Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Korzystanie z historii Kościoła - trudności i korzyści

Czym jest historia Kościoła i jak należy ją traktować? Osoba, która chce rzetelnie podchodzić do badania a nawet zapoznawania się z tematem napotka na kilka istotnych trudności, których trzeba mieć świadomość, jeśli chce się prowadzić studia nad Kościołem i jego dziejami.

"Jak każda inna nauka, tak i poznawana oraz przedstawiana przez nas historia kościelna winna być krytyczna, bezstronna i genetyczna”.
Ks. Dr Józef Umiński

Każdą historię poznajemy na podstawie źródeł. Najczęściej są nimi dokumenty pochodzące lub dotyczące czasów, którymi jesteśmy zainteresowani. Oprócz dokumentów studia historyczne powinny uwzględniać inne źródła - pozostałości kultury (budynki, miejsca pochówku, naczynia, obrazy, rzeźby etc.).

Źródła dotyczące historii Kościoła sięgają dwu tysiącleci wstecz i z przyczyn oczywistych nie są pełne. Dostępność źródeł to podstawowa trudność. Problem ten dotyczy przede wszystkim czasów wczesnych, z których zachowało się bardzo niewiele dokumentów (bo też niewiele ich było sporządzanych ze względu między innymi na oczekiwanie na rychłe przyjście Jezusa). Właściwie pierwsze próby opisania tego, co działo się po Pięćdziesiątnicy (oprócz Łukasza Ewangelisty) podjęto dopiero na przełomie II i III wieku toteż sam początek dziejów Ciała Chrystusowego znamy jedynie ze źródeł pośrednich. Wiele dokumentów zostało zniszczonych podczas kolejnych prześladowań i późniejszych działań o charakterze inkwizycyjnym. Często zdarza się tak, że dowiadujemy się o jakichś dokumentach niejako "z drugiej ręki" to znaczy z innych źródeł które o tych pierwszych wspominają. Wiele późniejszych źródeł nie jest również ogólnie dostępnych i nie doczekało się nigdy przekładów czy wydań drukiem.

Jeśli nawet mamy już źródła, nie znaczy to, że koniec trudności. Po pierwsze większość tekstów (niemal wszystkie z pierwszego tysiąclecia) zachowała się w postaci kopii, w związku z tym nie mamy pewności co do ich pełnej zgodności z oryginalnym tekstem. Przykładem może być chociażby "Testimonium Flawianum" Józefa Flawiusza i tekst dotyczący Jezusa - istnieje duże prawdopodobieństwo, że został on dopisany przez chrześcijańskiego kopistę. Taka nadgorliwość zaciemnia obraz który przedstawiają nam źródła.

Kolejny problem wynika z naszej "odległości" w czasie od spisywanych dokumentów. Skutkami tej odległości jest na przykład fakt, że w większości nie znamy już języków, w których spisano starożytne dokumenty, co skazuje nas na tłumaczenia. We wstępie do "wojny żydowskiej" Józefa Flawiusza znalazłam informacje dotyczące różnych przekładów dzieła, z następującymi określeniami: "przekład ten (...) jest przekładem literackim, w którym tłumacz wprawdzie stara się wiernie podążać za myślą autora, lecz w niejednym szczególe odbiega od oryginału", "te i inne wydania krytyczne i przekłady wykorzystano przy nowym przekładzie, który tłumacz starał się uczynić jak najbardziej wiernym oryginałowi", "tekst (...) wymaga bowiem nowego opracowania (...) które by uwzględniało niektóre rękopisy pominięte we wspomnianym wydaniu".

Cytaty te obrazują jak trudno jest dokonać chociaż w miarę wiernego przekładu, nawet gdy tłumacz stara się nie "wpisywać" w tłumaczony tekst swojej interpretacji. Doskonałym przykładem na to może być dyskusja, którą niedawno odbyli teologowie przy okazji powstawania Biblii Ekumenicznej. Osoba poznająca historię Kościoła a nie znająca języków w których były spisane dokumenty musi ufać dobrej woli tłumaczy albo porównywać ze sobą różne tłumaczenia. Jednakże nawet jeśli tekst źródłowy jest spisany w języku zrozumiałym dla czytelnika, często zdarza się tak że słowa zmieniły na przestrzeni lat swoje znaczenie (przykład już z tłumaczenia: "dziewka" w Biblii Gdańskiej oznacza służącą; obecnie słowo "dziewka" ma pejoratywny wydźwięk).

Powyższy problem to część większej trudności polegającej na konieczności rozumienia kontekstu historycznego i kulturowego. Trzeba zawsze pamiętać, że historia Kościoła jest częścią historii powszechnej i chociaż wyjątkowa pod wieloma względami, była tworzona i spisywana przez ludzi, którzy wyrośli w konkretnym czasie, konkretnym środowisku i mieli konkretne poglądy. Dlatego też na przykład hagiografie czy epitafia muszą być czytane w sposób bardzo krytyczny. Zdarza się również, że dokumenty mówią o tej samej rzeczy w sposób zupełnie różny, wyrażający opinię ich autorów. Czasem (jak np. w przypadku Augustyna i Hieronima czy Pelagiusza) względy osobiste powodowały że w taki a nie inny sposób przedstawiali siebie i swoje poglądy nawzajem. Warto tutaj też wspomnieć o tym, że sam czytający nigdy nie jest całkowicie obiektywny i jest bardzo prawdopodobne, że będzie "wczytywał" w teksty swoje doktryny i przekonania albo też szukał dla nich potwierdzenia.

Podsumowując tę część, podstawowe trudności w korzystaniu z historii Kościoła to utrudniona dostępność i utrudnione rozumienie źródeł.

Zważywszy na powyższe problemy, trzeba powiedzieć, że uczciwe i dogłębne studiowanie dziejów Kościoła jest bardzo trudnym zajęciem. Po co więc to robić? Po co zagłębiać się w trudno nieraz zrozumiałe teksty, doszukiwać się prawdy o postaciach, które znamy tylko z listów ich przeciwników?

Wydaje mi się, że to jest trochę tak jak z historią w ogóle. Poznawanie jej pozwala na zrozumienie tego, dlaczego Kościół teraz wygląda tak a nie inaczej (na przykład poznać historię pewnych dogmatów, czy genezę kontrowersji). Przyjrzenie się z dystansu czasowego pomaga w obiektywnym spojrzeniu na istniejące dzisiaj spory międzykonfesyjne, zapobiega stosowaniu uproszczeń. Poznawanie faktów z przeszłości może wywołać szok lub refleksję. Historia ludzi (męczenników, wielkich myślicieli czy reformatorów) zachęca nas i buduje (podobnie jak w historii powszechnej biografie wielkich patriotów).

Jednakże chrześcijanin studiując historię Kościoła zyskuje jeszcze coś, co jest moim zdaniem znacznie ważniejsze od wspomnianych wyżej korzyści.

"Nieprzypadkowo przecież treścią wielu ksiąg biblijnych jest historia. Poprzez historię - jej znajomość i rozumienie - Bóg chce uczyć człowieka" (J.H. Wade, Historia Kościoła)

Jedną z najwazniejszych moim zdaniem korzyści jest jest zmiana stosunku do... samej Biblii, a w szczególności do jej ksiąg historycznych. Bóg umieścił je zarówno w Starym jak i w Nowym Testamencie - są więc ważne dla nas tak samo jak inne księgi. Ich wiarygodność jest potwierdzana przez badania archeologiczne. W Izraelu historii tego kraju uczy się między innymi na podstawie ksiąg Starego Testamentu. W naszym kręgu kulturowym pokutuje w dalszym ciągu (również w niektórych społecznościach chrześcijańskich) przekonanie o tym, że większość opowiadań biblijnych niewiele ma wspólnego z faktami historycznymi. Poznawanie historii Kościoła pomaga w zmianie tego przekonania, skłania bowiem do badania również Biblii jak każdego innego źródła historycznego.

Innym zyskiem jest przekonanie o ciągłości historii, od początku Kościoła do czasów współczesnych. A właściwie jeszcze głębiej, bo od czasów opisywanych w Starym Testamencie. Możemy śledzić Boży plan zbawienia, działanie Stwórcy w realiach historycznych. Bóg staje się przez to jeszcze bliższy, a Jego działanie nie jest abstrakcją tylko czymś, co można zobaczyć, czymś bardzo konkretnym. Studia nad historią Kościoła dają solidną intelektualną podstawę naszej wierze. Pokazują również, że nasze społeczności nie są zawieszone w próżni, że w każdym momencie historii byli ludzie wierni Bogu, że właśnie przez nich spełnił on obietnicę dotyczącą Kościoła, którego nie przemogą bramy piekielne i tę drugą, że będzie z nami po wszystkie dni aż do skończenia świata.

"Znać i rozumieć historię chrześcijaństwa to tym samym poznać i zrozumieć lepiej istotę chrześcijaństwa. Istotę naszej wiary i codziennego życia" (J.H. Wade, Historia Kościoła)

Obserwacja różnych grup wyznaniowych na przestrzeni dziejów daje nam świadomość, że mężowie Boży działali w niemal każdej z nich. I, że żadne wyznanie nie było wolne od błędów. Badanie kościelnej historii uczy pokory i bardzo skutecznie obala mrzonki o "jedynozbawczości" jakiejkolwiek denominacji. A to bardzo pomaga zwrócić uwagę na Tego, kto Kościół założył i kto wciąż go podtrzymuje.

Praca z Historii Kościoła, Biblijne Seminarium Teologiczne

______________________________________
BIBLIOGRAFIA

  1. John W. Wade, Historia Kościoła, Korespondencyjne Seminarium Biblijne, Warszawa 1986
  2. Historia Kościoła Chrześcijanskiego pierwszych wieków, tłum. z "Kompendium der Kirchengeschichte" C. Heussi, Zjednoczony Kościół Ewangeliczny, Warszawa 1961
  3. Ks. A. Żurek, Pierwsze wieki Kościoła, Academica, Biblos,Tarnów 2000
  4. Ks. Dr Józef Umiński, Historia Kościoła, t. 1, Wydawnictwo diecezjalne św. Krzyża, Opole 1959
  5. H.V. Campenhausen, Ojcowie Kościoła, Wydawnictwo Cyklady, Warszawa 1998
  6. J. Chelini, Dzieje religijności w Europie, I.W.P., Warszawa 1996
  7. Daniel - Rops, Kościół pierwszych wieków, Wydawnictwo PAX, Warszawa 1997
  8. Józef Flawiusz, Wojna Żydowska, tłum. J. Radożycki, Oficyna Wydawnicza Rytm, Warszawa 2001
  9. Biblia, Towarzystwo Biblijne w Polsce, Warszawa 1994
  10. Biblia Gdańska, Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne, Warszawa 1989
  11. Pismo Święte Nowego Testamentu i Psalmy, przekład ekumeniczny, Towarzystwo Biblijne w Polsce, Warszawa 2001
  12. Kwartalnik "Słowo i Życie", nr 1/2002, Kościół Zborów Chrystusowych RP, Warszawa 2002


Opcje Artykułu

Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20040724194406711

No trackback comments for this entry.
Korzystanie z historii Kościoła - trudności i korzyści | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Menu Użytkownika






Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń