Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Święty Graal - Kielich Jezusa Chrystusa

"Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy, bo to jest Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów" (Mt 26, 27-28). Kielich ten stanie się później najpopularniejszą legendarną relikwią o nazwie Święty Graal. Niniejszy artykuł ukazuje związki Graala z chrześcijaństwem, ukazując różne odcienie tej średniowiecznej legendy.

Święty Graal wzbudza ogromne zainteresowanie i od wczesnego średniowiecza zajmuje wyjątkowe miejsce w wyobraźni mieszkańców Zachodu. Był natchnieniem dla eposów rycerskich w średniowieczu, jako ideał poszukiwany przez rycerzy króla Artura. Stanowił żródło natchnienia dla pisarzy, malarzy i muzyków. Wielu badaczy dociekało, czym może być Graal. Na ten temat istnieje niewyobrażalna wręcz ilość książek, które są zarówno opracowaniami autorstwa poważnych naukowców, jak i hochsztaplerów, uprawiających pseudonaukę. Graal pobudza marzenia i fascynuje właściwie w każdym pokoleniu. W naszych czasach roztacza swą uwodzicielską moc ze srebrnego ekranu.

Z filmów o Indianie Jonesie wiemy, że poszukiwali go nie tylko szlachetni rycerze w średniowieczu, ale również naziści i choć przygody amerykańskiego archeologa Indiany Jonesa są bardzo naiwne, w tym akurat scenarzyści nie mylą się - przy SS naprawdę istniał specjalny wydział Ahnenerbe ("Dziedzictwo"), do spraw związanych z poszukiwaniem "magicznych" przedmiotów, takich jak Graal. Reichsfuhrer SS, Heinrich Himmler utworzył zresztą SS z myślą o powołaniu zakonu kontynuującego tradycje Rycerzy Graala. Na zlecenie SS poszukiwał śladów Graala między innymi znany badacz kataryzmu Otto Rahn. Czołowi naziści byli bowiem przesiąknięci okultyzmem.

W XX wieku Graal zaistniał w ramach kultury masowej, gdyż okazało się, że można nieźle zarobić wykorzystując ten motyw. Jeśli jakaś książka będzie miała w tytule słowo "Graal", raczej spotka się ona z zainteresowaniem. Graal inspiruje zarówno artystów, naukowców, jak i poszukiwaczy skarbów. Artyści starają się zafascynować nas urokiem tajemnicy, zaś badacze i poszukiwacze chcą przeniknąć sekrety i dotrzeć do korzeni zawartych w niej treści i symboli, które według nich tkwią znacznie głębiej niż w literackiej tradycji czy ludowej wyobraźni. Tropy prowadzą ich w różnych kierunkach. Jednak i twórczość literacko-filmowa, i prowadzone badania oraz poszukiwania zdają się mieć niewielki związek ze starą chrześcijańską legendą, za to można w nich odnaleźć całe mnóstwo wątków nieźle pasujących do myśli gnostycznej tudzież związanych z New Age.

Etymologia słowa "graal" nie jest pewna. Istnieje na ten temat kilka hipotez. Niektórzy wskazują na łacińskie słowo "gradus" ("stopień") jako źródłosłów, co odnosiło się prawdopodobnie do półmiska albo tacy, którą wnoszono w różnych fazach posiłku. Inni twierdzą, że słowo można po prostu przetłumaczyć jako "naczynie", a pochodzi ono od starofrancuskiego "graduale". Jak podaje "Słownik mitów i tradycji kultury" Kopalińskiego była to miska o ścianach wyciętych w kształcie stopni. Michael Baigent i Richard Leight zaproponowali, aby źródło słów "San Graal" widzieć w zwrocie "sang real", oznaczającym królewską krew. Ich zdaniem Graal to ni mniej ni więcej, ale sama Maria Magdalena, nosząca w łonie dziecko Jezusa. Byłaby ona "świętym naczyniem", przechowującym królewską krew Jezusa. Autor "Kodu Leonarda Da Vinci" zaczerpnął ten pomysł właśnie z dociekań autorów książki "Święty Graal, święta Krew". Przyznam, że jest to jedna z najdziwaczniejszych hipotez na temat Graala.

Oczywiście, gdy mowa o Graalu, natychmiast każdemu na myśl przychodzi król Artur. Graal jest nierozerwalnie związany z osobą legendarnego króla Brytanii z V wieku. W większości średniowiecznych opowieści o rycerzach Okragłego Stołu, Graal występuje jako święty przedmiot (ukazywany czasem jako kielich, a czasem jako taca, księga lub kamień), którego poszukiwali rycerze. W najdawniejszym poemacie arturiańskim poświęconym Graalowi ("La Conte del Graal" Chrietena de Troyes z 1190 r.) rycerz Perceval trafia do tajemiczego zamku chromego króla o imieniu Bogaty Rybak. Podczas uczty Perceval jest świadkiem dziwnej procesji: najpierw idzie pachołek, trzymający włócznię, po której ścieka krew, a potem piękna kobieta niesie Graala z najczystszego złota, wysadzanego drogimi kamieniami. Chrietien nie wyjaśnił, czym tak naprawdę jest Graal w jego poemacie. Dowiadujemy się tylko, że jest to jakieś święte naczynie, w kórym królowi przynoszona jest hostia, stanowiąca jego jedyne pożywienie od 15 lat. Graal jest jakąś świętą relikwią związaną z obrzędem mszy świętej, co skłoniło do przypuszczeń, że Chretien wyobrażał go sobie jako rodzaj półmiska lub tacy. W dodatku można odnieść wrażenie, że Graal jest jednym z przedmiotów należących do graali, autor używa bowiem określenia "un graal" (jeden z wielu przedmiotów tego rodzaju), a nie "le Graal" (co wskazuje na przedmiot jedyny w swoim rodzaju, jak czynią późniejsi autorzy).

W anonimowym utworze starofrancuskim zwanym "Pierwszą Kontynuacją" (gdyż rozwija on wątki znane z dzieła Chretiena) Graala widzi tym razem rycerz Gawain, goszczący w Zamku Bogatego Rybaka. O dziwo jednak, Graal pełni funkcje majordomusa. Unosi się w powietrzu, podaje wino i jadło siedzącym przy stole rycerzom. Nadal nie wiemy, czym właściwie jest Graal. Przypuszczalnie ma on wygląd talerza unoszącego się w powietrzu. Autor "Pierwszej Kontynuacji" opowiada, że Graal został wykonany przez Józefa z Arymatei, który przyszedł na Golgotę, umieścił go u stóp Jezusa i zebrał do niego tyle krwi Zbawiciela, ile tylko mógł. Co ciekawe, w tej samej opowieści występuje drugi przedmiot, także nazywany Graalem. Jest to wyrzeźbiona przez Nikodema głowa Jezusa, którą pozostawił on w Lukce. Na koniec dowiadujemy się, że Józef przybył do Brytanii i na łożu śmierci wydał instrukcje, aby Graal, do którego zebrano krew Jezusa pozostał w posiadaniu jego bezpośrednich potomków. Okazuje się więc, że Bogaty Rybak jest potomkiem Józefa z Arymatei.

Przechodzimy teraz do opowieści, której Graal zazwdzięcza swoją sławę, czyli do najpopularniejszego ze wszystkich średniowiecznych romansów dzieła "Joseph d'Arimathie" Roberta de Boron (ok. 1200 r.). Robert de Boron utrzywał, że opowieść o Graalu zaczerpnął z księgi, w której duchowni chrześcijńscy "spisali historie i wielkie tajemnice, a jedna z nich nosi miano Graala". Po raz pierwszy poznajemy dokładny opis Graala oraz pochodzenie relikwii, którą Robert nazywa "Świętym Graalem".
Zgodnie z tą wersją, po zgodzie Piłata na pogrzebanie Jezusa, Józef z Arymatei otrzymuje od niego kielich, którego Jezus używał podczas Ostatniej Wieczerzy. Do tego kielicha Józef zbiera też kilka kropli krwi Jezusa. Kiedy Żydzi odkrywają, że w grobie nie ma ciała, Józef zostaje oskarżony o ukrycie go i wtrącony do więzienia. Józefowi ukazuje się w więzieniu zmartwychwstały Chrystus. Zwraca Józefowi kielich zabrany przez Żydów, wydając polecenie, aby został strażnikiem tej świętej relikwii. Jezus uczy rownież Józefa odprawiania mszy. Od tego momentu Robert de Boron nazywa kielich Graalem. Ostatecznie Józef, uwolniony z więzienia po zburzeniu Jerozolimy w 70 r., ucieka ze swoim szwagrem Bronem do Brytanii. Potomkowie Brona noszą kolejno tytuł Bogatego Rybaka, będący sekretnym imieniem każdego, kto strzeże Graala. Robert de Boron wyjaśnia również znaczenie słowa "graal". Pochodzi ono według niego od starofrancuskiego "agree", oznaczającego rozkosz lub nasycenie, co wskazuje, że kielich stanowi źródło duchowej odnowy.

Anonimowy utwór "Didcot Percevala" również ukazuje Graala jako kielich Jezusa, przywieziony do Brytanii przez Józefa. Autor stwierdza ponadto, że pierwotna opowieść o Graalu została spisana przez mnicha o imieniu Blayse. W napisanym kilka lat później romansie "Perlesvaus" Gawain trafia do zamku Króla Rybaka. Jednakże, aby ujrzeć Graala, musi dowieść, ze jest godny tego zaszczytu, odzyskując od pogańskiego króla Gurgarana miecz, którym scięto Jana Chrzciciela. Miecz zostaje przekazany do zamku Graala i umieszczony wraz z innymi relikwiami w kaplicy Graala. W romansie tym nie ma opisu Graala, a jedynie czegoś w rodzaju aury, w której pojawiają się wizje. W pewnym momencie np. Gawainowi wydaje się, że pośród Graala widzi postać dzicięcia, innym razem widzi postać Ukrzyżowanego.

W niemieckim poemacie "Parzival" Wolframa von Eschenbacha" (1205 r.) Graal nie jest półmiskiem, kielichem ani rzeźbioną głową, ale magicznym kamieniem, za pomocą którego Bóg wygnał aniołów, którzy nie stanęli po jego stronie w zmaganiach z Lucyferem. Wolfram jest jednak całkowicie odosobnionym przypadkiem takiego potraktowania legendy Graala wśród średniowiecznych autorów romansów arturiańskich.

Należy wspomnieć jeszcze o tak zwanym Cyklu Vulgaty, obejmującym dwie anonimowe opowieści o Graalu, powstałe ok. 1220 r. Dodają one do tej kolekcji jescze jedno wyobrażenie Graala. W Cyklu Vulgaty jest mowa właściwie o dwóch Graalach: jeden to kielich z Ostatniej Wieczerzy, drugi - księga napisana osobiście przez Jezusa, podarowana królowi Arturowi.

Poematy należce do Cyklu Vulgaty stanowią ostatnie ogniwo w grupie najdawniejszych opowieści o Graalu. Wprawdzie później ukazały się również inne wersje, lecz nie wniosły one żadnych nowych wątków ani motywów do wcześniejszych historii, będą zasadniczo przeróbkami pierwotnych ośmiu romansów.

Pomijając kamień Wolframa, we wszystkich pozostałych wersjach legendy Graal jest świętą relikwią związaną z Jezusem. Być może ok. 1200 oznaczało ono wszystkie reliwie dotyczące osoby Chrystusa w przeciwieństwie do zwykłych relikwii, związanych z postaciami świętych. W "Perlesvaus" jest nawet opis kaplicy wzniesionej dla przechowywania relikwii, nazywanych łącznie "świętościami Graala". Pod koniec XIII w. słowa Graal zaczęto używać wyłącznie w odniesieniu do kielicha z Ostatniej Wieczerzy.

Istnieją hipotezy, że romanse o Graalu mogły powstać pod wpływem wcześniejszych podań celtyckich. W walijskich poematach o królu Arurze ("Culhwch and Olwen", "The Spoils of Annwn"), nie występuje Święty Graal ani żadna relikwia odnosząca się do Jezusa, są natomiast wzmianki o poszukiwaniach magicznego kotła, który miał moc odradzania życia. Motyw magicznego kotła przewija się zresztą często w literaturze celtyckij, np. magiczny kocioł legendarnego króla Dagdy w folklorze irlandzkim. Niewykluczone, że niektóre aspekty opowieści o Graalu mogą wywodzić się z tych walijskich legend. Wiemy z relacji Juliusza Cezara, ze wodzowie celtyccy wysoko cenili ozdobne kotły uważane za przedmioty kultyczne. Można powiedzieć, że stanowiły przedchrześcijański odpowiednik świętych relikwii. Mimo to mitologia celtycka i walijskie legendy odgrywały jedynie ograniczoną rolę w kształtowaniu się sredniowiecznych opowieści o Graalu. Najdawniejsze romanse o Graalu mają wyraźnie chrześcjański charakter. W każdym z tych romansów strażnikami Graala jest ród wywodzący sie od Józefa z Arymatei, który został wybrany na pierwszego strażnika Graala przez samego Jezusa.

Graham Philips uważa, że Graal to nic innego jak widzialny i namacalny symbol alternatywnej sukcesji apostolskiej, niezależnej od tej istniejącej w Kościele katolickim, na co wskazywałoby również rodowe imię strażników Graala: Bogaty Rybak, albo Król Rybak. O urzędzie papieskim mówi się, że jest to "dziedzictwo rybaka", gdyż Piotr był rybakiem. Graham Philips posuwa się do twierdzenia, że Król Rybak był alternatywnym papieżem.

Pozostawmy jednak te fantastyczne hipotezy i zajmijmy się postacią Józefa z Arymatei i jego związkami z kielichem Jezusa. Nie dysponujemy oczywiście żadnymi świadectwami historycznymi, które pozwoliłyby zakładać przetrwanie kielicha, jakiego Jezus użył podczas ostatniej wieczerzy. Wg Nowego Testamentu Józef z Arymatei zamożny wyznawca Jezusa, prawdopodobnie członek sanhedrynu, poprosił Piłata o wydanie mu po ukrzyżowaniu ciała Jezusa. Ewangelia św. Jana podaje, że wraz z Nikodemem złożył ciało Jezusa w nowym grobowcu, leżącym niedaleko miejsca ukrzyżowania. Poza tymi wzmiankami w Biblii nie wiemy nic o dalszych losach Józefa. W Biblii nic również nie łączy Józefa z kielichem z Ostatniej Wieczerzy. W apokryfie z IV w. "Evangelium Nikodemi" jest opisane jak Józef został wtrącony do więzienia, z którego uwolnił go Jezus i nakazał mu podróż misyjną. Według innego tekstu "Vindicta Salvatoris" Józef założył gminę chrześcijańską na północy Imperium.
Późniejsza legenda mówi, że Józef przypłynął do Brytanii, gdzie postawił swoją stopę na wzgórzu Wearyall Hill, niedaleko Toru (obecnie okolice Glastonbury, niewielkiego miasteczka w południowo- zachodniej Anglii, w hrabstwie Somerset). Zgodnie z tradycją powstał tam pierwszy kościół na Wyspach Brytyjskich. Stało się to treścią powieści M. Steedman pt. "Ucieczka do Avalonu", (której recenzje można znaleźć w kosciol.pl).

W gruncie rzeczy początki chrześcijaństwa w Brytanii są owiane tajemnicą. Jak się wydaje wiara w Chrystusa przyjęta została na Wyspach Brytyjskich zdumiewająco szybko i bez oporów. Znawcy mówią nawet, że religia celtycka ułatwiła zaszczepienie tam chrześcijaństwa, gdyż druidzi odnajdywali w chrześcijaństwie idee i pojęcia, które były pokrewne ich wierzeniom. Być może faktycznie u początków znajduje się postać Józefa z Arymatei? A jeśli tak, czy można wykluczyć, że miał on ze sobą kielich Jezusa? Problem w tym, ze aż do legend arturiańskich z XII wieku nie pojawiają się żadne wzmianki na temat kielicha Chrystusa.

Niewykluczone również, ze średniowieczne romanse wywodzą się z legend osnutych wokół tzw. kielicha Marii. W 327 roku na polecenie matki cesarza Konstantyna Wielkiego, cesarzowej Heleny, przeprowadzono w Jerozolimie poszukiwania relikwii, w miejscu, gdzie znajdował się grób Jezusa. Wydobyto wówczas kielich, który - zdaniem cesarzowej - należał do Marii Magdaleny, a ona zebrała do niego kilka kropel krwi Jezusa. Nie zachowały się żadne przekazy na temat dalszych losów tego kielicha, jeśli nie liczyć relacji greckiego historyka z V w., Olimpiodorosa, który pisał, iż po złupieniu Rzymu przez Wizygotów w 410 r. kielich przewieziono do Brytanii. Być może istnieje jakiś zwiazek między kielichem Marii, a świętym Graalem. Gdyby historycznie istniejący przedmiot, zwany kielichem Marii, rzeczywiście zainspirował motyw Świętego Graala jako kielicha Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy, oznaczałobyto, ze opowieść o przywiezieniu Graala do Brytanii przez Józefa z Arymatei jest nieprawdziwa. Być może jednak doszło do pomieszania dwóch odrebnych tradycji. W jednym z późniejszych poematów o Graalu (napisanym przez Gerberta de Montreuil w 1225 r.) czytamy, że Józef z Arymatei właśnie od Marii Magdaleny otrzymał Graala w dniu Zmartwychwstania Jezusa. Niektórzy sądzą, że Gerbert zaczerpnął to z wcześniejszych znanych mu legend. Być może sądzono, że Józef wstawił kielich do pustego grobowca i pod wpływem tych legend cesarzowa Helena doszła do przekonania, że kielich odnaleziony w grobie posłużył kiedyś Marii Magdalenie do zebrania krwi Jezusa.

Wszystko to są jednak tylko hipotezy. Nie znamy prawdy o Graalu. Może Graal jest tylko symbolem, nie posiadającym materialnego odpowiednika? Ideą, do której każdy z nas dąży, starając się rozwijać, tak aby być w końcu godnym ujrzenia swojego ideału? Każdy może udzielić sobie własnej odpowiedzi.

P.S. W artykule tym świadomie pominąłem spekulacje na temat związków Graala z katarami i zakonem Templariuszy, który miał rzekomo strzec tajemnicy Graala oraz inne które zawdzięczają swoja popularność książce "Kod Leonarda da Vinci". Pomijam bowiem również teorie łączące Graala z Atlantydą.

Kilka polecanych przeze mnie książek:
Loomis Roger S.: Graal. Od celtyckiego mitu do chrześcijańskiego symbolu.
Weston Jessie L.: Legenda o Graalu. Od starożytnego obrzędu do romansu średniowiecznego.
Philips, Graham.: W poszukiwaniu Świętego Graala.



Opcje Artykułu

Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20040913141743595

No trackback comments for this entry.
Święty Graal - Kielich Jezusa Chrystusa | 7 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Święty Graal - Kielich Jezusa Chrystusa
paulisia16 czw, 4 maj 2006, 15:13:25
Napiszę tylko jedno zdanie:przestańcie czepiać się "Kodu Leonardad da Vinci"!!!
 
Święty Graal - Kielich Jezusa Chrystusa
montsegur pią, 5 maj 2006, 13:31:32

Ta hipoteza dotyczaca sang raal (sang real) wcale nie jest taka dziwaczna. Nie bardziej w kazdym razie niz jakakolwiek inna.  Wlasnie skonczylem czytac "The Holy Blood and the Holy Grail" (ostatnie wydanie, 2005) i trojka autorow (Baigent, Leigh i Lincoln) calkiem logicznie i bez "sensacjonalizmu" ja uzasadniaja. Podkreslaja zreszta, ze chodzi o hipoteze. Logicznie i dosc solidnie trzyma sie argument, ze Pomazaniec mogl byc zonaty i miec potomstwo. Skojarzenie z motywem "syna Syna Czlowieczego" jako tego, co stworzony zostal "poprzez Syna Czlowieczego" ("Ewangelia Filipa") tez ciekawie wyglada.

Dla mnie osobiscie nie ma znaczenia, czy Pomazaniec zmarl w wieku mlodym, srednim czy sedziwym oraz czy umarl na krzyzu czy we wlasnym lozku. Jestem w dalszym ciagu sklonny przede wszystkim traktowac Graala w alegoryczny sposob, np. ze w Montsegur (i poza nim) to katarzy byli Graalem. Takim Graalem byl tez Franciszek z Asyzu, Katarzyna ze Sieny, Jacques de Molay, Giordano Bruno, Hypatia i wielu innych. Ale tak jak i Biblia, pelna alegorii, jest takze pelna faktow i tak jak szereg mitow zawierac moze w sobie zarys faktow historycznych, tak i w tym micie moze byc to "cos", co jednak pozostawic trzeba juz nauce, bo tylko ona ma szanse ustalic, o jakie to fakty moze tu chodzic. Baigentowi, Leighowi i Lincolnowi chyba naleza sie gratulacje za spokojne (a jednoczesnie dociekliwe) podejscie do tematu. Podobalo mi sie tez wyjatkowo wywazone podejscie Henry Lincolna do zagadnien zwiazanych z Rennes-le Chateau w nagranym przezen DVD na ten temat.

Cheers!!!

 
Święty Graal - Kielich Jezusa Chrystusa
lol pon, 5 cze 2006, 17:05:14
 

Mamy kolejną historię korzeniami sięgającą do Ewangelii. Jakże bogate w treści były te zdarzenia sprzed 2 tys lat, które zapładniały umysły mistyków, literatów i fantastów a przede wszystkim wskazywały wielu prostym ludziom jak żyć. Czym i kim był święty Graal przedmiotem, ideą, żywym człowiekiem Jego ciałem Jego krwią? Nie będę się silił na przytaczanie źródeł z których zaczerpnąłem poniższą historię gdyż aż nadto jest cytowanych powyżej żeby nie ufać kolejnemu.

Kobieta patrzyła przez łzy jak kolejne krople krwi spływające z nogi skapywały na drewno słupa. Wszystko w niej krzyczało .Dlaczego nikt nie może pomóc? Dlaczego wszyscy zawiedli? Gdzie ten Armatejczyk? Wreszcie nie wytrzymała , zerwała sie i pobiegła w głąb miasta. Biegiem minęła własny dom i stanęła przed otwartą bramą kupieckiej rezydencji. Wszędzie panowała cisza nawet powietrze jakby zamarło. Chciała wejść spytać się czy przybył już z portu Józef ale nikogo nie widziała. Powoli podeszła do schodów wspinając się dotarła do dużej sali biesiadnej. Na stole leżały resztki jedzenia i nieposprzątane naczynia. Tylko centralne miejsce wydawało się czyste i uporządkowane jakby ten co je opuścił wiedział, że już tu nie wróci. Na środku stał piękny jaspisowy kielich w promieniach zachodzącego SŁOŃCA JAKBY ODBIJAŁ BLASK GASNĄCEGO ŻYCIA. Wzięła go w ręce i nagle biegiem rzuciła się w dół schodów potem przez bramę do miejsca, które niedawno opuściła. Ze smutną szarością gasnącego dnia jakby kontrastowały dwie postacie jedna Józefa trzymającego w ręku krótką włócznię i wysoka postać centuriona, którego dłoń spoczywała na głowicy miecza. Gdy krzyknęła obie postacie zastygły kierując wzrok w jej stronę. Ona podbiegła do nóg skazańca by pochwycić spadającą kroplę krwi.....

(jak zwykle ciąg dalszy może nastąpi)

( autor jest fantastą poszukującym potwierdzenia w sprawach niezbadanych)

---
lol

 

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń