Aborcja z przyczyn medycznych

nie, 8 maj 2005, 23:24:26

Autor: Gość serwisu

Czy aborcja z przyczyn medycznych jest grzechem?

Jak zwykle w tego typu przypadkach nie da się jednoznacznie i bezspornie określić, czy mamy do czynienia z grzechem czy nie - nie dysponując wystarczającymi danymi. Zbyt wiele bowiem czynników na to wpływa - dlatego też każdą sytuację należy rozpatrywać indywidualnie, najlepiej podczas sakramentalnej spowiedzi.
 
Ogólne zasady natomiast mówią, że grzech nie zachodzi wtedy, kiedy śmierć dziecka miała miejsce w wyniku działań, których celem było ratowanie poważnie zagrożonego życia lub zdrowia matki.
Istnieje tutaj trudna do wychwycenia dla niektórych, tym niemniej bardzo istotna różnica. Otóż czymś innym jest działanie, którego bezpośrednim celem jest zabicie dziecka, gdy ciąża mogłaby doprowadzić do ewentualnej śmierci matki. Czymś innym natomiast działania ratujące matkę, które mogą w konsekwencji doprowadzić do ewentualnej śmierci dziecka.
 
Jako klasyczny przykład może posłużyć przypadek ciąży pozamacicznej, kiedy to bez interwencji medycznej rozwijające się w jajowodzie dziecko doprowadzi do śmierci matki i samo umrze. Wycinając ten fragment jajowodu lekarze ratują życie matki - i to jest ich głównym celem, a nie śmierć dziecka, która niejako jest "skutkiem ubocznym" ich działań.
 
Mamy tu do czynienia z zasadą tzw. "podwójnego skutku". Mówi ona, że człowiek, musząc podjąć decyzję i mając do wyboru tylko i wyłącznie takie możliwości, z których w każdym przypadku wyniknie jakieś zło ( w tym przypadku albo śmierć matki i dziecka, albo śmierć dziecka) nie popełnia grzechu jeśli wybiera zło mniejsze.

ks. Adam Sekściński

***

Na wstępie należałoby bliżej przyjrzeć się "medycznym przyczynom", gdyż grzeszność ludzka sporo tam wpycha "niemedycznych" przyczyn. W przypadku natomiast kiedy rodzice chcą dziecka, ale zagraża ono życiu matki (naprawdę zagraża a nie "może zagrażać" i to życiu a nie zdrowiu) to można rozważyć wybór tzw. "mniejszego zła" (umiera jedna osoba a nie dwie). Przykładowo - jeśli kobieta ciężarna musi mieć w czasie ciąży wykonaną (dla ratowania bezpośrednio zagrożonego życia) operację, w wyniku której może umrzeć dziecko, trzeba robić operację dla ratowania matki a modlić się o zachowania dziecka. Przypomina to sytuację, kiedy np. w czasie powodzi nurt wody porywa część twojej rodziny - nie jesteś w stanie uratować wszystkich, więc podejmujesz decyzję w ułamku sekundy, aby kogoś jednak uratować. Ale traktujesz zarówno dzieci jak i np. żonę jako równie "godne" ratowania istoty.

Myślę, że i nawet w tzw. 100% przypadkach, kiedy mówi się, że płód na pewno musi obumrzeć, Bóg może mieć lepsze rozwiązanie - tylko testuje wiarę rodziców. Dlatego niezwykle ważne jest, by osoby wierzące kierowały się z takim problemem przede wszystkim do Boga.

Stanisław J. Sylwestrowicz, baptysta

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20050503203026923