Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Apokalipsa Daniela

Każdy z nas może przewidzieć pewne aspekty przyszłości, kierując się rozumem. Naukowcy zajmujący się prognostyką potrafią z pewnym prawdopodobieństwem przewidzieć pogodę czy kurs dolara. Nikt jednak dotąd nie zapowiedział odległej przyszłości tak dokładnie, jak czynią to proroctwa biblijne.

W przeciwieństwie do przepowiedni różnych „nostradamusów”, których słowa są tak mętne i wieloznaczne, że można je dopasować do wszystkiego, Słowo Boże jest jasne i precyzyjne. Bóg powiedział: „Ja od początku zwiastowałem to, co będzie, i z dawna to, co jeszcze się nie stało. Ja wypowiadam swój zamysł, i spełnia się on” (Iz.46:10).
Jednym z najbardziej intrygujących proroctw biblijnych, a zarazem przykładów wypełnionych proroctw jest wizja dziejów świata zawarta w drugim rozdziale księgi Daniela.

Bóg dał Nabukadnezarowi sen odnośnie przyszłości jego królestwa. Król obudził się zatrwożony. Nie potrafił sobie przypomnieć jego treści, ale pamiętał, że dotyczył przyszłości świata.

Wezwał astrologów i jasnowidzów, aby przypomnieli mu sen i podali wyjaśnienie, ale nie potrafili. Jego sprawdzian obnażył naturę zodiakowego szalbierstwa, które bazuje na ludzkiej ignorancji i naiwności.

- Jeżeli mi nie opowiecie snu, czeka was śmierć, bo zmówiliście się, żeby mi dać kłamliwą i zwodniczą odpowiedź, aż czasy się zmienią. Opowiedzcie mi sen, abym wiedział, że potraficie go wyłożyć - rzekł król.
- To, czego król żąda, jest trudne. Nie ma takiego, kto by taką rzecz wiedział, oprócz bogów, którzy nie mieszkają wśród ludzi - chcieli się wymigać magowie i astrolodzy.

Król wydał na nich wyrok śmierci. Daniel, jeden z uprowadzonych do niewoli hebrajskich młodzieńców, gdy się o tym dowiedział, prosił Boga w tej sprawie ze swymi przyjaciółmi. Bóg wysłuchał ich i w nocnym widzeniu ukazał Danielowi sen, który dał Nabukadnezarowi i jego znaczenie.
- Czy rzeczywiście możesz mi opowiedzieć sen, który miałem, i wyłożyć go? - zapytał król Daniela, gdy stawił się przed nim.
- Tajemnicy, o którą pyta król, nie mogą wyjawić ani magowie, ani wróżbici, ani czarownicy, ani astrolodzy. Jest jednak Bóg na niebie, który objawia tajemnice i pragnie wyjawić królowi, to co nastanie w przyszłości. Takie było twoje widzenie: Oto olbrzymi posąg stał przed tobą; wielki był ów posąg, potężny jego blask, a straszny jego wygląd. Głowa tego posągu była ze szczerego złota, jego pierś i jego ramiona ze srebra, jego brzuch i biodra z miedzi, jego golenie z żelaza, jego nogi po części z gliny, a po części z żelaza. Patrzyłeś, a wtem bez udziału rąk oderwał się od góry kamień, uderzył posąg w nogi z żelaza oraz gliny i skruszył je. Wtedy rozsypało się w kawałki żelazo, glina, miedź, srebro i złoto, i było to wszystko jak plewa na klepisku w lecie; i rozniósł to wiatr, tak że nie było po nich śladu. Kamień zaś, który uderzył w posąg, stał się wielką górą i wypełnił całą ziemię.

- Taki jest sen, a teraz go wyłożymy królowi - kontynuował Daniel. - Ty, o królu, jesteś głową ze złota, ale po tobie powstanie inne królestwo, słabsze niż twoje, a potem trzecie królestwo z miedzi, które opanuje całą ziemię. Czwarte królestwo będzie mocne jak żelazo, bo żelazo wszystko kruszy i łamie; i jak żelazo, które kruszy, tak i ono wszystko skruszy i zdruzgocze. A że widziałeś nogi i palce po części z gliny, a po części z żelaza, znaczy, że królestwo będzie rozdzielone, lecz będzie miało coś z trwałości żelaza, jak widziałeś żelazo zmieszane z ziemią gliniastą. A to, że palce u nóg były po części z żelaza, a po części z gliny, znaczy, że królestwo będzie po części mocne, a po części kruche. (Opracowane na podstawie Dn.2).

Wizja przyszłości rozpoczyna się głową ze złota (Dn.2:32.37-38), która wyobrażała Babilonię. Wbrew oczekiwaniom króla Nabukadnezara (605-562 p.n.e.), jego królestwo nie miało być wieczne. Po głowie ze złota pojawił się tors ze srebra, symbolizujący Medo-Persję (Dn.2:32.39). I faktycznie, Babilon upadł za sprawą Medo-Persji w 539 r. p.n.e. Supremację Persów przełamał dwa wieki później Aleksander Wielki, którego imperium reprezentowały biodra ze spiżu. Spiżowe były zbroje greckich żołnierzy, którzy zwyciężyli Persów. Niecałe dwa wieki później w 168 r. p.n.e. Grecy ulegli Rzymianom, których imperium obrazują w posągu z księgi Daniela golenie z żelaza (Dn.2:33.40), gdyż dyscyplina, broń i prawo Rzymian były żelazne, a Rzym, niczym taran kruszył każdą przeszkodę na drodze do swej wielkości.

Resztę historii świata trafnie obrazują stopy z rzymskiego żelaza i z gliny (Dn.2:33.41-43). Imperium Rzymskie nie ustąpiło bowiem kolejnemu mocarstwu, jak można było oczekiwać, lecz rozpadło się od wewnątrz pod naporem barbarzyńskich plemion, które wymieszały swoją kulturę z rzymską, przejmując dla przykładu rzymski alfabet, słownictwo i prawodawstwo. Tak powstała Europa, a za sprawą ekspansji europejskiej (kolonialnej i technologicznej) współczesna cywilizacja. Ilustrują to w posągu z księgi Daniela stopy z żelaza zmieszanego z gliną. Po nich... nastaje koniec.

„To, że widziałeś stopy i palce częściowo z gliny, częściowo zaś z żelaza, oznacza, że królestwo ulegnie podziałowi; będzie miało coś z trwałości żelaza. To zaś, że widziałeś żelazo zmieszane z mulistą gliną, a palce u nóg częściowo z żelaza, częściowo zaś z gliny oznacza, że królestwo będzie częściowo trwałe, częściowo zaś kruche... W czasach tych królów Bóg Nieba wzbudzi królestwo, które nigdy nie ulegnie zniszczeniu. Jego władza nie przejdzie na żaden inny naród. Zetrze i zniweczy ono wszystkie te królestwa, samo zaś będzie trwało na zawsze, jak to widziałeś, gdy kamień oderwał się od góry, mimo że nie dotknęła go ludzka ręka, i starł żelazo, miedź, glinę, srebro i złoto. Wielki Bóg wyjawił królowi, co nastąpi później; prawdziwy jest sen, a wyjaśnienie jego pewne.” (Dn.2:41-45).

Dzieje świata potoczyły się torem przepowiedzianym przez proroka Daniela. Dobiegną końca, gdy w stopy posągu, symbolizujące nasze czasy, uderzy kamień, który obrazuje wieczne królestwo Boże.

W oryginale występuje tu interesująca gra słów między eben („kamień”) i ben („syn”), gdyż chodzi o królestwo, które założy Syn Boży przy swoim powtórnym przyjściu. Jezus powiedział, że jeśli nie rozbijemy o Niego swego nienawróconego serca, zginiemy: „Kto upadnie na ten kamień, rozbije się, a na kogo on spadnie, zmiażdży go” (Mt.21:44). To samo nieco inaczej napisał apostoł Jan: „Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota” (1J.5:12).

DATOWANIE KSIĘGI DANIELA

W księdze Daniela znajdziemy cztery sekwencje prorocze. Każda sięga czasu końca. Ukazują dzieje świata od starożytności przez średniowiecze, po czasy „ostateczne” (Dn.8:17; 11:40). Zapowiedzi zawarte w tej księdze wypełniły się dotąd całkowicie. Jeśli jej autorem był Daniel żyjący w VI w. p.n.e., wówczas trudno byłoby odrzucić jej natchnienie. Uczeni reprezentujący racjonalistyczno-liberalną myśl wysunęli więc tezę, że powstała ona dopiero za panowania Antiocha Epifanesa (215-163 p.n.e.), co pozwalało uznać gros jej proroctw za vaticinium ex eventu, a więc spisane po fakcie.

Jako pierwszy na ten pomysł wpadł grecki filozof Porfiriusz (203-305). Zaniepokojony licznymi nawróceniami pogan chciał zdyskredytować chrześcijaństwo i Pismo Święte, które było jego dużym atutem. W związku z tym, że wypełnione proroctwa świadczyły o jego natchnieniu, Porfiriusz zaatakował ich wiarygodność datując m.in. proroctwa Daniela dopiero na II w. p.n.e. Czyniąc to, oparł się na apriorycznym założeniu, że człowiek nie zna przyszłości, toteż proroctwa nie mogą jej zapowiadać. Wniosek? Księga Daniela powstała po zapowiedzianych w niej wydarzeniach. Z tego samego założenia wyszli w epoce oświecenia uczeni, których światopogląd wykluczał element nadprzyrodzony. Ci sami, którzy arbitralnie podzielili księgę Izajasza na dwie części, uznając jej drugą część za późne dzieło anonimowego Deutero-Izajasza, przypisali proroctwa Daniela komuś, kto miał żyć dopiero w czasach machabejskich (II w. p.n.e.).

Wśród głównych „błędów” mających świadczyć o późnym powstaniu księgi Daniela, najczęściej wymieniano: kwestię Baltazara i Nabonida, anachronizmy i późne słownictwo aramejskie, ukazanie w tej księdze Nabukadnezara w roli budowniczego nowego Babilonu, wzmianki o Baltazarze jako ostatnim władcy Babilonu, a także proroctwa o Małym Rogu wypełnione rzekomo przez żyjącego w II wieku p.n.e. Antiocha IV Epifanesa.

Nabonid i Baltazar

Ulubionym „konikiem” krytyków Biblii była przez całe wieki kwestia króla Baltazara. Jeszcze w XIX w. wzmiankę o nim w księdze Daniela uważano „za poważny historyczny błąd”. Ferdinand Hitzig, niemiecki teolog, napisał, że Baltazar jest produktem bujnej wyobraźni autora księgi Daniela.

Wnioski te nasuwały się z lektury starożytnych historyków Herodota i Ksenofonta, którzy żyli zaledwie wiek po upadku Babilonu, a mimo to podali błędnie, że jego ostatnim władcą był Nabonid. Księga Daniela długo była jedynym znanym starożytnym źródłem, które wymieniało w tej roli Baltazara.

Wykopaliska przyniosły rozwiązanie sprawy. W 1854 roku konsul brytyjski J. G. Taylor, prowadząc prace w południowym Iraku, natrafił na kilka zapisanych glinianych cylindrów z VI w. p.n.e., które odczytał Henry Rawlinson. Jeden zawierał modlitwę o zdrowie i długie życie Nabonida i jego najstarszego syna Baltazara.

Odtąd pojawiło się więcej danych o Baltazarze, w tym Kronika Nabonida z VI w. p.n.e. Mówi ona o koronowanym księciu panującym w Babilonie, odkąd Nabonid przeniósł się w 552 r. p.n.e. do swej rezydencji w Tema. Według jednej z tabliczek klinowych przekazał on władzę w Babilonie najstarszemu synowi Baltazarowi. Nabonid (556-39) w czasie najazdu Persów liczył zapewne około 75 lat, gdyż zasiadł na tronie będąc już po sześćdziesiątce. Wiek i stan zdrowia, a może pewne religijne względy skłoniły go do koregencji z Baltazarem i usunięcia się do pustynnej Temy.

Baltazar w nagrodę za objaśnienie napisu na ścianie pałacu obiecał Danielowi trzecie miejsce w królestwie (Dn.5:29). Nie mógłby zaoferować wyższej pozycji, gdyż sprawował władzę z ojcem. Wskazuje to na powstanie księgi Daniela w VI wieku, gdyż już wiek później ten fakt uległ zapomnieniu, o czym wkrótce powiemy więcej.

Historyczność Baltazara jest dziś bezdyskusyjna, ale do czasu odczytania tabliczek klinowych, Biblia była jedynym starożytnym źródłem, które go wymieniało. Już historycy żyjący wiek później nic nie wiedzieli o Baltazarze i jego koregencji z Nabonidem. Trudno więc uznać datowanie księgi Daniela na II wiek p.n.e. za prawdopodobne. Nabonid był postacią dobrze znaną w Qumran, czego dowodzi tzw. Modlitwa Nabonida. Gdyby księga Daniela powstała dopiero w II w. p.n.e., mówiłaby o Nabonidzie, zamiast o zapomnianym Baltazarze.

Antioch IV Epifanes

Mimo pewnych podobieństw postać Antiocha Epifanesa (215-163 p.n.e.) nie odpowiada charakterystyce Małego Rogu, choć tak uznał Porfiriusz i idący jego tropem racjonalistyczno-liberalni bibliści. Mały Róg symbolizuje w księdze Daniela religijno-polityczną moc. Miał się wyłonić z czwartego zapowiedzianego przez Daniela mocarstwa, a więc z Rzymu, a nie z greckiego królestwa Seleukidów, z którego pochodził Antioch. Miał dojść do pełnej siły dopiero, gdy Imperium Rzymskie rozpadło się za sprawą dziesięciu narodów, nad którymi Mały Róg miał górować, tymczasem Antioch był ósmym, a nie dziesiątym królem w swej dynastii i nie był wcale „większy” od poprzednich (Dn.7:20). Nie działał też na niekorzyść ludu Bożego przez proroczy okres trzech i pół roku (Dn.7:25), gdyż jego działalność trwała trzy lata i dziesięć dni. Mały Róg miał dotrwać do czasów końca, kiedy ma go „zniszczyć i zniweczyć” powtórne przyjście Chrystusa (Dn.7:26), zaś królestwo Antiocha upadło dawno temu. Mały Róg miał zwrócić się przeciw wyznawcom Chrystusa (Dn.8:11.25), czego Antioch nie mógł uczynić, gdyż umarł na dwa wieki przed Chrystusem. Także proroctwa o obrzydliwości w kościele Bożym, które wielu komentatorów odnosi do zbezczeszczenia świątyni izraelskiej przez Antiocha (Dn.8:11-13; 9:27), Pan Jezus odniósł do przyszłości, a nie przeszłości (Mt.24:15).

Anachronizmy

Już pierwszy werset księgi Daniela miał zawierać anachronizm dowodzący jej późnego powstania. Daniel podał bowiem, że Nabukadnezar najechał Jerozolimę w trzecim roku judzkiego króla Jojakima, zaś według księgi Jeremiasza stało się to w czwartym roku jego panowania (Jer.25:1). Błąd nie leżał jednak po stronie Daniela czy Jeremiasza, lecz krytyków, którzy nie rozumieli starożytnej rachuby czasu na Bliskim Wschodzie. Babilończycy nie liczyli roku wstąpienia króla na tron jako pierwszego, lecz rok, który następował po ich Nowym Roku. W Palestynie zaś, gdzie działał Jeremiasz, stosowano inkluzywną rachubę, biorąc rok wstąpienia króla na tron za pierwszy rok jego panowania. Użyta w księdze Daniela babilońska rachuba okresu panowania nie jest anachronizmem popełnionym przez kogoś żyjącego w Palestynie dopiero w II w. p.n.e., lecz wyraźną wskazówką, że jej autor mieszkał na co dzień w Babilonie.

Słownictwo

Po bliższej analizie, także występujące w księdze Daniela greckie i perskie słowa nie świadczą o jej późnym powstaniu. Kiedyś krytycy powszechnie utrzymywali, że greckie słownictwo tej księgi „wymaga datowania jej po podboju Aleksandra Wielkiego”. Uważali, że „greckie zapożyczenia zdają się być najsilniejszym argumentem za datowaniem jej na II w. p.n.e.”

Odkrycie tekstów ugaryckich w Ras Szamra dowiodło, że arameizmy przytaczane przez krytyków na dowód późnego datowania księgi Daniela, wskazują na wczesne datowanie! Prof. R. Harrison z uniwersytetu w Toronto napisał, że aramejski użyty w księdze Daniela „stanowi mocny argument za datowaniem jej na VI w. p.n.e.” F. Rosenthal dowiódł, że aramejski Daniela używany był w kancelariach dworskich w VII/VI w. p.n.e., skąd rozpowszechnił się na cały Bliski Wschód. Badania prowadzone przez znawcę literatury starożytnej K. Kitchena wykazały, że aż 90% aramejskiego słownictwa Daniela występuje w dokumentach z VI/V w. p.n.e.! Prof. Kitchen twierdzi przy tym, że język aramejski Daniela nie odpowiada używanemu przez Żydów w późniejszych wiekach w Palestynie, lecz używanemu przez nich w Babilonii, co wskazuje, że księga powstała w Babilonii, a nie Palestynie. Do podobnych wniosków doszedł wybitny semitolog prof. Alan Millard.

Na wczesne datowanie księgi Daniela wskazują tuziny drobnych szczegółów. Na przykład wymienia ona Medów przed Persami, co było adekwatne tylko w VI wieku p.n.e., gdyż później unię zdominowali Persowie. Mimo częstych wzmianek o Babilonie w pismach starożytnych historyków, żaden nie mówi o roli Nabukadnezara w budowaniu królestwa neo-babilońskiego. Wykopaliska potwierdzają wiarygodność Daniela, który ukazuje go w tej roli. Na cegłach z VI w. p.n.e. pojawiają się podobne słowa Nabuchodonozora, jakie cytuje Daniel: „Czy to nie jest ów wielki Babilon, który zbudowałem” (Dn.4:27). Fascynującą ciekawostką jest to, że w niedawno odczytanych tabliczkach klinowych, datowanych na około 560 r. p.n.e., pojawia się babilońskie imię Daniela nadane mu przez Nabukadnezara! (Dn.1:7). Wspomniany tekst mianuje go „namiestnikiem królewskim”, co zgadza się z pozycją, jaką piastował na dworze babilońskim prorok Daniel (Dn.2:48).

Wśród manuskryptów znad Morza Martwego znaleziono aż 20 fragmentów księgi Daniela, które składają się na 8 kopii tej księgi (w porównaniu z na przykład tylko sześcioma kopiami Jeremiasza). Najstarsze pochodzą z II wieku p.n.e., co świadczy, że w czasach machabejskich cieszyła się ona ogromnym respektem, a jej miejsce w kanonie starotestamentowym było już mocno ugruntowane.
Odkrycie w Qumran postawiło w trudnej sytuacji uczonych, którzy utrzymywali, że księga Daniela powstała dopiero w połowie II wieku p.n.e. Gdyby jej oryginał powstał dopiero w tym wieku, czy byłoby dość czasu na powstanie tylu kopii? A cóż dopiero na drobne warianty, jakimi już wtedy różnią się one od siebie! Do tego dochodzi przejście z języka hebrajskiego na aramejski (Dn.2:4) i z powrotem na hebrajski (Dn.8:1) obecne we wszystkich kopiach z Qumran (1QDana; 4QDana; 4QDanb), wskazujące, że proces kopiowania księgi Daniela w czasach machabejskich trwał już bardzo długo.

Z podobnych względów w świecie akademickim przesunięto już wstecz datowanie księgi Koheleta i wielu Psalmów, niegdyś także datowanych dopiero na II, a nawet na I w. p.n.e. Odkrycie ich kopii w Qumran nie pozwala datować ich później, niż na czasy perskie (IV/V wiek p.n.e.), choć mogły powstać wcześniej. Tylko w przypadku księgi Daniela liberalni krytycy kurczowo trzymają się późnej daty, gdyż bez niej zabrakłoby naturalistycznego wyjaśnienia dla jej wypełnionych proroctw.

Jezus i apostołowie cytowali księgę Daniela jako napisaną przez proroka Daniela, a nie kogoś, kto się pod niego podszył w późniejszych wiekach. Uważali ją za proroczą, nie zaś napisaną post factum, jak utrzymywał pogański filozof Porfiriusz (2Tes.2:4; Mt.24:15). Komu zaufamy? Odkrycia archeologiczne i badania filologiczne wskazują na błędność i tendencyjność teorii wymierzonych przeciw wiarygodności Słowa Bożego, co jedynie umacnia w przekonaniu, że zawsze lepiej ufać Jezusowi i Pismu Świętemu.

Proroctwa z księgi Daniela nie są jedynymi, które wypełniły się z niezwykłą precyzją. Następnym razem przyjrzyjmy się innym, które możemy zweryfikować, dzięki pracom wykopaliskowym na terenie dawnej Niniwy, Tyru, Samarii czy Babilonu.

Powyższy tekst jest kolejnym z serii fragmentów książki "Sekrety Biblii", udostępnionych serwisowi Kosciol.pl przez jej autora, dr Alfreda J. Palla. Na naszych łamach zaprezentujemy kilka obszernych fragmentów tej książki, wydanej przez wydawnictwo Betezda

Książkę "Sekrety Biblii" można kupić w sklepie Kosciol.pl



Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20041218224901885

No trackback comments for this entry.
Apokalipsa Daniela | 3 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Apokalipsa Daniela
dawid1976 nie, 19 gru 2004, 16:56:33

Bardzo dobry i objektywny artykół.

W ogółe księga Daniela jest fascynująca, tym bardziej że sam Pan Jezus się na nią powoływał kiedy przepowiadał czasy ostatezne.

Nie bez powodu mojego syna nazwałęm Daniel :-)

Pozdrawiam

Dawid

 

Szukaj

Polecamy



EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 9,714 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń