Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Protestantyzm w XVI-wiecznej Rzeczpospolitej

Rozwój ruchu reformacyjnego w Polsce, spowodowany był podobnie jak w Niemczech czy innych krajach europejskich, buntem przeciw dotychczasowym stosunkom jakie wiązały Kościół katolicki z wiernymi. Zmęczeni średniowiecznymi porządkami katolicy śmiało podważali nimb świętości i nadprzyrodzoności jaki roztaczał wokół siebie Krk.



Jedną z głównych cech ruchu reformacyjnego stanowiła samodzielna interpretacja Biblii, miała ona na celu dostarczenie argumentów popierających zasadność proponowanych zmian. Wprowadzanie tychże tłumaczono jako budowę Nowej Jerozolimy czy Królestwa Bożego na ziemi. Błędem byłoby jednak sprowadzenie historii reformacji jedynie do sporów natury teologicznej, które nieraz służyły jako pretekst do dyskusji na temat głębokich konfliktów społecznych. Chcąc umniejszyć wpływ Kościoła na życie publiczne należało podważyć uprzywilejowaną pozycję kleru i jego potęgę materialną. Nie było to wszakże zadaniem trudnym, gdyż w czasie aktywnej działalności reformatorów Kościół doświadczał nie tylko w Polsce wewnętrznego rozkładu, co przejawiało się upadkiem dyscypliny, folgowaniem rozpustnemu życiu oraz lekceważeniem obowiązków. Ponadto powiększała się coraz większa przepaść pomiędzy warunkami bytowania wyższego i niższego duchowieństwa. Utrudniony od XV w. dostęp plebejów do wysokich godności kościelnych, spowodował przewagę wśród duchownych bogatej szlachty oraz magnaterii która wykazywała się głębokim zeświecczeniem. Zabiegając o coraz wyższe stanowiska duchowni ci nie cofali się przed symonią i przekupstwem. W celu wywierania wpływu na losy państwa starali się oni podporządkować sobie szlachtę. Jako przykład może posłużyć sytuacja szlachty sieluńskiej w Płockiem która została zdegradowana do roli wasala swojego proboszcza. Interesującym dokumentem jest również instrukcja kapituły krakowskiej na synod z 1551 roku, będąca wielkim aktem oskarżenia względem biskupów, opatów i plebanów dla których sprawy wiary nie odgrywały większego znaczenia.

Nawet w tak trudnych dla Kościoła czasach niewielu duchownych wzorem biskupa warmińskiego Stanisława Hozjusza umiało zaangażować się w proces naprawczy. Niektórzy duchowni sympatyzowali (choć po cichu) z "heretykami" udzielając im protekcji. Wśród wywodzącego się z nizin społecznych niższego kleru coraz bardziej zaznaczała się atmosfera niezadowolenia, co skutkowało utrzymywaniem wiernych w ciemnocie i zacofaniu. Poziom wiedzy religijnej wśród wiernych był minimalny, na co dzień praktykowano zaś przesądy i ludowe zabobony. W większym stopniu niż o obowiązki ówczesny kler dbał o przywileje, czemu od XV w. daremnie starała się przeciwdziałać szlachta. Według obowiązujących praw duchowni zwolnieni byli od służby wojskowej oraz części podatków w zamian chętnie inkasowali kościelne dziesięciny. Nie mniejszy wpływ Kościół katolicki wywierał na sprawy polityczne, chociażby poprzez fakt zasiadania biskupów i arcybiskupów diecezjalnych w senacie co było niemożliwe w przypadku duchownych innych wyznań. Kościelne przywileje stanowiły powód dla którego szlachta okazywała klerowi wiele niechęci, jak chociażby w piętnastowiecznych wystąpieniach związanych z oddziaływaniem husytyzmu. Prawne skutki takiego stanu rzeczy były jednak niewielkie. W 1510 r. sejm zabronił przekazywania w testamencie na rzecz Kościoła nieruchomości, dalszych postulatów szlacheckich jednak nie uwzględniono. Również mieszczaństwo popierało ten proces, gdyż przepisy kościelne ograniczały normalny rozwój gospodarczy. Naturalnym sojusznikiem szlachty i mieszczaństwa okazały się również masy ludowe, biedota miejska oraz chłopi zapatrzeni w tendencje antyfeudalne. Grupy te zaczynały śmiało występować z koncepcją stworzenia własnego Kościoła, który byłby obrońcą najbardziej uciśnionych.

LUTERANIZM NA ZIEMIACH POLSKICH

Wystąpienie Lutra spotkało się w krótkim czasie z odzewem na ziemiach polskich. Społeczeństwo zdążyło już nieco przyzwyczaić się do nowych idei za sprawą husytyzmu który do początków XVI w. zachował dość liczne grono zwolenników. Nauki Lutra największy wpływ wywarły na terenach będących w bliskich stosunkach z Niemcami. Chodzi tu głównie o miasta zachodniej i północno-zachodniej Polski (Śląsk, Wielkopolska i Pomorze). W 1521 r. głównym ośrodkiem luteranizmu stał się Wrocław z którego zwolennicy nowej religii starali się oddziaływać na resztę kraju. Niebagatelną rolę odgrywały także miasta pomorskie. W 1525 r. w Gdańsku doszło nawet do walk społecznych na które bardzo ostro zareagował, chcący poprawić swoją opinię wśród katolików, król Zygmunt I. Pod opieką Albrechta  Hohenzollerna luteranizm na stałe zagościł w Królewcu. Prusy Królewskie stały się protestancką twierdzą z której działano propagandowo na obszarze północnej Polski i Litwy. To właśnie w Królewcu wydano pierwszą Biblię w języku polskim, zaś na nowo założonym uniwersytecie królewieckim kształcili się masowo polscy protestanci. W tym samym czasie luteranizm bez większych problemów przyjął się na Pomorzu zachodnim, gdzie został oficjalnie przyjęty przez sejm w 1534 r. Większe trudności napotkały nowy ruch na Śląsku gdzie entuzjazm mieszczan i feudałów został przytłumiony przez władze habsburskie. Sytuacja ta doprowadziła z czasem do trwałego podziału Śląska na protestantów i katolików, zarówno wśród ludności polskiej jak i niemieckiej.

Trwałym efektem działalności luterskiej na ziemiach polskich było przyjęcie tego wyznania przez większość ludności polskiej mieszkającej w Prusach Książęcych oraz na Pomorzu zachodnim i Dolnym Śląsku. Negatywnym skutkiem religijnego podziału była podatność pierwszych protestantów na wpływy Niemców, którzy starali się wykorzystać luteranizm jako narzędzie asymilacji i germanizacji.

Inne wyznania protestanckie nie odnosiły w tym samym czasie tak znaczących sukcesów, pomimo iż dość prędko zorientowano się wśród biedniejszych warstw mieszczańskich że luteranizm wykorzystuje się do rozgrywek wśród klasy posiadającej. Działalność anabaptystów czy unitarianów  nie spotkała się z szerokim oddźwiękiem, co z resztą częściowo spowodowała fala ostrych prześladowań jak np. stłumienie powstania chłopów sambijskich w 1525 r.

Na obszarze państwa Polskiego reformacja nie rozwijała się zbyt śmiało. W 1520 r. ukazał się pierwszy edykt króla Zygmunta I surowo zakazujący głoszenia nauk Lutra oraz wyjazdów do miast opanowanych przez jego zwolenników. Kościół katolicki uzyskał w tym czasie prawo do cenzury prewencyjnej książek. Na szczęście, nie wyciągano jednak poważniejszych konsekwencji względem osób naruszających te zakazy. Niemniej do roku 1543 masowo mnożyły się edykty mające na celu hamowanie jawnego rozprzestrzeniania się reformacji. W niczym nie przeszkadzało to działaczom protestanckim w stałym przenikaniu do miast Rzeczpospolitej, z kolei miasta pruskie jak Gdańsk, Toruń czy Elbląg były luterańskie na długo przed przyznaniem im prawa do wolności wyznania czego dokonał w latach pięćdziesiątych król Zygmunt August. W 1559 r. podobnym przywilejem objęto zresztą całe Prusy Królewskie. W międzyczasie (już za Zygmunta I) szlachta wykorzystywała propagandę protestancką w celu walki z klerem, choć sama nie opowiedziała się jednoznacznie po stronie obozu reformacji.

PLANY POWOŁANIA KOŚCIOŁA NARODOWEGO

Nowy król, Zygmunt August odznaczał się wielką jak na owe czasy tolerancją religijną, nie wahał się trzymać na swym dworze jawnych zwolenników reformacji. Co prawda, jeszcze w 1550 r. król wydał edykt rozkazujący szlachcie odstąpienie od herezji, jednak nigdy nie doszło do wykonania jego postanowień. W okresie tym największy wpływ na polską reformację miał kalwinizm. Grupy zwolenników luteranizmu były natomiast nieliczne i rozproszone (poza Prusami Królewskimi). Również umiarkowany husytyzm braci czeskich nie przyjął się wśród szlachty. Zupełnie inaczej przedstawiała się pozycja kalwinizmu, który dzięki głoszeniu nowej, pełnej energii postawy życiowej zdobył sobie uznanie nie tylko szlachty ale i magnaterii. W sferze politycznej - podobnie jak we Francji - kalwinizm postrzegany był jako czynnik zabezpieczający przed absolutystycznymi dążeniami dworu królewskiego. Nowy prąd religijny niósł ze sobą idee demokratyczne, głosząc konieczność uzależnienia władzy od reprezentacji ludu przyznając zarazem społeczeństwu prawo do oporu wobec niesłusznych decyzji monarchy. Gdy w połowie XVI w. kalwinizm szeroko rozpowszechnił się wśród szlachty w Małopolsce i na Litwie rozpoczęto akcję zamieniania kościołów na zbory. Nie dało to jednak większych rezultatów gdyż tradycyjnie oporni "nowinkom religijnym" chłopi odrzucali idee reformacji. Do wyjątków w tej dziedzinie należą jedynie obszary Księstwa Zatorsko-Oświęcimskiego i Podgórza Beskidzkiego.

W 1522 r. kalwini rozpoczęli pierwsze starania o utworzenie polskiego Kościoła Narodowego. Inicjatywa ta, miała na celu podporządkowanie Kościoła państwu, co doprowadziłoby do wzmocnienia procesów integracyjnych w Rzeczpospolitej. Według założeń Kościół narodowy miał zjednoczyć wszystkie wyznania chrześcijańskie, łącznie z prawosławiem. Wzorem Anglii chciano utrzymać całą dotychczasową hierarchię kościelną a także większość obrzędów, głową Kościoła miał być jednak monarcha a najwyższą władzą sobór narodowy. Aby dokonać tego dzieła rozpoczęto przygotowania do zjednoczenia wszystkich wyznań protestanckich w Polsce. Misję tą powierzono Janowi Łaskiemu, który znany był jako wybitny działacz reformacyjny we Fryzji i w Anglii. Na sejmie w roku 1555 zaproponowano zwołanie soboru narodowego co zaakceptował król oraz biskupi katoliccy. Zygmunt August wysłał do papieża poselstwo z wręcz rewolucyjnymi postulatami. Oprócz zgody na zwołanie soboru domagano się odprawiania mszy w języku polskim, udzielania komunii pod dwoma postaciami oraz zniesienia celibatu księży. Co oczywiste postulaty zostały odrzucone.

Starania o utworzenie Kościoła narodowego wywarły poważny wpływ na życie religijno-polityczne w Rzeczpospolitej. W 1551 r. biskupi zmuszeni byli zgodzić się na zawieszenie jurysdykcji w sprawach wiary, którą później przejął król. W latach 1563-1565 zniesiono egzekucję starościńską dla sądów duchownych co można przyjąć za początek epoki tolerancji religijnej. Rozluźniły się także więzy łączące struktury polskiego Kościoła z papiestwem, zaprzestano m.in. płacenia świętopietrza. W tej sytuacji protestanci nadal starali się powołać Kościół narodowy, jednak już nigdy później nie byli tak blisko zrealizowania tego celu jak w 1555 r.

Co ciekawe, w odróżnieniu od przedstawicieli reformacji z krajów Europy zachodniej polscy protestanci nie występowali na rzecz konfiskaty dóbr kościelnych. To że Kościół katolicki wyszedł z krytycznego dla siebie okresu bez większych strat majątkowych miało wielkie znaczenie dla późniejszych sukcesów kontrreformacji.

WALKA BRACI POLSKICH O TOLERANCJĘ RELIGIJNĄ

Pomimo demokratycznego charakteru kalwinizmu przeważającą większość w gminach miała szlachta, co powodowało niezadowolenie innych warstw. Wkrótce doszło do pierwszych rozłamów, gdyż przedstawiciele średniego mieszczaństwa oraz chłopi zaczęli domagać się dalszej radykalizacji religii oraz walki z niesprawiedliwościami społecznymi. Do największych tarć doszło na tle sporu o dogmaty. Poddając Biblię interpretacji racjonalistycznej poddano w wątpliwość istnienie Trójcy Świętej co wiązało się z wysunięciem radykalnych postulatów społecznych. Pewien impuls do formułowania takich poglądów dały kontakty z anababtystami, którzy usunięci z Rzeszy znaleźli schronienie na Morawach. Gminy braci morawskich szczególnie często odwiedzali polscy reformatorzy związani z ruchem plebejskim. Wśród nich m.in. Piotr z Goniądza, który chcąc zamanifestować swoją pacyfistyczną postawę przypasał sobie do boku drewniany miecz.

Nie bez znaczenia dla arianizmu - jak nazwano nowy ruch - był także wpływ braci czeskich oraz dzieła znanych humanistów, zwłaszcza Erazma z Rotterdamu. Na arianizm równie silnie oddziaływali włoscy antytrynitarze, zbiegli do Polski po spaleniu w Genewie Michała Serweta. Dialog pomiędzy tym radykalnym skrzydłem reformacji a resztą obozu protestanckiego nawiązano już w latach pięćdziesiątych. W 1562 r. doszło jednakże do rozłamu, który doprowadził do podziału na zbór kalwiński i mniejszy ariański. W tym ostatnim znaleźli się głównie plebeje oraz mieszczanie choć zdarzali się także reprezentanci szlachty. Wymienić tu należy szczególnie osobę Jana Niemojewskigo, zasłynął on z tego iż złożył królowi sprawowany urząd oraz sprzedał wszystkie dobra rodzinne by pieniądze rozdać ubogim, sam zaś został zwykłym rzemieślnikiem. Postawa ta nie znalazła wielu naśladowców, większość szlachty godziła bowiem swoje przekonania religijno-etyczne z typowymi dla siebie interesami klasowymi.

Za podstawę arianizmu obrano zasadę równości wszystkich ludzi jako braci, w związku z czym nikt nie powinien korzystać z cudzej pracy ani z cudzej krwi. Wskutek tego arianie odmawiali służby wojskowej oraz obejmowania państwowych stanowisk, byli natomiast za zwalnianiem chłopów z poddaństwa oraz za wspólnym użytkowaniem ziemi. Podczas synodu w roku 1568 wezwano szlachtę do wyzbycia się majątków przydzielonych przodkom za wysługę wojenną, miało się to odbyć poprzez sprzedaż rzeczonych dóbr i rozdanie pieniędzy ubogim. Dążenia te starali się blokować szlachetnie urodzeni członkowie zboru, widząc w plebejskim radykalizmie współwyznawców zagrożenie dla swego stanu posiadania. Wskutek tego nastąpił wśród braci polskich podział na dwa skrzydła: radykalne i umiarkowane. Pod koniec XVI w. gdy z Włoch przybył Faust Socyn który zmodyfikował doktrynę społeczną i polityczną arian, przewagę zdobyła opcja umiarkowana. Mimo tego, arianizm postrzegany był nadal jako ruch niezwykle radykalny co skutkował wrogim nastawieniem nie tylko Kościoła kat. ale i samych protestantów. Daremnie więc bracia polscy domagali się aby "każdemu wolno było sądzić o sprawach religijnych według własnego rozumu". Zdecydowany wyraz swojej niechęci środowisko protestanckie dało w roku 1570 podczas przyjęcia porozumienia w Sandomierzu które miało na celu zawarcie współpracy pomiędzy kalwinami i luteranami. Arian nie wzięto nawet pod uwagę. Na mocy porozumienia sandomierskiego wymienione wyznania zobowiązały się do odbywania wspólnych synodów na których omawiano strategię w zakresie szkolnictwa, ruchów politycznych oraz zagadnień moralno-etycznych.

Innym skutkiem ugody sandomierskiej było wzmocnienie pozycji protestantów względem Kościoła kat., dzięki czemu na jednym z najbliższych synodów (1573r.) udało się uzyskać zapewnienie o swobodzie i tolerancji religijnej. W tym samym 1573 r. podczas obrad sejmu konwokacyjnego, zawiązując generalną konfederację warszawską szlachta zagwarantowała sobie "wieczny pokój pomiędzy różniącymi się w wierze". Oznaczało to, że każdy szlachcic posiada wolność wyboru wyznawanej religii, zatem wszystkie wynikłe z tego spory powinny być rozwiązywane na drodze pokojowej. Tym razem zasada ta objęła również arian. Przyjęte reguły nie pozwalały jednak na odrzucenie wiary jako takiej - ateizm w Polsce jak i w całej Europie był surowo karany. Nie wiemy także w jakim stopniu tolerancja religijna dotyczyła mieszczan i chłopów. Tekst konfederacji nie jest jasny co do tego czy wzorem interim augsburgskiego można było poddanym narzucać wyznawaną wiarę. Praktyka dowiodła jednakże iż takie próby były dokonywane.

Brak jasnych sformułowań oraz ogólnikowość przepisów konfederacji warszawskiej spowodowała liczne zabiegi (XVI i początki XVII w.) o uściślenie jej postanowień. Proces ten nie zakończył się sukcesem. Pomimo tego konfederacja warszawska była zaprzysięgana przez każdego nowego monarchę i chociaż nie uchroniła całkowicie środowiska protestanckiego przed jezuicką kontrreformacją to stanowiła w Rzeczpospolitej oparcie dla tolerancji religijnej rzadko spotykanej w ówczesnej Europie. Zdaniem francuskiego historyka, Josepha Leclera "sytuacja religijna w Polsce jest dla Europy z drugiej połowy XVI wieku zjawiskiem nieporównywalnym. Ten katolicki kraj stał się według powiedzenia kardynała Hozjusza przytuliskiem heretyków. Chroniły się w nim zwłaszcza sekty najbardziej radykalne, które ścigano i prześladowano we wszystkich krajach świata chrześcijańskiego. Anababtyści oraz antytrynitarze cieszyli się w tym katolickim królestwie takim pokojem i wolnością, jakich nie znaleźli w żadnym innym kraju".

POCZĄTKI KONTRREFORMACJI

W najlepszym okresie dla reformacji w Rzeczpospolitej (koniec XVI w.) liczbę zborów szacuje się na tysiąc przy czym połowa z nich należała do kalwinów. Niecałe pół wieku później stan ten zmniejszył się o połowę. Najbardziej ucierpiał na tym kalwinizm i arianizm, stosunkowo najmniej mieszczański luteranizm. Do tak gwałtownego spadku ilości wiernych doszło na skutek braku szerszego poparcia ze strony chłopów a także mieszczan. Negatywny wpływ na rozwój protestantyzmu miała także postawa sprzyjających katolicyzmowi królów, jak również interesowność szlachty, która po uwolnieniu się spod kościelnej jurysdykcji uznała swój program za zrealizowany.

Wewnętrznie rozbity i słabo zorganizowany obóz protestancki zaczął napotykać na pierwsze perypetie ze strony ruchu kontrreformacyjnego. Doprowadziło to, do ożywionej walki ideologicznej pomiędzy zwaśnionymi stronami, co zresztą przyniosło wielkie zasługi dla życia kulturalnego. Kościół kat. był stroną dominującą, dysponując wciąż licznymi przywilejami i prawie nienaruszonym stanem posiadania mógł z łatwością przejść do kontrofensywy.

Chcąc skuteczniej oddziaływać na wiernych Kościół podniósł poziom edukacji kleru, zaostrzył wewnętrzną dyscyplinę. Stosowne decyzje zapadły na soborze trydenckim (1545-1563). Postanowiono wówczas wprowadzić ścisłą kontrolę wewnętrzną organizacji kościelnej oraz reglamentację postępowania wiernych. W Polsce ustawy soboru zostały przyjęte przez ogólnokrajowy synod w 1577 r., choć w rzeczywistości dopiero synod prowincjonalny w roku 1589 zaczął wprowadzać je w życie. Realizacja kościelnych postanowień trwała aż do XVIII w., swój początek datując na rok 1551 kiedy to na zlecenie synodu prowincjonalnego biskup warmiński Stanisław Hozjusz opracował katolickie wyznanie wiary "Confessio fidei catholicae christianae". Należy wspomnieć, iż biskup warmiński należał do nielicznego naonczas grona "postępowców" wśród duchownych. Dopiero na przełomie XVI i XVII w. zaczęło gwałtownie przybywać księży "reformatorów", wykształconych wszechstronnie w Rzymie. Właśnie w tym okresie możemy zaobserwować nasilenie działań kontrreformacji jak; rewindykacja uposażeń i kościołów parafialnych oraz wprowadzenie katechizacji dzięki której tłumaczono różnice pomiędzy katolikami a innowiercami.

Swój finalny sukces kontrreformacja zawdzięczać miała jednak nie tyle klerowi świeckiemu co zakonowi jezuitów. O potędze tego zakonu zdecydowała staranna selekcja kandydatów oraz ich gruntowne przygotowanie do późniejszej pracy. Pierwsze jezuickie kolegium na ziemiach polskich powstało w Braniewie w 1564 r., już w roku następnym król Zygmunt August wziął zakon w opiekę. Do początków XVII w. jezuici posiadali w Polsce 16 kolegiów i rezydencji, rozmieszczonych głównie w pobliżu ośrodków protestanckich. Wielu spośród braci mogło się pochwalić nie tylko szlacheckim pochodzeniem ale i gruntownym wykształceniem. Zakon prędko uzyskał poważne wpływy nie tylko na dworze królewskim ale i wśród społeczeństwa. Jezuici nie cofali się przy tym od składania obietnic bez pokrycia, jak chociażby zapowiedź skrócenie pańszczyzny do 3 lub 4 dni w tygodniu. Podburzali oni także mieszczan przeciw protestanckim bogaczom. Będąc na bieżąco za zdobyczami humanistycznej pedagogiki jezuickie uczelnie mogły śmiało konkurować ze szkołami protestanckimi. Wśród jezuitów nie brak było również wybitnych postaci jak Piotr Skarga czy tłumacz Biblii Jakub Wujek.

Propaganda kontrreformacyjna starała się oddziaływać na społeczeństwo środkami bogatszymi od tych jakie niegdyś stosował Kościół czy protestanci. Działano poprzez szkołę, kontakty osobiste, wykorzystywano środki przekazu związane ze sztuką, muzyką, teatrem... Zgodnie z zaleceniami Kościoła jezuici dbali o przywrócenie pierwotnego znaczenia procesjom, pielgrzymkom i kultowi świętych. Równolegle z sukcesami działalności jezuickiej następował - tolerowany przez Kościół - proces polonizacji katolicyzmu. Jak wykazał Janusz Tazbir "Kontrreformacja postulatom kościoła narodowego przeciwstawiała dalsze unarodowienie katolicyzmu, który w ciągu XVII stulecia stał się bardziej rodzimym niż przez kilka poprzednich wieków".

Szczytowym punktem nasilenia jezuickich wysiłków jest przełom XVI i XVII w. gdy na tronie zasiadał Zygmunt III. Władca ten miał nadzieję na wzmocnienie dzięki kontrreformacji prerogatyw władzy monarszej. Wskutek tego już w 1592 r. przywrócono egzekucję starościńską przy sądownictwie kościelnym, zaś nadzieję na objęcie wyższych urzędów mogli mieć wyłącznie katolicy. Zbory w Poznaniu, Krakowie i Lublinie jako pierwsze padły ofiarą tumultów religijnych, inspirowanych - co oczywiste - przez jezuitów. Ponieważ protestancka szlachta przyłączyła się masowo do antykrólewskiej opozycji, Zygmunt III powstrzymał się przed wprowadzeniem poważniejszych represji względem innowierców. W niczym nie zmieniło to jednak losów polskiej reformacji, które właśnie w tym momencie zostały przesądzone.

UNIA BRZESKA I JEJ KONSEKWENCJE

Jedną z przyczyn niepowodzenia ruchu reformacyjnego w Polsce był brak dialogu z prawosławiem. Wprawdzie Kościół prawosławny również przeżywał w tym okresie kryzys wewnętrzny, jednakże rozwiązania swoich problemów upatrywał w unii z Kościołem katolickim. Być może spowodowane było to tym, iż protestanckie postulaty jak; małżeństwo księży, komunia pod dwoma postaciami, język narodowy w nabożeństwach, zostały w prawosławiu już dawno zrealizowane. Szczególnie zaś na ziemiach wschodnim częstym zjawiskiem wśród szlachty i magnatów było przechodzenie na wiarę protestancką. W tym samym czasie podejmowano w Rzymie próby podporządkowania sobie "schizmatyków" w obawie przed dalszym uzależnieniem biskupów prawosławnych od patriarchy konstantynopolitańskiego. Nie bez znaczenia był fakt powołania w 1589 roku patriarchatu moskiewskiego, oraz osobiste plany króla Zygmunta III który poprzez skupienie swoich zwolenników w jednym Kościele pragnął umocnić własną pozycję w Rzeczpospolitej.

Z dużą dozą obojętności podchodzili natomiast do tych planów szlachcice i magnaci. Także w samym Kościele wschodnim nie brakowało przeciwników zawierania unii. Wielu z nich uczestniczyło w soborze protestantów (1595 r.) oferując innowiercom współpracę na gruncie ugody sandomierskiej.
Dążenia te w niczym nie zmieniły biegu historii. W 1596 r. została uroczyście ogłoszona prawosławno-katolicka unia brzeska. Nie doprowadziła ona wprawdzie do połączenia obu wyznań, jednakże powołała do życia tzw. obrządek grecki, który zachowując pewne cechy Kościoła wschodniego uznawał jednocześnie prymat papieża. Innym (negatywnym) skutkiem unii brzeskiej było pogłębienie w Rzeczpospolitej rozbicia religijnego i spowodowanie silnego wzrostu antagonizmów religijnych na obszarach zamieszkanych przez ludność białoruską i ukraińską.

Do zdecydowanych wrogów unii zaliczyć musimy prawosławne bractwa cerkiewne, które pełniły funkcje "reformacyjne" w Kościele wschodnim. W tej sytuacji status legalnych władz Kościoła wschodniego otrzymali biskupi oraz podległy im kler, pozostałej grupie tzw. dyzunitom król odmówił prawa do posiadania własnej organizacji kościelnej. Decyzja ta napotkała opór ze strony konserwatywnych wyznawców prawosławia, reprezentowanych głównie przez ks. Konstantego Ostrogskiego. W niedługim czasie wywalczono przyjęcie nowych konstytucji sejmowych (w 1607 i 1609 r.), które przywróciły Kościołowi wschodniemu i jego wyznawcom utracone prawa. Wydarzenie to znalazło potwierdzenie podczas elekcji Władysława IV który zobowiązał się wznowić prawosławną metropolię kijowską, a co najważniejsze zagwarantował wolność wyznania zarówno dla prawosławnych jak i unitów. Zwycięstwo dyzunitów zostało przypieczętowane w 1635 r. przez sejm. Od tego momentu datuje się oficjalny podział Kościoła wschodniego na ziemiach polskich na dwie metropolie. Waśnie pomiędzy unitami a dyzunitami trwały jeszcze do XVIII w.

***

Pomimo licznych sukcesów kontrreformacja nie doprowadziła do religijnego zjednoczenia Rzeczpospolitej. Oczywiście większość ludności polskiej i litewskiej należała do Kościoła katolickiego, jednak Pomorze i Wielkopolskę nadal zamieszkiwała ogromna ilość protestantów (w większości byli to luteranie). Tego rodzaju podziały, choć nie do uniknięcia w państwie wielonarodościowym, stanowiły wielkie niebezpieczeństwo. Szczególnie gdy rozwiązywanie wynikłych stąd problemów wydawało się ponad siły i możliwości naonczas rządzących.

Zobacz też:


Reformacja w parafiach Małopolski Północnej - wprowadzenie
Pierwsze wystąpienia reformacyjne w Małopolsce Północnej
Sieć i organizacja małopolskich zborów ewangelickich
Życie i stosunki w zborach małopolskich - sprawa arian
Biskupi krakowscy wobec reformacji w Małopolsce Północnej
Kontrreformacyjna działalność Jasnej Góry
Działalność kontrreformacyjna władzy świeckiej w Małopolsce Północnej
Postawa społeczeństwa katolickiego wobec ewangelików w Małopolsce Północnej
Upadek zborów ewangelickich w Małopolsce Północnej
Mieszkańcy parafii Małopolski Północno-Zachodniej w okresie Reformacji i Kontrreformacji


Opcje Artykułu

Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20050120144317594

No trackback comments for this entry.
Protestantyzm w XVI-wiecznej Rzeczpospolitej | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Menu Użytkownika






Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń