Czy myślenie przed ślubem o seksie małżeńskim jest grzechem?

śro, 13 kwi 2005, 22:52:05

Autor: Gość serwisu

Czasami wyobrazam sobie jak wygladalby seks z moją sympatią. Nie są to myśli bezpruderyjne i nieprzyzwoite. Seks jest w nich oddaniem siebie calego ukochanej osobie i czymś, co Bóg ustanowil dla ludzi. Oczywiście zakladam w nich, że stosunek seksualny będzie mial miejsce po zawarciu sakramentu malżeństwa. Czy moje myśli są zle i czy muszę się z nich wyspowiadać, skoro to o czym rozmyślam w gruncie rzeczy nie jest grzechem?

Doskonałą odpowiedź na zadane pytanie daje o. Jerzy Szyran, mój współbrat w Zakonie. W swoim tekście "Marzenia erotyczne" pisze między innymi: "Fantazje seksualne na drodze wyobrażeń twórczych lub odtwórczych mogą pojawiać się w sposób niezależny od woli człowieka i dotyczą na ogół różnych form aktualizowania popędu seksualnego. Marzenia te niejednokrotnie stanowią bardzo rozbudowaną fabułę i mogą dotyczyć zarówno współmałżonka, jak i osób nie pozostających w związku sakramentalnym. Jednak, by mówić o odpowiedzialności moralnej za „złe myśli”, należy zdać sobie sprawę z dobrowolnego i świadomego upodobania w tego rodzaju obrazach. Odróżnić należy tu pragnienie, które może być grzeszne, gdy dotyczy osoby, z którą podmiot pragnień nie pozostaje w związku sakramentalnym. Pragnienie zjednoczenia cielesnego dotyczące osoby współmałżonka nie jest traktowane jako zło moralne."

Polecam zapoznanie się z całym artykułem. Myślę, że znajdzie w nim Pani wskazówki jak traktować własne myśli.

Pozdrawiam,

o. Sebastian Bielski, franciszkanin

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/2005031615100576