Radio Erewan w wykonaniu brytyjskiej gazety

wto, 26 kwi 2005, 21:20:24

Autor: Jakub Piotr Sowiński

Czy to prawda, że kardynał Ratzinger wydał tajną instrukcję nakazującą ochronę księży dopuszczających się czynów pedofilskich? Tak, ale instrukcja nie była wcale tajna, nie dotyczyła tylko pedofilii i mówiła o procedurach przedawniania w sądach kościelnych a nie ukrywania czegokolwiek przed władzami świeckimi.

Magazyn The Observer opublikował informację, którą podchwyciły media w wielu krajach. Według brytyjskiej gazety w maju 2001 roku Kongregacja Doktryny Wiary wystosowała do biskupów tajny dokument, w którym nakazuje "przeprowadzać procesy w sprawie nieletnich za zamkniętymi drzwiami oraz utajniać dokumentację na dziesięć lat od uzyskania pełnoletności przez ofiary przestępstw seksualnych".

Sprawę podjęły również inne media. Czeskie Lidové noviny - jeden z najpoczytniejszych dzienników w Czeskiej Republice przetłumaczył informacje "The Observer". Artykułowi na witrynie internetowej LN towarzyszą długie kolejki wypowiedzi na forum internetowym gazety. W większości komentarze nowego papieża nie tylko potępiają ale nawet obrażają.  

Tymczasem wspomniany artykuł skłąda się właściwie z samych przeinaczeń. Przywołany w prasie dokument był upubliczniony już dawno, w łacińsiej wersji znajduje się na stronie internetowej Państwa Watykańskiego, a w niektórych diecezjach był nawet odczytywany (Czechy). Oczywiscie dokument ten nie wspomina o ukrywaniu przed organami państwowymi afer i nadużyć, co więcej - wcale nie mówi o organach cywilnych, dotyczy bowiem kar kościelnych za przestępstwa zarezerwowane Kongregacji Nauki Wiary oraz procedur kościelnych w takich właśnie sprawach. Fragment dokumentu, który wzbudził oburzenie autorów artykułu w "The Observer" mówi:

"Skarga karna przestępstwa zarezerwowanego Kongregacji Nauki Wiary wygasa na skutek przedawnienia po upływie 10 lat. (Przypis: Przedawnienie liczy się według zapisów Kan. 1362 par. 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego lub Kanonu 1152 par. 3 Koneksu Kanonicznego Kosciołów Wschodnich.) Jeżeli jednak przestępstwo z paragrafu 4 (odnoszącego się do przestępstw seksualnych - przyp. redakcji) jest związane z osobą nieletnią, przedawnienie biegnie od dnia kiedy osoba ta ukończy 18 lat."

W całym dokumencie, dotyczącym zresztą kilku rodzajów przestępstw (między innymi przestępstw przeciwko Najświętszemu Sakramentowi czy Sakramentowi Pokuty) nie ma mowy o relacji między dochodzeniem kościelnym a procedurami policyjnymi i prokuratorskimi. Praktyka wskazuje ponadto, że te procesy często przebiegają równolegle. Dokument mówi też o utajnionym przebiegu procesu. Wyłączenie jawności ze względu na dobro ofiar lub na inny ważny interes prywatny oraz ze względu na moralność jest praktyką standardowo stosowaną w tego typu sprawach również w sądach świeckich i tam to nikogo nie dziwi.

"The Obserwer" zrobił wiele hałasu o nic, zamieszczając między innymi wypowiedzi oburzonych prawników ofiar afer seksualnych z udziałem księży. Oczywiście oburzenie te byłoby uzasadnione, gdyby jedna z najważniejszych katolickich Kongregacji rzeczywiście próbowała utrudnić śledztwa w tych ze wszech miar tragicznych dla ofiar i okrywających duchownych wstydem sprawach. Tak jednak nie jest, co łatwo było sprawdzić. Niestety, wielu osobom artykuł w "opiniotwórczej" gazecie wystarczył by odsądzić Benedykta XVI od czci i wiary.

Treść dokumentu w języku łacińskim

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20050426154624167