Microsoft a ustawa o prawach homoseksualistów

czw, 28 kwi 2005, 17:30:39

Autor: DaN

Organizacje gejów i lesbijek krytykują Microsoft za to, iż firma odmówiła poparcia dla inicjatywy ustawodawczej mającej między innymi przyznać homoseksualnym partnerom pracowników takie same prawa jak mieszkającym razem parom w heteroseksualnych związkach.

Firma Microsoft od lat szczyci się swym szczególnym dbaniem o pracowników oraz progresywnym działaniem na rzecz równego traktowania zatrudnionych osób. Microsoft, jako jeden z pierwszych wprowadził politykę przeciwdziałaniu dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. Firma stoi również na straży przestrzegania swobód pracowniczych, z zakresu ubioru, manier oraz wyrażania indywidualnych odczuć.

Jednakże ostatnia odmowa wyrażenia przez Microsoft poparcia w sprawie państwowej legalizacji praw gejów i lesbijek w odniesieniu do miejsca zamieszkania, pracy oraz możliwości ubezpieczeń spotkała się z falą krytyki. Pojawiają się głosy, iż gigant elektroniczny stracił wielką okazję do wyrażenia swego stanowiska odnośnie mniejszości seksualnych. Według niektórych Microsoft ugiął się pod presją religijnych konserwatystów, którzy jednym głosem utrzymali obowiązujące dotychczas prawo.

Robert L. Jamieson Jr., redaktor pisma Seattle Post-Intelligencer, napisał, iż dla Microsoftu – firmy przełamującej konwenanse, patrzącej w przyszłość brak poparcia dla ustawy o mniejszościach seksualnych jest krokiem wstecz. Jest także swego rodzaju hipokryzją, ponieważ we własnym zakresie firma prowadzi akcje antydyskryminacyjne.

Dyrektor Microsoftu przesłał w ostatnich dniach drogą elektroniczną informację do pracowników, mówiącą o tym, iż firma odrzuciła poparcie dla nowej inicjatywy ustawodawczej celowo, aby uniknąć napięć wśród podzielonych w tej sprawie podwładnych.

Darrel Cummings, szef Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek w Los Angeles scharakteryzował działania Microsoftu jako wielki błąd i nieporozumienie. Wytknął firmie, iż rok wcześniej sama skierowała list z poparciem dla ustawy rozszerzającej prawa homoseksualistów. Wyraził też ubolewanie nad faktem, że Microsoft otrzymał w 2001 nagrodę od Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek. Cummings wezwał firmę do symbolicznego oddania wyróżnienia.

W swoim kolejnym mailu, dyrektor Microsoftu stwierdził, iż obecnie ma mieszane uczucia w związku z zaistniałą sytuacją. Duża część pracowników poparła bowiem inicjatywę ustawodawczą, która jest i była zgodna z polityką firmy. Dyrektor Ballmer uważa, że firma, próbując zachować neutralność światopoglądową być może popełniła błąd. Jak twierdzi, Microsoft nadal pozostaje silnie związany z polityką, mającą na celu chronić i nie dyskryminować gejów, lesbijek, biseksualistów oraz transseksualistów w obrębie działalności swoich pracowników.

Ballmer powiedział, że interwencja Kena Hutchersona, przeciwnika legislacji, zdopingowała firmę do klarownego przedstawienia swojego stanowiska. Nieco wcześniej dwóch pracowników Microsoftu zgodziło się powiedzieć o swojej orientacji seksualnej, aby wspomóc tym samym poparcie firmy dla ustawy. 

Hutcherson zagroził bojkotem produktów Microsoftu, jeśli firma nie zajmie jednoznacznego stanowiska w sprawie mniejszości seksualnych. Ballmer stwierdził, iż Microsoft nie uległ żądaniom żadnej ze stron konfliktu i wolał pozostać neutralny ze względu na odmienne poglądy swoich pracowników na ten temat. Dyrektor Microsoftu powiedział także, iż pracownicy, którzy przyznali się do swojej orientacji i poparli ustawę nie zostaną zwolnieni a firma nie zajmie negatywnego stanowiska co do celowości ustawy rozszerzającej prawa mniejszości seksualnych.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20050428173039120