Każdy papież musi być konserwatywny

pon, 18 kwi 2005, 09:36:00

Autor: Małgorzata Przymuszała

115 kardynałów zjechało się z całego świata na rozpoczynające się dziś konklawe. Wielu spekuluje, że następcą Jana Pawła II będzie niemiecki kardynał Joseph Ratzinger. Dla katolickiego kościoła wybór kolejnego papieża to zwrot ku przyszłości. Pierwsze konklawe trzeciego tysiąclecia rozpocznie się dziś popołudniu w kaplicy Sykstyńskiej w Rzymie.


Włoska prasa poinformowała wczoraj, że, mimo iż nie ma wyraźnego faworyta, to i tak za kilka dni z komina kaplicy może ulatywać biały dym.

Silną pozycję ma niemiecki kardynał Joseph Ratzinger (78). "Corriere della Sera" prognozuje, że podczas czterech pierwszych dni wyborów może mieć bardzo dużo zwolenników za sobą. Przez ostatnie kilka tygodni był bardzo widoczny. Nie tylko prowadził mszę żałobną Jana Pawła II, ale też przewodniczył spotkaniu kardynałów przed konklawe.

Dziś Ratzinger będzie celebrował msze, która rozpocznie konklawe. Jego entuzjaści mówią, że byłby w stanie wprowadzić spokój i porządek po "tornadzie Wojtyły". Przeciwnicy mówią o jego zbytnim konserwatyzmie.

Głównym przeciwnikiem Ratzingera może być Carlo Maria Martini, emerytowany arcybiskup Mediolanu. Jednak, jak sam mówi, nie wie czy jego zdrowie i wiek mu na to pozwolą.

Kardynałów obowiązywała przed rozpoczęciem konklawe tajemnica poglądów dotyczących ich faworytów. Chilijczyk Jorge Medina jednak mówi wprost o swoich preferencjach: "Każdy papież musi być konserwatystą. Papież nie może być w doktrynie kościelnej liberałem."

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20050418083633773