Jaruga-Nowacka: nie warto rozmawiać z Pospieszalskim

czw, 20 sty 2005, 16:57:12

Autor: Mirosław Miarczyński

Wicepremier Izabela Jaruga-Nowacka była jedną z sygnatariuszek listu do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w sprawie prezentowanego w TVP1 programu "Warto rozmawiać". Dziś w Sejmie odpowiadała na pytanie, czy krytyczna opinia wyrażona w liście jest wyrazem polityki informacyjnej rządu.

Pytanie wicepremier Jarugi-Nowackiej zadał poseł PiS Marek Jurek. W swojej wypowiedzi poseł zarzucił rządowi, że z jednej strony prezentuje skrajne pomysły dotyczące sfery moralnej - promocję ruchu homoseksualistów, ograniczenie roli Kościoła w wychowywaniu dzieci, z drugiej zaś - oczekuje sytuacji, w której nie będzie możliwa krytyka takich poglądów.

- Taka postawa może oznaczać aprobatę dla cenzury i oczekiwanie, że media powinny narzucać społeczeństwu taką poprawność polityczną, jakiej chce rząd - powiedział poseł Jurek.

Odpowiadając na pytanie Jaruga-Nowacka podkreśliła, że podpisując list "wyraziła swoje obywatelskie zaniepokojenie poziomem programu, który łamie warunki właściwie prowadzonej debaty publicznej".

- Program "Warto rozmawiać", gdy był nadawany w telewizji Puls, pokazującej świat z perspektywy kościoła katolickiego, był uprawniony. W telewizji publicznej już nie jest. - powiedziała wicepremier.

List w sprawie prowadzonego przez jana Pospieszalskiego programu "Warto rozmawiać" został podpisany przez ponad 100 osób. Poddano w nim pod krytykę sposób prowadzenia programu podkreślając "tendencyjność i niedopuszczanie do głosu oraz ośmieszanie osób z innymi poglądami niż prowadzący audycję".

Do listu ustosunkował się już zespół prowadzący program. W wydanym oświadczeniu uznał inicjatywę za "za kolejną akcję polityków lewicy, którzy inicjują wrogie działania wobec publicznych mediów i wolnej w nich debaty".

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20050120165712208