Teoria inteligentnego stwórcy w naukowym magazynie

wto, 7 wrz 2004, 07:46:33

Autor: witeczek

Publikacja w naukowym czasopiśmie artykułu opisującego i broniącego “Inteligentnego Stworzenia” spotkało się z “histerią, wyzwiskami i atakami osobistymi,” donosi autor tego tekstu. Zgodnie z historią w The Scientist, artykuł Dr. Stevena Meyer „Początki biologicznej informacji i wyższe kategorie taksonomiczne”, opublikowany w sieci 28 sierpnia spotkał się z szeroką krytyką ze strony członków towarzystwa publikującego periodyk – Stowarzyszenia Biologicznego w Waszyngtonie.

Zgodnie z tym co zamieszczone jest na stronie, The Scientist to „międzynarodowy magazyn z wiadomościami publikowanymi w druku i w Sieci. Informuje i analizuje wydarzenia które mają znaczenie dla badaczy życia.”

Inteligentne Stworzenie – które jeden z krytyków nazywa „starym kreacjonistycznym argumentem w nowych szatach” – znaczy że „idea początków informacji jest najlepiej wyjaśniona przez dzieło inteligencji a nie wyłącznie przez procesy martwej materii”, powiedział Meyer w The Scientist.

W swoim artykule, Meyer, zasłużony działacz w Discovery Institute, stwierdza: „To czego brakuje w teorii naturalnej selekcji – dostarcza teoria celowgo i zaplanowanego stworzenia.”

Discovery Institute “wspiera badania naukowców i badaczy rozwijających naukową teorię zwaną Inteligentnym Stworzeniem.”

Podobno wielu naukowców było zszokowanych i oburzonych faktem iż artykuł poddający w wątpliwość teorię ewolucji ma być opublikowany w naukowym magazynie. Jak podaje The Sciencist:

Eugenie C. Scott, dyrektor wykonawczy Narodowego Centrum Edukacji Naukowej powiedział: „wielu członków towarzystwa było zaskoczonych artykułem... Bardzo źle że został on opublikowany,” dodał Scott. „Ten artykuł nie pasuje do zawartości magazynu. Chodzi o to, że jego treścią nie jest poważna nauka.”

Panda’s Thumb (Kciuk Pandy), strona o nauce ewolucji nazywa artykuł Meyera „retoryczną konstrukcją, zbudowaną z pominięciem oczywistych faktów, wybiórczym cytowaniem, złymi porównaniami i tendencyjną interpretacją.”

Jednakże, Richard Stenberg z Narodowego Centrum Biotechnologii powiedział The Scientist że osoby odpowiedzialne za akceptację artykułu Meyera „wszystkie są wykładowcami biologicznych nauk na prominentnych uniwersytetach i instytutach badawczych, jeden w Ivy League University, inny w jednym z większych w USA uniwersytetów państwowych i kolejny w dużym zagranicznym centrum badawczym.”

Wszyscy oni uważali tekst za „merytoryczny, wart publikacji”, powiedział.

Co więcej, Sternberg powiedział magazynowi, że jemu i Meyerowi w naukowym świecie przyczepiono niesłusznie etykietkę kreacjonisty, zauważa: „Facynujące jak nazywa się ‘kreacjonistą’ każdego kto zadaje pytania poddające w wątpliwość neo-Darwińską teorię ewolucji. Rekacja na artykuł w naukowym środowisku pokazuje że ‘policja myśli’ ma się dobrze w tym światku.”

Dyrektor komunikacji w Discovery Institute, Robert L. Crowther wyjaśnił nam różnice między inteligentnym stworzeniem, a kreacjonizmem.

„Dr. Meyer jest dobrze znanym adwokatem inteligentnego stworzenia i o tym właśnie jest jego artykuł,” powiedział Crowther magazynowi The Scientist. „Próba zakwalifikowania go do kreacjonistów jest próbą przybicia mu piętna i marginalizacji jego tez, a to wszystko z pominięciem naukowych problemów jakie ten tekst porusza.”

Meyer mówi nawet bardziej wprost: „Otrzymałem wiele korespondencji od naukowców wyrażających poparcie lub zaintrygowanie moimi tezami z artykułu. Publiczna reakcja charakteryzuje się głównie histerią, wyzwiskami i atakami osobistymi.”

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20040906234633599