SB o Karolu Wojtyle

pon, 18 kwi 2005, 18:40:14

Autor: Anna Węgrzecka

Według dokumentów i zdjęć znajdujących się w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej od początku lat pięćdziesiątych Karol Wojtyła był śledzony przez SB - czytamy w "Życiu Warszawy". Jeszcze w tym roku mają zostać opublikowane dokumenty związane z tą sprawą.

O teczce SB na Karola Wojtyłę pisał już w 2002 r. Marek Lasota w Tygodniku Powszechnym. Według jego badań, służby specjalne Karolem Wojtyłą zainteresowały się w momencie jego nominacji na sufragana krakowskiego. Z początku informatorzy SB wyrażali się o nim wyjątkowo nieprzychylnie, nie szczędząc złośliwych uwag poczynaniom biskupa Wojtyły, traktując go jedynie jako figuranta. W doniesieniu z 22 grudnia 1959 r. czytamy: ks. bp. Wojtyła stracił głowę, zaczął się tłumaczyć, że to nie jego pomysł [zniesienie postu wigilijnego, msze św. w noc sylwestrową, zagraniczne nowinki w metodach pracy duszpasterskiej - przyp. Marek Lasota], że to jeszcze nie decyzja tylko rada... jednym słowem tłumaczył się jak dzieciak przed wszystkimi księżmi. Kolejne donosy pochodzą z kwietnia 1960 r. i dotyczą wydarzeń związanych z oskarżeniem przez biskupa Wojtyłę przedsiębiorstwa budującego obiekty nowohuckie.

O wiele bardziej SB zainteresowało się osobą Karola Wojtyły na początku lat 70. Wówczas, według Lasoty, przez pewien czas próbowano w jego pobliżu umieścić agenta. W związku z tym, że nie zdołano pozyskać nikogo z jego najbliższego otoczenia, służby specjalne postanowiły poprzestać wyłącznie na podsłuchach.

W opinii analityków SB, napisanej w roku 1971, jednogłośny wybór kardynała Wojtyły do Komisji Synodalnej wróżyło mu błyskawiczną karierę, nie tylko w Kościele polskim. Zauważono również, że Wojtyła szczególną wagę przywiązuje do pracy ze środowiskami akademickimi. Od 1972 roku, w związku z pogarszaniem się zdrowia papieża Pawła VI, zaczęto spekulować, że Karol Wojtyła jest jednym z najpoważniejszych kandydatów na do tiary papieskiej. Trzy lata później kardynał krakowski został zaproszony do wygłoszenia rekolekcji wielkopostnych dla Ojca Świętego i jego współpracowników. Wydarzenie to zostało uznane przez SB za szczególnie ważne i potwierdzające ich podejrzenia co do rychłej nominacji Wojtyły na wysokie stanowisko w kurii watykańskiej. W kwietniu 1976 r. w przemówieniu szefa Wydziału IV krakowskiej Służby Bezpieczeństwa omówiona została rola i działania kardynała Wojtyły. Marek Lasota w swoim artykule cytuje między innymi: Absolutnie nie demonizując osoby krakowskiego metropolity trzeba jednak obiektywnie stwierdzić, że jego mądrość i autorytet polega m. in. na kapitalnej wręcz umiejętności wykorzystania potencjału naukowego, jaki znajduje się w dyspozycji Kościoła w Krakowie, na zaangażowaniu do pracy na rzecz Kościoła nie tylko zorganizowanego świeckiego aktywu katolickiego, ale także innych osób liczących się w krakowskich środowiskach naukowych.

W tym samym roku kierownictwo IV Wydziału zdecydowało się na nawiązanie współpracy z innymi komórkami resortu bezpieczeństwa, które pomogłyby w rozpracowywaniu osoby Karola Wojtyły.

Dr Antoni Dudek z Instytutu Pamięci Narodowej poinformował, że publikacja dotycząca inwigilowania Karola Wojtyły będzie się składać z dwóch tomów: pierwszy będzie zawierać zbiór dokumentów SB, natomiast drugi tom stanowić będzie książką autorstwa Marka Lasoty dotyczącą rozpracowywania przyszłego papieża.

Polska.pl

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20050418145714633