Niedziela czy sabat - który dzień jest święty?

sob, 21 maj 2005, 23:52:21

Autor: Gość serwisu

Katolicy uznają niedzielę za dzień święty i uważają, że należy w ten dzień oddawać cześć Bogu. Tymczasem dowiedzialam się, ze tak napradę to sobota (sabat) była dla pierwszych chrześcijan dniem świętym i że właśnie ją Bóg kazał nam obchodzić. Niedziela jest dniem wywyższonym przez pogan jako "dzień Słońca" (ang. Sunday,niem. Sonntag). Wiem również, że zmiana tego dnia spowodowana jest zakazem cesarza Hadriana, który w wyniku antyżydowskich nastrojów w Imperium Rzymskim zakazał Żydom wstępu do Jerozolimy i święcenia sabatu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, ze współcześni katolicy wiedzą o tej zmianie i mimo to nic nie robią, postępując jednocześnie niezgodnie z tym co nakazał nam Jezus w Bibli. Jest to grzech, 3 przykazanie mówi "Będziesz dzień święty święcił", a my go nie święcimy. Dlaczego Kościół nie zmieni tego? Czy święcąc sobotę nie jesteśmy już chrześcijaninami tylko po części poganami? Przecież powinniśmy postępować tak jak nakazuje Biblia.

Przykazanie brzmi dokładnie: "Sześć dni będziesz wykonywał pracę, ale dzień siódmy będzie dla was świętym szabatem odpoczynku dla Pana." (Ks. Wyjścia 35:2, Biblia Tysiąclecia)

Szabas znaczy dosłownie dzień odpoczynku. Nie jest powiedziane: Sześć dni pracować będziesz, a w szabas jest dzień odpoczynku, ale Sześć dni pracować będzie, a siódmego dnia jest dzień odpoczynku. Każdy kto stosuje się do tej zasady, dochowuje przykazania bez względu na to, czy szabas wypada mu w sobotę, niedzielę, czy środę.

Zresztą, sami Żydzi kilkakrotnie przerywali święcenie szabasu choćby w czasie niewoli babilońskiej, czy okupacji greckiej, więc jeśli w trakcie poszukiwań rozposzonych społeczności izrelskich spotkają jakąś grupę, która "wyemigrowała" przed powrotem z niewoli babilońskiej, to ta grupa może święcić szabas innego dnia, niż reszta Izraela. Tak zresztą - jeśli pamiętam - było z "czarnymi" Żydami z Etiopii, których wiedza urywała się na królu Dawidzie (tzw. operacja Mojżesz polegająca na repatriacji ich do Izraela, zresztą nieudanej).
Wyobraź sobie teraz, że na statku płynie katolik i Żyd. Statek się rozbija i wszyscy toną z wyjątkiem tych dwóch, których może wyrzuca na brzeg nieprzytomnych w samych piżamach, bez zegarków. Nie wiedzą jak długo byli nieprzytomni. Godzinę, dwie, może trzy dni. A nadal chcą zachowywać przykazania. Pytanie, którego dnia dla każdego z nich wypadnie dzień odpoczynku? Siódmego! Szabas i niedziela wypadną im razem.

Czyli co do treści przykazanie mamy zachowane. Samo słowo "niedziela" pochodzi od "nie dzielaj", czyli nie pracuj i oznacza to samo, co szabas (dzień odpoczynku).

Jeśli mamy się trzymać pogańskich nazw dni tygodnia, to pogańska nazwa soboty poświęca ten dzień Saturnowi, najgorszemu z rzymskich demonów, na czesć którego odbywały się krwawe walki gladiatorów. Z kolei piątek poświęcony jest germańskiej Frei i tak można długo. A nazwy miesięcy? Każdy czci pogańskiego bożka. Mamy ich nie używać i wrócić do nazw hebrajskich? Czy mamy być niewolnikami kalendarza pogańskiego? Czyż Chrystus nie panuje na czasem?  Co jest dla nas, chrześcijan jest większym świętem: dzień ostatni stworzenia, czy dzień pierwszy Zbawienia?

A na koniec:
Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo, niech każdy pozostanie przy swoim zdaniu. Kto przestrzega dnia, dla Pana przestrzega; kto je, dla Pana je, dziękuje bowiem Bogu; a kto nie je, dla Pana nie je, i dziękuje Bogu.
(Rzym. 14:5-6)

Maciej Pasternak, luteranin

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20050521183321697