanie medycyny obejmowało nie tylko sam sposób kuracji poszczególnych chorób, ale wiązało się również z przyjęciem określonego stylu życia przez przyszłego lekarza. Lekarz-nauczyciel musiał dawać dobry przykład swoim uczniom w życiu codziennym. Adepci medycyny byli zobowiązani do prowadzenia życia wspólnego wraz z ich mistrzem. Dlatego medycyna była traktowana jako powołanie, z którym wiązał się wybór określonego stylu życia. Nie można zapominać również, że uczniowie byli winni cześć i wdzięczność swojemu nauczycielowi [9]. Lekarze oraz adepci sztuki medycznej tworzyli braterstwo medyczne, w którym stosunki między mistrzem i uczniami posiadały charakter religijny. W tym też kontekście sama wiedza medyczna miała charakter "prywatny", "rodzinny", a dopiero w sposób pośredni - "społeczny" lub "polityczny". Z tego fundamentu religijnego braterstwa medycznego wynikał obowiązek przekazywania wiedzy lekarskiej [10].

Obowiązek terapii (therapeia) zawarty w Przysiędze odnosił się do dyscypliny życia (dieta), środków leczniczych (zakaz podawania specyfików mogących spowodować śmierć chorego lub dziecka poczętego w łonie matki), chirurgii (zakaz operowania chorych na kamicę nerkową), odwiedziny domowe chorych oraz zachowanie tajemnicy zawodowej. Obowiązek terapii był zarazem zobowiązaniem moralnym. Lekarz miał obowiązek nie tylko leczyć chorego od strony medycznej (diaita). Do jego obowiązków należało poszukiwanie sprawiedliwości moralnej (dike), która objawiała się poprzez unikanie rzeczy złych i niesprawiedliwych. Dlatego od lekarza wymagana była świętość życia (hosia) a przez to szacunek wobec każdego życia ludzkiego. Ten szacunek wobec życia ludzkiego zakazywał przypisywania środków trujących (pharmakon) oraz sugerowanie kobiecie użycia środków aborcyjnych. Zasada "primum non nocere" obowiązywała lekarza podczas wizyty domowej. Szczególnie odnosiło się to do nie wchodzenia w intymne relacje z pacjentami - ludźmi wolnymi jak i niewolnikami, kobietami i mężczyznami [11].

Przysięga Hipokratesa posiada więc charakter paternalizmu medycznego. Lekarz jest tym, który może wpływać również na życie moralne chorego. Chory ma obowiązek bycia posłusznym wobec lekarza, co więcej, powinien traktować go jak boga [12].

W I wieku przed Chrystusem Scribonius Largus pisze, że lekarz musi być plenus misericordiae et humanitatis. Dlatego, zgodnie z Przysięgą Hipokratesa, nie wolno mu przypisywać szkodliwych substancji; ten zakaz dityczy również wrogów. Lekarz ma obowiązek pomóc wszystkim, którzy zwracają się do niego o pomoc, bez względu na stan posiadania. Medycyna jest sztuką leczenia, a nie zabijania. Jeśli medycyna nie odda się całkowicie służbie chorym, bez względu na okoliczności, to wówczas zdradzi ideę miłosierdzia, do której jest wezwana z natury rzeczy. Medicus gratiosus - figura lekarza haryzmatycznego i modelu medycyny paternalistycznej o charakterze charyzmatycznym [13].

Czasy nowożytne

Jako prekursorów współczernej bioetyki można uważać opata Francesco Cangiamila oraz Thomasa Percivala. Ten pierwszy w roku 1745, w Palermo (Sycylia), opublikował traktat zatytułowany Embriologia Sacra (Święta embriologia), w którym dziedzinę ściśle biologiczną jaką jest embriologia, starał się wyłożyć na sposób teologiczny, traktując ją jako "pod-rodzaj" teologii. Ten sposób wyjaśniania zagadnień embriologicznych wiązał się z określonymi implikacjami moralno-duszpasterskimi, które można dzisiaj określić jako początki epistemologiczne bioetyki. Godnym podkreślenia jest fakt, że Cangiamila dowodził początków życia indywidualnego od momentu poczęcia. W ten sposób zerwał z całą tradycją arystotelesowsko-tomistyczną, która początek zaistnienia osoby przesuwała w czasie, na przykład na moment implantacji embrionu w macicy. Sycylijski opat swoją refleksję teologiczno-filozoficzną odnośnie do statusu embrionu ludzkiego połączył z danymi, które dostarczyły mu prowadzone obserwacje plemników pod mikroskopem [14].

Anglik Percival w roku 1803 opublikował Medical Ethics (Etyka medycyny), w którym to dziele podkreślał, że obowiązkiem lekarza jest przestrzeganie trzech fundamentalnych pryncypiów: honeste vivere, alterum non ledere, suum cuique tribuere. Te dwa ostatnie pryncypia stanowią odpowiednik dwóch pryncypiów współczesnej bioetyki: nie szkodzenia oraz sprawiedliwości. Suum cuique tribuere zawiera w sobie również zasadę dobra pacjenta.

Percival pomija jednak milczeniem pryncypium autonomii pacjenta. W innej swojej książce, zatytułowanej A Socratic Discourse on Truth [Sokratejska dyskusja o prawdzie] skłania się ku modelowi hipokratesowskiej medycyny paternalistycznej i odrzuca absolutyzm "autonomizmu" pacjenta. Proponuje jednak "elastyczną linię" w poszukiwaniu dobra pacjenta. Mamy więc w tym przypadku do czynienia z teleologią, czyli celowością postępowania lekarza wobec pacjenta. Jego paternalizm wobec pacjenta nie jest jednak tym samym paternalizmem z jakim możemy spotkać się w starożytności. Pacjent nie jest "dzieckiem", z którym można czynić co się podoba, jeśli celem postępowania jest dobro pacjenta. Percival sprzeciwia się również "autonomizmowi dorosłego", według którego chory będąc istnieniem dorosłym i świadomym, zawsze powinien znać prawdę. Anglik proponuje model "paternalizmu młodzieńczego". Oznacza to, że w przypadku choroby śmiertelnej prawdę powinna znać rodzina lub przyjaciele. I to ich zadaniem będzie przygotowanie chorego na przyjęcie prawdy o sobie lub też bezpośrednie poinformowanie pacjenta o jego faktycznym stanie zdrowia. Percival, jak można było zauważyć, zajmował się więc problematyką relacji lekarz-pacjent (model medycyny paternalistycznej obok modelu medycyny autonomicznej) [15].

Okresem szczególnego rozwoju refleksji wokół zagadnień moralnych medycyny był okres pierwszych lat powojennych. Proces w Norymbedrdze zbrodniarzy hitlerowskich ukazał światu nowe zagrożenia, które mogą się rodzić z medycyny, jeżeli takowa uprawiana jest w oderwaniu od podstawowych wartości moralnych. Nieludzkie eksperymenty na więźniach obozów koncentracyjnych (takie jak eutanazja, sterylizacja, testowanie nowych leków oraz nowych form leczenia chirurgicznego) uznane zostały za zbrodnie przeciwko życiu ludzkiemu. Koniecznym więc się stało, w trakcie procesu w Norymberdze, ustalenie granic etycznych zachowania lekarza, poza które lekarzowi wyjść nie można [16].

W tym też kontekście Organizacja Narodów Zjednoczonych w roku 1948 ogłosiła Powszechną Deklarację Praw Człowieka. W roku 1949 w Genewie uchwalono Kodeks Etyki Medycznej, znany szerzej jako "Przysięga genewska", w którym to, analogicznie do przysięgi Hipokratesa, zobowiązywano się do poszanowania życia ludzkiego od momentu poczęcia.  Rok 1950 przyniósł ze sobą uchwalenie w Rzymie Konwencji ochrony  praw człowieka i wolności podstawowych [17].

Nie można w tym miejscu nie wspomnieć o wkładzie Magisterium Kościoła do prehistorii bioetyki. Papież Pius XII niejednokrotnie zabierał głos w sprawie sztucznych zapłodnień czy też moralnych aspektów łagodzenia bólu. Odnośnie do sztucznych zapłodnień ustosunkował się w swoim przemówieniu podczas IV Międzynarodowego Kongresu Lekarzy Katolickich w roku 1949. Sztuczne zapłodnienia wewnątrz małżeństwa jak i z użyciem dawców gamet uznał za niemoralne. Dopuszczał jednak podjęcie różnego rodzaju technik medycznych, które umożliwiłyby dopełnienie aktu małżeńskiego, czyli poczęcie nowego istnienia ludzkiego. Sama jednak technika medyczna nie mogła zastępować aktu seksualnego małżonków, ani nie mogło się to dokonywać poza małżeństwem. Tę naukę powtórzył jeszcze podczas Kongresu Unii Położnych Katolickich w roku 1951 oraz w roku 1956 w czasie II Światowego Kongresu Płodności i Bezpłodności [18].

Pius XII w roku 1957 na pytanie postawione przez Società Italiana di Anestesiologia [Włoskie Stowarzyszenie Anastezjologów] odnośnie do łagodzenia cierpień oraz ewentulanego skrócenia życia na skutek zastosowania środków anastezjologicznych, zawarł swoją odpowiedź w Tre quesiti religiosi e morali concernenti l'anestesia [Trzy wyjaśnienia religijne i moralne odnośnie do anastezji]. Papież dopuścił używanie środków łagodzących ból chorego w przypadku nieuleczalnej choroby (np. rak), nawet jeśli prowadziłoby to w sposób pośredni do śmierci. Jednak przestrzegł, żeby tego rodzaju praktyka nie przerodziła się w eutanazję. W przypadku gdyby jednak chory z motywów religijnych, będąc w pełni świadomym, odmówił przyjęcia środków łagodzących ból, wówczas lekarz nie ma prawa zmuszać do przyjęcia tego rodzaju specyfików. Podobnie też lekarz nie ma prawa odmówić środków łagodzących ból, jeśli prosi o nie osoba chora i cierpiąca [19].

Van Rensselaer Potter

Po raz pierwszy słowa "bioetyka" użył Van Rensselaer Potter w roku 1970, w artykule zatytułowanym Bioethics: The Science of Survival [Bioetyka: nauka przeżycia]. Tematyka wówczas poruszona została pogłębiona przez tegoż samego autora w książce z roku 1971 Bioethics: Bridge to the Future [Bioetyka: most ku przyszłości]. Potter przedstawił swoją wizję bioetyki jako nowej dziedziny wiedzy składającej się z trzech fundamentalnych elementów: interdyscyplinarność, spojrzenie w przyszłość i globalizm [20].

Bioetyka jako nowa dziedzina wiedzy ma stanowić pomost pomiędzy różnymi naukami (interdyscyplinarność). Ten "pomost" naukowy ma również zajmować się przyszłością, a nie tylko teraźniejszością. Zadaniem bioetyki ma być nie tylko ocena moralna tego co się dzieje dzisiaj, ale również ma oceniać to, co się może wydarzyć w przyszłości, na skutek dalszego rozwoju technologii biomedycznych (spojrzenie w przyszłość). Bioetyka w końcu ma stanowić syntezę, czyli nie może ograniczać się jedynie do problemów życia i zdrowia ludzkiego jednej społeczności. Jej zadaniem jest refleksja nad wszystkimi aspektami rzeczywistości w jakich cała ludzkość się znajduje. Chodzi więc o relacje pomiędzy człowiekiem a środowiskiem; życiem przyszłych pokoleń a teraźniejszością; jakość życia obecna i przewidywana na skutek dalszego postępu różnych technik biomedycznych (globalizm).

Zdaniem Pottera, biologia może w owocny sposób odnosić się do nauk humanistycznych, które konieczne są w jakościowej obecności człowieka w historii. Dążenie do eliminacji ewolucji negatywnej (wpływy myśli Freuda i Darwina na Leopolda, na którego Potter się powołuje) oraz promocja jakości życia wymaga "nowego" zachowania, "nowych" zobowiązań, "nowych" norm i praw. To wszystko ma zaś prowadzić ku "nowej" moralności odnoszącej się do przyszłości generatywnej. Dlatego też Potter pojmował bioetykę jako "most" pomiędzy różnymi dziedzinami wiedzy. "Most" ten był konieczny w celu uniknięcią "bomby biologicznej" w obliczu której znalazł się człowiek dzięki rozwojowi biomedycyny. Ta "bomba biologiczna" mogła okazać się szkodliwa dla przyszłości człowieka i dlatego należało ją osłabić poprzez bioetykę. Stąd bioetyka w ujęciu Pottera, to nie tylko "most", ale również "sztuka przeżycia". Promując ideę jakości życia, należy wychodzić poza "naukę" i zwracać się ku filozofii, ku biologicznej znajomości wartości humanistycznych. Nauka przeżycia jest więc dla Pottera jakościową obecnością człowieka w historii [21].

Pierwsze ośrodki bioetyki w Stanach Zjednoczonych

Jeszcze przed rokiem 1970 prowadzone były wykłady w sposób systematyczny na temat etyki biologii oraz nauk o zdrowiu. Tego typu wykłady prowadzono na wydziałach medycyny i pielęgniarstwa uniwersytetów katolickich w Stanach Zjednoczonych. W Europie etyki biologii oraz medycyny nauczano na uniwersytetach papieskich w ramach tak zwanej "medycyny pastoralnej". Pierwszym uniwersytetem państwowym, gdzie wprowadzono zajęcia z etyki medycyny był Pensylvania State University, na którym utworzono departament nauk humanistycznych dla medycyny (rok 1967) [22].

Pierwszym miejscem, w którym zaczęto uprawiać bioetykę jako bioetykę na sposób akademicki było Hastings Center, zwane inaczej Institute of Society, Ethics and the Life Sciences w Nowym Jorku (rok 1969).

Zanim doszło do utworzenia Hastings Center,pod koniec lat 60-tych XX wieku coraz częściej pod obrady Kongresu USA trafiały zagadnienia związane z nadużyciami eksperymentów medycznych, diagnozą prenatalną i określeniem momentu śmierci. W roku 1967 powołano, w celu rozwiązywania tego rodzaju problemów, National Institute of Health. Zadaniem tej instytucji było sprawowanie kontroli nad eksperymentami przeprowadzanymi na ludziach. Zasługą National Institute of Health było opublikowanie Index Medicus, w którym dokonano skatalogowania zagadnień etycznych związanych z wykonywaniem zawodu lekarskiego. Z czasem ośrodek ten przekształcił się w Kennedy Foundation. Fundacja ta zorganizowała "Międzynarodową Konferencję na temat Aborcji" w Washington DC, która przyczyniła się do większego zainteresowania problematyką związaną z bioetyką [23]

Równocześnie do National Institute of Health, w roku 1967 Andre Hellegers, wykładowca fizjologii embrionalnej w John Hopkins University w Baltimore, zakłada Kennedy Institute of Ethics przy jezuickim uniwersytecie Georgetown w Washington DC.  Przy Georgetown University istniał już od roku 1962 Center for Population Research, w którym zajmowano się badaniami nad etyczno-medycznymi aspektami polepszania warunków rozwojowych embrionów ludzkich (szczególnym obszarem zainteresowań były choroby umysłowe ujawniające się w późniejszym życiu dziecka) [24].

W roku 1970 P. Ramsey (teolog protestancki) - współpracownik A. Hellegersa w Center for Population Research - publikuje Patient as Person [Pacjent jako osoba] i Fabricated Man [Człowiek skonstruowany]. Obydwie te książki nawiązują do wizji bioetyki przedstawionej kilka miesięcy wcześniej przez Pottera. W takim kontekście dochodzi do powstania w roku 1971 The Joseph and Rose Kennedy Institute for the Study of Human Reproduction and Bioethics, którego celem stało się rozwijanie bioetyki jako dyscypliny wiedzy. Zasługą tegoż isntytutu było wydanie pierwszej ensyklopedii bioetyki - Encyclopedia of Bioethics. Od roku 1971 Hastings Cenetr zaczęło wydawać Hastings Center Report, czasopismo, które stało się według Reicha "pismem-kluczem dla bioetyki"; w roku 1979 pojawiło się zaś kolejne - A Review of Human Subjects Research [25]

Pierwsze ośrodki bioetyki w Europie

Po raz pierwszy termin "bioetyka" w Europie zoastał użyty przez ks. J. Boné S.J. (jezuita) na łamach Revue Thèologique de Louvain (Centre d'Etudes Bioéthiques, Katolicki Uniwersytet Louvain - Belgia). W roku 1975 w Hiszpanii na Fakultecie Teologicznym w Barcelonie powstaje pierwszy ośrodek bioetyki europejskiej - Instituto Borja de Biética (założyciele: ks. Mannuel Cuyas S.J. i Francesc Abel). W tym ośrodku zaczęto wydawać Horizon de Bioética.

Po Barcelonie, kolejnym ośrodkiem bioetyki stał się Papieski Uniwersytet Gregoriański oraz Akademia św. Alfonsa Liguori (obie uczelnie w Rzymie), gdzie ks. Cuyans był wykładowcą deontologii medycznej. Ks. Cuyans nawiązywał do wizji bioetyki Pottera jako "mostu" pomiędzy naukami eksperymentalnymi a naukami humanistycznymi. Ujęcie to jednak było mniej "katastroficzne" niż u Pottera i poszukiwało większego dowartościowania biotechnologii, o ile nie łączyły się one z unicestwieniem człowieka (w sensie fizycznym jak i duchowym) oraz ekosystemu, w którym człowiek żyje.

W roku 1975 powstał w Londynie Institute of Medical Ethics, który stanowił przedłużenie działalności powstałego w roku 1962 London Medical Group. Institute of Medical Ethics zaczął wydawać Journal of Medical Ethics, które to czasopismo z czasem przekształciło się w Bulletin of Medical Ethics. Obok tej instytucji powstały dwa inne ośrodki bioetyki, w których rolę koordynującą sprawowali biskupi katoliccy w Wielkiej Brytanii - Joint Committee on Bioethical Issues oraz Roman Catholic Linacre Center [26].

Na terenie Włoch już od roku 1950, z inicjatywy ks. Agostino Gemelli, ukazywało się czasopismo Medicina e Morale, które w roku 1982 zostało przekształcone w kwartalnik poświęcony zagadnieniom bioetyki (otrzymało ono podtytuł "Rivista Trimestrale di Bioetica, Deontologia e Morale Medica"). Pierwszym ośrodkiem, w którym zaczęto uprawiać bioetykę na sposób akademicki stał się Wydział Medycyny i Chirurgii "Agostino Gemelli" Katolickiego Uniwersytetu "Sacro Cuore" (rok akademicki 1983/84).

Podczas Krajowego Kongresu Międzynarodowego Stowarzyszenia Filozofów, który miał miejsce w Rzymie, w dniach 22-23 marca 1985 podkreślono po raz kolejny konieczność refleksji medyczno-filozoficznej i uprawiania bioetyki na sposób akademicki. Dlatego 20 czerwca 1985 roku ks. prof. Elio Sgreccia (obecnie biskup, viceprzewodniczący Papieskiej Akademii Życia) powołał do istnienia Centro di Bioetica przy Katolickim Uniwersytecie "Sacro Cuore" na Wydziale Medycyny i Chirurgii "Agostino Gemelli".  Celem badań Centrum Bioetyki stało się weryfikowanie poprawności moralnej różnych technik biomedycznych w odniesieniu do wartości życia ludzkiego jako wartości fundamentalnej (która to wartość stanowi przedmiot nauczania Magisterium Kościoła).

  Na przestrzeni lat osiemdziesiątych zaczęły się rozwijać inne ośrodki bioetyki na terenie Włoch. Wspomnieć należy Centro per la Ricerca e la Formazione in Politica e in Etica: Politeia (Mediolan), Centro di Bioetica (Genua), Società Italiana di Bioetica dell'Università di Firenze (Florencja), Istituto Gramsci (Rzym), Scuola di Medicina e Scienze Umane (Mediolan; obecnie przemianowany na Università Vita e Salute “San Raffaele") [27].

Zadaniem bioetyki jest nie tylko ochrona człowieka przed różnymi biotechnologiami, które początkowo mogły wydawać się "kolejnym krokiem w rozwoju", ale również bycie mediatorem pomiędzy kulturą naukowo-techniczną a kulturą personalistyczną. Zadanie to jest o tyle ważne, o ile w rachubę wchodzi dobro człowieka, to znaczy jego życie oraz jego godność. Historia o tyle dostarczyć nam może wielu cennych wskazówek, o ile uświadomimy sobie fakt, że na przestrzeni dziejów ludzkości istniało już wiele różnych pomysłów na "poprawę" jakości życia człowieka. Często jednak te pomysły okazywały się kolejną iluzją, a wartości podstawowe, takie jak godność osoby ludzkiej i nienaruszalne prawo do życia, pozostawały czymś niezmiennym. Dlatego w obliczu nowych wyzwań, które niesie ze sobą biomedycyna, warto odnieść się do historii i uwzględnić jej głos.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20040524230856672