Tradycjonalistyczne wojny i rzymskie zasady

śro, 15 wrz 2004, 22:03:21

Autor: Jan Roguszko

Fidelitas.pl, konserwatywny katolicki portal internetowy związany z Warszawskim Środowiskiem Wiernych tradycji Łacińskiej, opublikował notatkę opatrzoną tytułem: Księża z Bractwa św. Piusa X mogą uregulować swój status kanoniczny! Artykuł dotyczy Instytutu ufundowanego przez arcybiskupa Marcela Lefebvra i mimo entuzjastycznego tytułu jest niczym innym, jak elementem toczącej się pośród polskich tradycjonalistów zimnej wojny.

Autor (anonimowy), informuje iż „wobec kolejnego kryzysu w łonie Bractwa św. Piusa X watykańscy urzędnicy dyskretnie przypominają, iż duchowni tego Bractwa mogą uregulować swój status kanoniczny”. Byłaby to ważna informacja, gdyby opisywane wydarzenia rzeczywiście posiadały rangę nadawaną im przez Fidelitas.pl. Jednak nazywanie „pogłębiającym się kryzysem” karnej ekskardynacji z Bractwa dwóch księży (z ponad sześciuset członków tego Instytutu!), i analizowanie sytuacji na podstawie „wypowiedzi anonimowego watykańskiego kurialisty” jest mało udolną próbą tworzenia faktów na użytek własnej propagandy. I to propagandy wojennej, bo zważywszy, że w Warszawie istnieją dwa katolickie miejsca kultu gdzie celebrowana jest Msza w rycie klasycznym (tzw. trydenckim): kościół św. Benona, w którym Mszy słuchają członkowie Środowiska oraz Przeorat Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że informacja ta jest elementem rywalizacji.

Kto mieczem wojuje od miecza ginie. Zwolennikom arcybiskupa Lefebvra łatwo będzie  formułować uzasadnioną krytykę „indultowców” - jak nazywają uczestników Mszy odprawianych za zgodą miejscowych ordynariuszy. Indulty egzystują bowiem w permanentnym kryzysie. Nie posiadają żadnego kanonicznego statusu, a ich istnienie opiera się na kruchym fundamencie, jakim jest zmienna łaska miejscowych biskupów. Można wręcz zaryzykować tezę, że gdyby nie działalność Bractwa św. Piusa X tworząca pewną alternatywę dla wiernych, Episkopat - bez względu na watykańskie dokumenty - podjąłby „ostateczne rozwiązanie kwestii tradycjonalistycznej”.

Pochodną tej sytuacji jest niedostateczna jakość opieki duszpasterskiej, jaką tradycjonalistów otaczają diecezje. Sytuacja w Warszawa uległa wprawdzie znaczącej poprawie, gdy tę posługę przejęli redemptoryści, jednak np. w Poznaniu, najstarszym polskim Środowisku Indultowym, po odmowie kanonicznej erekcji domu Bractwa Św. Piotra – powołanego przez Rzym właśnie dla posługi takim środowiskom – wyznaczono do celebracji księży diecezjalnych. Tylko jeden z nich potrafi odprawiać Mszę klasyczną w sposób nie urągający powadze Sakramentu, wszyscy ostentacyjnie okazują niechęć do tej posługi, a sam arcybiskup Gądecki nie ukrywa, że chętnie definitywnie pozbyłby się problemu. O dostępie wiernych do Sakramentów sprawowanych wg Rituale z 1962r. na terenie Archidiecezji w ogóle nie może być mowy, a możliwosci ich szafowania odmawia się nawet członkom Instytutów, którym takie prawo dają własne Konstytucje i Papieska Komisja (sic!).

Tymczasem z Watykanu płyną dość sprzeczne komunikaty, bowiem Komisja Ecclesia Dei, zwierzchnik tradycjonalistycznych instytutów duchownych, stwierdza np., że wierni uczestnicząc i przystepujac do Komunii św. podczas Mszy celebrowanych przez kapłanów z Bractwa Św. Piusa nie dość, że nie grzeszą przeciw jedności Kościoła, to jeszcze wypełniają obowiązek wysłuchania niedzielnej Mszy. Z kolei Fidelitas.pl, stwierdza, że dla księży z Bractwa św. Piusa zachętą do powrotu „do pełnej jedności” mogą być takie gesty Rzymu, jak powołanie dla nich i instalacja w Berlinie Instytutu św. Filipa Neri. Jednak założyciel tego Instytutu, ks. Gerald Goesche, stwierdza że spotkał się z bardzo przyjazną reakcją biskupów.... ale amerykańskich, a w Berlinie nie może liczyć na pomoc i zrozumienie. Na stronach internetowych Goesche prosi o pomoc dla jego kleryków, którzy „znajdują się w wielkiej potrzebie”.

Tak więc Indultowi tradycjonaliści z Fidelitas.pl idą na wojnę z tradycjonalistami z Bractwa Św. Piusa X. Dzieje się to w imię demokratycznej zasady, mówiącej że w walce o wyborcę najgorszym wrogiem jest kandydat najbardziej zbliżony ideowo. Niestety, w bitewnym ferworze zapominają, iż Rzym - na długo jeszcze zanim zapanowali w nim Papieże - znał i stosował zasadę divide et impera - dziel i rządź.

Jan Roguszko

***

Zdanie autora niniejszego artykułu o tym jakoby między tradycjonalistami związanymi z Bracwtem św. Piusa X a Indultowymi tradycjonalistami związanymi z Fidelitas.pl stanowi ciekawy głos. Może być on pierwszym głosem w rzadko słyszalnej dyskusji na temat :"Jaka jest sytuacja tradycjonalistów katolickich w Polsce i jakie są relacje pomiędzy tradycyjnymi środowiskami?". Chętnych zapraszamy do przyłączenia się i wyrażenia swojego zdania na poruszane przez autora kwestie. S();

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20040915171421810