Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Jak wyglądał Jezus?

Być może pytanie powinno brzmieć: jak wygląda Jezus? Wierzymy bowiem jako chrześcijanie, że Jezus wstąpił w ciele do nieba, zasiada po prawicy Ojca i stamtąd przyjdzie powtórnie - również w ciele. Zarówno pytanie jak i odpowiedź na nie - przedstawiona niżej - jest przejawem pewnego protestu przed całkowitym "odczłowieczaniem" Jezusa w wielu kręgach chrześcijańskich. Jezus jest Bogiem, ale jest także człowiekiem z krwi i kości - takim jak my (z wyjątkiem grzechu). To, że jest człowiekiem powinno być dla chrześcijan bardzo ważne - bo tylko będąc drugim (i doskonałym moralnie) Adamem mógł zbawić grzesznych potomków pierwszego Adama.

Jezus, będąc odwiecznym Synem Bożym, ok. 6 r. p.n.e. począł się za sprawą Ducha Świętego w łonie Żydówki - Miriam bat Jehoakim (Maryi córki Joachima). Od tego momentu przyjął oprócz posiadanej natury Bożej, także naturę ludzką - stał się Bogiem-Człowiekiem. Prócz matki wywodzącej się z królewskiej dynastii Dawida zyskał też przybranego ojca - Josefa ben Ja"akowa (Józefa syna Jakuba), który także był potomkiem tego wielkiego króla izraelskiego. Jako człowiek był też Jezus potomkiem pierwszego człowieka - Adama. Będąc także potomkiem Abrachama, Izaaka i Jakuba - stał się członkiem narodu żydowskiego. W ramach zaś tego narodu przynależał do pokolenia (plemienia) Judy. Nie trzeba chyba w tym miejscu nikogo przekonywać, że Jezus będąc Żydem posiadał typowe żydowskie cechy budowy morfologicznej. Gdyby chodził po ziemi w czasie II wojny światowej - naziści nie mieliby żadnego problemu w rozpoznaniu Jego przynależności rasowej i prawdopodobnie zamiast na krzyżu zakończyłby swój ziemski żywot w komorach gazowych Auschwitz.

Przyjrzyjmy się teraz dokładniej dokumentom, które mogłyby nam coś bliższego powiedzieć o wyglądzie Jezusa. Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę Biblię. Rozpocznijmy od tego, że apostoł Paweł nazywa Jezusa drugim Adamem: "Tak też napisano: Pierwszy człowiek Adam stał się istotą żywą, ostatni Adam stał się duchem ożywiającym." (1 Kor 15,45). Jest to bardzo ważna informacja, ponieważ Jezus jest tu przyrównany do pierwszego człowieka. Adam był jedynym w historii mężczyzną, którego nie urodziła kobieta. Został on ukształtowany z prochu ziemi (czytaj : z odpowiednich atomów materii) "rękami" samego Boga. Kiedy Bóg tchnął życie w Adama i "zobaczył" swoje dzieło stwierdził, że jest ono "bardzo dobre". Adam był istotą doskonałą moralnie i doskonałą fizycznie. Niejedna współczesna kobieta widząc Adama mogłaby krzyknąć z zachwytem: "ale facet! W życiu takiego przystojniaka nie widziałam! Chyba sam Bóg go stworzył!". Adam był koroną stworzenia. Możemy być pewni, że Bóg na pewno nie robi fuszerek w pracy! Dopiero zazdrosny o wszystko Szatan - oszukując Adama - sprowadził na niego i jego potomków grzech, śmierć, choroby, wady genetyczne i wszelkie inne niedoskonałości. Jednak Jezus nie był tylko jednym z potomków Adama. On był w rzeczy samej drugim Adamem! Był więc człowiekiem doskonałym, bez skazy na duszy i ciele. To co napisałem wyżej o powierzchowności Adama - w moim przekonaniu - dotyczy także Jezusa. Przecież to sam Duch Święty (biorąc być może pod uwagę genotyp Maryi i jej genetyczne pochodzenie od Adama) dokonał utworzenia w jej łonie Przenajświętszego Embrionu. Duch Święty, który w zjednoczeniu z całą Świętą Jednoistną i Niepodzielną Trójcą dokonał wcześniej stworzenia Adama.

Dotychczas poruszaliśmy się w sferze teologicznych hipotez autora niniejszego tekstu, a dokładnie w sferze dość dowolnej egzegezy biblijnej. Przejdźmy jednak teraz do tekstu biblijnego tak jasnego i jednoznacznego, że sam z siebie nie znosi sprzeciwu. Pamiętając o porównaniu Jezusa do doskonałego pod każdym względem Adama przeczytajmy prorocki tekst mesjańskiego Psalmu 45,3: "Najpiękniejszy jesteś wśród ludzi; Rozlany jest wdzięk na wargach twoich, Dlatego Bóg pobłogosławił cię na wieki." Tekst ten dotyczy oczywiście Mesjasza - Jezusa. Dawid w wizji prorockiej ujrzał swojego potomka Jezusa. A jakiż to był widok! Wielki zachwyt w jaki najwyraźniej wpadł z tego powodu Dawid jest aż nadto widoczny w cytowanych słowach. Jezus jest najpiękniejszym spośród wszystkich ludzi jacy kiedykolwiek się urodzili lub urodzą! Jest typem mężczyzny doskonałego, albo jak byśmy powiedzieli dziś potocznie - jest ideałem. Czy potrzeba nam jeszcze innych dowodów? Mi osobiście nie potrzeba, ale com zaczął - skończyć muszę.

Chciałbym - przy okazji - powiedzieć o tekscie biblijnym, który służy pewnym osobom do obalania tezy o piękności Jezusa. Zadaję sobie jednak pytanie: dlaczego te osoby chcą mieć koniecznie brzydkiego Zbawiciela? Może tkwią one w średniowiecznym, ascetycznym systemie wartości, dla którego ciało ludzkie było złe i należało je koniecznie umartwiać i szpecić? Chodzi mi o rozdział 53 Księgi Izajasza. Podobnie jak Dawid - Izajasz ma tutaj wizję mającego nadejść Mesjasza. I kogo widzi? Człowieka pobitego i umęczonego, od którego wszyscy z obrzydzeniem odwracają twarz. Jestem przekonany, że Izajasz widział Jezusa w okresie Jego męki, to znaczy od nocy w Getsemane do skonania na krzyżu. Izajasz mówi, że Jezus nie miał postawy ani urody. A jak miał mieć odpowiednią postawę uginając się pod ciężarem krzyża? Albo w jaki sposób Izajasz mógł ocenić urodę Mesjasza, którego ciało pokryte było w każdym miejscu stłuczeniami, opuchlizną, ranami szarpanymi i miało kolor czerwonego wina? Ci, którzy oglądali "Pasję" wiedzą o czym mówię. I na tym skończę omawianie tego problemu, żeby nie marnować "atramentu".

Wiedząc już, że Jezus był niezwykle urodziwym mężczyzną oraz, że posiadał typowo żydowski (semicki) morfotyp spróbujmy przejść do szczegółów. Będę się opierał zarówno na Biblii jak i pewnym zabytku "muzealnym". Chodzi mianowicie o tzw. Całun Turyński, będący starożytnym płótnem pogrzebowym. Osobiście jestem przekonany (na podstawie opublikowanych wyników badań), że Całun jest autentycznym płótnem, w które zostało zawinięte ciało Jezusa po złożeniu w grobie i na którym powstało odbicie tegoż ciała w momencie zmartwychwstania. Z powodów wyrażonych jasno w Biblii nie uznaję Całunu za relikwię, którą należy otaczać - jednak traktuję go jako wyjątkowej wagi zabytek - fotografię zmartwychwstania Pańskiego.

Wielu badaczy (na podstawie Całunu) jest zdania, że morfotyp Jezusa był taki sam jak morfotyp dzisiejszych Żydów sefardyjskich. Co za tym idzie miał ciemne oczy, osadzone blisko nosa, ciemne włosy i wydatne, lecz nie wystające kości policzkowe. Co do osadzenia ócz wszyscy są zgodni. Jednak inni badacze uważają że Jezus mógł mieć oczy błękitne i być blondynem! Przypominają, że Jezus był potomkiem królewskiej dynastii, a w pszeszłości jak i obecnie w arystokratycznych rodzinach semickich zdarzali się niebieskoocy blondyni. Sam Dawid raczej do ciemnowłosych nie należał. Jeśli chodzi o włosy to z Całunu wiemy, że były gęste, faliste, dość długie, rozdzielone przedziałkiem na środku głowy i opadały na ramiona, a ich część z tyłu głowy była zawiązana w rodzaj kucyka. Twarz była pokryta pełnym zarostem. Osobliwa przerwa w brodzie widoczna na Całunie oraz w sztuce katolickiej i prawosławnej nie była wynikiem ówczesnej mody lecz wynikiem wyrwania Jezusowi części zarostu przez jakiegoś oprawcę w trakcie męki. Wzrost Jezusa obliczony w trakcie pomiarów Całunu wynosił 179-180 cm, a waga ciała 77-80 kg. W dzisiejszych czasach człowiek ze wzrostem 180 cm miałby wpisane w dowodzie osobistym - "wysoki". Nie muszę chyba tu mówić, że wysocy mężczyźni byli i są postrzegani jako przystojniejsi od tych niższych. Jezus miał dość silną budowę ciała i wyraźnie zaznaczone mięśnie. Nie był oczywiście osiłkiem w rodzaju strong manów, ale do słabeuszy na pewno nie należał. Potwierdza to w sposób pośredni Biblia (....). Jezus został określony w Nowym Testamencie jaki syn cieśli i cieśla. Znamy więc zawód zarówno jego oficjalnego ojca Józefa jak i Jego. Cieśla łączył w sobie obowiązki projektanta, drwala, stolarza oraz budowniczego budynków. Tradycja podaje, że Jezus i Józef wyrabiali pługi, jarzma i łoża oraz budowali domy. Budulec, czyli drzewa ścinali w lesie sami. Ich zawód wymagał od nich nie tylko rzemieślniczej smykałki i artystycznego smaku ale także dużej siły fizycznej! Trzeba dodać, że znamy także grupę krwi Człowieka z Całunu (czyli w moim przekonaniu Jezusa). Jest to rzadka grupa AB, występująca tylko u 3% ludzi na świecie. Co ciekawe - wśród Żydów sefardyjskich, do których zaliczał się Jezus występuje ona 6 razy częściej niż w reszcie populacji.

Więcej o wyglądzie Jezusa chyba już nie można powiedzieć. (Ostatnio opublikowano bardzo dokładną rekonstrukcję twarzy Jezusa z Całunu). Podsumujmy: Jezus był (a jeśli był to jest też nadal) urodziwym, przystojnym i muskularnym Żydem. Do czego ta wiedza może być czytelnikom potrzebna? Nie mam pojęcia! Dla mnie jest ona:

1)wezwaniem do ciągłego zwalczania wyssanego z mlekiem matki - Polski antysemityzmu (patrz: Jezus jest Żydem),
2)wezwaniem do nieustawania w poznawaniu Jezusa pod każdym możliwym kątem (patrz: Jezus jest urodziwy, przystojny i muskularny).
Wiem jednak, że w przyszłości Jezus ukaże się w opisanym wyżej ciele "pewnym" ludziom i "zobaczą Tego, którego przebodli".

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Całun Turyński jednak autentykiem

Jak wyglądał dwunastoletni Jezus?

Nazwisko autora znane redakcji



Opcje Artykułu

Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20050516204802455

No trackback comments for this entry.
Jak wyglądał Jezus? | 3 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
irwin wto, 17 maj 2005, 19:22:46

Gdzie znalazłeś te dane na temat wymiarów Jezusa i jego wagi - tj obliczone na podstwie całunu?

szukałem wszędzie i nie mogę tych danych znaleźć. 

 
hermes śro, 18 maj 2005, 18:13:20
"Jeśli chodzi o włosy to z Całunu wiemy, że były gęste, faliste, dość długie, rozdzielone przedziałkiem na środku głowy i opadały na ramiona, a ich część z tyłu głowy była zawiązana w rodzaj kucyka."

Ha, ewidentnie podobnie do mnie. Niech tylko teraz mi powie cos na temat mych dlugich wlosow :>

---
"Kosciół jest tam, gdzie jest prawda, nie jest zas tak, że prawda jest tam, gdzie jest Kosciół"

 

Szukaj

Menu Użytkownika






Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń