Całun Turyński - prawda, czy fałsz

wto, 1 mar 2005, 14:17:11

Autor: Anna Węgrzecka

Przez ponad siedem wieków tajemnica Całunu Turyńskiego intrygowała wielu naukowców, chrześcijan i sceptyków. Przez wiele lat nikt nie zdołał podważyć autentyczności pochodzenia tego płótna. Przeprowadzono wiele badań, które potwierdzały twierdzenie, iż właśnie nim było owinięte ciało Chrystusa po Jego śmierci.

Tymczasem dr N. D. Wilson, wykładowca literatury na New St. Andrews College w Moskwie, w stanie Idaho, twierdzi, że wykonał identyczną kopię całunu, która zachowuje wszystkie jego najważniejsze cechy dowodzące do tej pory jego autentyczności (trójwymiarowość wizerunku przedstawionego w negatywie). Według dotychczasowych danych, nikt w średniowieczu nie dysponował takimi środkami, aby uzyskać odbicie ukrzyżowanej postaci, jaki można zobaczyć na Całunie. D.T. Wilson dokonał jednak tego przy użyciu bardzo prostej metody. Namalował na szybie portret, a następnie położył ją na kawałku lnianego płótna i pozostawił na pewien czas na słońcu. Po odwinięciu obrazu na szkle, na materiale pozostało odbicie portretu ze szkła w negatywie.

Ten eksperyment udowodnił, że jednak w średniowieczu możliwe było stworzenie takiego obrazu na płótnie. W przeprowadzeniu doświadczenia pomógł Wilsonowi dr Scott Minnich, mikrobiolog, jednakże nie przewidział on konsekwencji jakie mogą z niego wyniknąć. Stwierdził, iż "sukces tego eksperymentu jest dla mnie zaskoczeniem. Chociaż zgadzam się z końcowymi konkluzjami Wilsona, że nie podważa on autentyczności całunu. Pokazuje jednakże, że jednak istnieje alternatywny sposób jego powstania."

Pomimo tego, że wizerunki na płótnie stworzone przez Wilsona charakteryzują się uderzającym podobieństwem do Całunu Turyńskiego, ich twórca podkreśla, że on sam nie wierzy w fałszerstwo reliktu. Antonio Lombatti, badacz średniowiecznej historii Kościoła, również jest zainteresowany odkryciem Wilsona. Najbardziej interesuje go, czy uzyskany na płótnie wizerunek posiada również cechy trójwymiarowego odbicia twarzy.

Dziełem Wilsona zainteresowani są naukowcy z całego świata, jednakże on sam nie jest jeszcze zdecydowany, czy udostępni badaczom próbki stworzonych przez siebie całunów

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20050301125911951