Konflikt w Bazylice Bożego Grobu w Jerozolimie

pon, 4 paź 2004, 00:06:00

Autor: Szymon Krzyszczuk

Początek mijającego tygodnia przyniósł wiadomość o bójce, która miała miejsce w jerozolimskiej Bazylice Bożego Grobu pomiędzy sprawującymi wspólnie pieczę nad tym świętym dla chrześcijan miejscem greckimi mnichami a franciszkanami.

W Polsce pisano o agresji greckich duchownych, którzy weszli na terytorium franciszkańskie przy ołtarzu św. Marii Magdaleny, przed kaplicą Najświętszego Sakramentu, łamiąc tym samym obowiązujące status quo. Dyżurujący franciszkanie, po nieudanej próbie wyperswadowania greckim zakonnikom zmiany trasy procesji, wezwali na pomoc izraelskich policjantów, stale stacjonujących przed Bazyliką. Pokojowa interwencja policjantów okazała się nieskuteczna. Kilkunastu zakonników i policjantów zostało poturbowanych i rannych. Agresja prawosławnych mnichów wymierzona była w istniejące w najświętszym dla chrześcijaństwa miejscu upamiętniającym mękę i śmierć Chrystusa status quo, zgodnie z którym Bazyliką opiekuje się łącznie sześć różnych wyznań, w tym katolicy, a w ich imieniu franciszkanie, prawosławni i chrześcijanie orientalni (Gazetą Wyborcza oraz serwis e.kai).

Jeszcze bardziej kategorycznie brzmiały doniesienia niektórych zagranicznych agencji prasowych, zajmujących się problematyką religijną. W tym zdarzeniu dopatrywały się one prowokacji samego Patriarchy Ireneusza, zwierzchnika Kościoła prawosławnego w Ziemi Świętej. Włoska agencja „Asianews” poinformowała, że dwunastu mnichom, którzy wdarli się do katolickiego sektora w Bazylice przewodził sam Patriarcha, jak na ironię noszący imię, które oznacza „wprowadzający pokój”. Zdaniem komentatora tej agencji agresywna postawa prawosławnych wobec innych chrześcijan znacznie wzrosła od jego wyboru na zwierzchnika Cerkwi w Ziemi Świętej.

Znamiennym jest, że takie serwisy, jak BBC, CNN, nie wskazywały, kto wywołał wyżej opisany konflikt. Podkreślały natomiast, że poniedziałkowy incydent wynika z trwającej od wielu wieków niechęci grup religijnych opiekujących się ważnymi dla wszystkich chrześcijan miejscami w Ziemi Świętej. Serwis Światowy BBC przypomniał, jak pod koniec lipca 2002 r. mnisi z kościołów orientalnych – etiopskiego Kościoła prawosławnego oraz Kościoła koptyjskiego, którzy sprawują pieczę nad dachem Bazyliki Bożego Grobu stoczyli ostrą walkę o miejsce umieszczenia krzesła na tym dachu o tym, jak jeden z nich pozwolił sobie przesunąć je w cień. Wtedy jedenastu mnichów odniosło rany, a jeden z Etiopczyków przez dłuższy czas przebywał w stanie nieprzytomności w szpitalu.

Rywalizacja pomiędzy sprawującymi pieczę nad Bazyliką wyznaniami datuje się jednak na okres przypadający bezpośrednio po wyprawach krzyżowych do Ziemi Świętej oraz tzw. "schizmy wschodniej" z 1054 roku. Aby zapobiec konfliktom pomiędzy opiekującymi się Bazyliką, muzułmański zarządca Jerozolimy Salah el-Din już w roku 1178 przekazał do depozytu klucze do jej jedynych drzwi dwóm muzułmańskim rodzinom, które udzielały ich wszystkim uprawnionym zgodnie z ukształtowanym w danej chwili status quo.

Ziemia Święta jest miejscem, w którym od wieków dochodzi do wielu konfliktów pomiędzy trzema monoteistycznymi religiami: judaizmem, chrześcijaństwem i islamem, a także w łonie samego chrześcijaństwa. Mają w niej miejsce również rozliczne konflikty polityczne, zapomniane nieco w chwili obecnej przez wojnę w Iraku. Jak widać podejmowane na całym świecie inicjatywy ekumeniczne nie odnoszą skutku w miejscu, w którym po ludzku rzecz biorąc wszystko się zaczęło. Dwa tysiące lat od narodzenia Chrystusa tragiczny podział jego wyznawców trwa nadal.

Cerkiew.pl na podstawie: gazeta.pl, ekai.pl, asianews.it, bbc.co.uk, cnn.com

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20041004000617797