Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Baraka - czyli teologia kamery

W warszawskim Pałacu Kultury Nauki funkcjonowała w latach mojej licealnej młodości niesamowita instytucja. Było to Kino Dobrych Filmów „Wiedza”, które było naszym kultowym kinem. Raz, że repertuar tego kina był bardzo starannie dobrany, dwa, że pierwszy seans ropoczynał się w nim już o 9:00 i gromadził komplet warszawskich wagarowiczów. Między kinem a moją szkołą były tam raptem dwa przystanki tramwajowe. Tam po raz pierwszy zobaczyłem „Rejs”, „Rublowa”, „Ostatni seans filmowy” i wiele innych. Potem, w czasach gospodarki rynkowej, administracja Pałacu „odpuściła” sobie kinematografię. Były tam jakieś magazyny, supermarkety. Wszystko kończyło się plajtą. Genius loci czuwał. W dawnej „Wiedzy” oraz w sąsiednich salach dawnych kin „Młoda Gwardia” i „Przyjaźń” uruchomiono niezwykły multipleks filmów ambitnych pod nazwą „Kinoteka”.

Wczoraj, po wielu latach nieobecności, znów zasiadłem w tak dobrze znanym mi miejscu. Tym razem na seansie bardzo wieczornym. Zobaczyłem niezwykły film religijny, który właśnie co wszedł na nasze ekrany, mimo, że nakręcono go 13 lat temu. „Baraka” taki tytuł ma to niesamowite dzieło Rona Fricke, amerykańskiego dokumentalistę, reżysera i autor zdjęć tego filmu. Film sam w sobie to ponad dziewięćdziesiąt minut wędrówki po ziemi zapisanej w niezwykłej technice filmowej. Zdjęcia robione 70mm kamerą, poprzez specjalne obiektywy, montowane przy użyciu komputerów, bez słowa dialogu, z fascynującym podkładem muzycznym autorstwa Michaela Sterns’a. Pomysłem scenariuszowym (autorzy: Constantine i Gineve Nicholas) jest wędrówka po świecie i filmowanie tego świata takim jaki jest. Bez dubli, bez upiększeń, bez komentarza. Widz wtapia się niejako w obrazy, a w zasadzie w fotografie filmowe. Z pozoru przypominają one serię fotoreportaży National Geografic, bo jest w nich jakieś podobieństwo formalne, jakiś podobny punkt spojrzenia na świat.

To co w tym filmie jest naprawdę to ewolucja, zmiana, przejście, bo właśnie takie jest rozumienie słowa „baraka” przez sufitów, islamskich mistyków. Nota bene: w filmie nie ma żadnego wyjaśnienia tego słowa, przeczytałem o tym dopiero po obejrzeniu dzieła, w internecie. Film składa się z bowiem z trzech części, faz ewolucji świata. W pierwszej części widzimy świat takim jak stworzył go ON. Piękno porażające i oślepiające wprost. Oko kamery, a nasze oczy razem z nim, wędruje po pejzażach tak niesamowitych, że nie podejmuję nawet próbować ich opisać. Tu trzeba języka poety lub mistrza prozy klasy światowej, moje pióro jest za słaba. Druga, środkowa i najdłuższa część, to obrazy tego, co stworzył najdoskonalszy JEGO stwór: człowiek. I co tu dużo kryć, nie jest za bardzo czym się chwalić. Śmietniska indyjskie, po których buszują tłumy nędzarzy wyszukujących resztek, krematoria Auschwitz, stosy kambodżańskich czaszek ofiar Czerwonych Khmerów, pogoń za pieniądzem – bez ładu i składu, miasta – molochy i zapadłe beznadziejne wioszczyny, jedzenie które jemy tylko dlatego, że nie myślimy nad tym jak ono jest robione i tak dalej. Misterium losu ludzkiego: nieustający krąg narodziny-życie-śmierć-narodziny. Trzecia część to obrazy gwiazd Wszechświata, wskazujące na nasz powrót do NIEGO. Reżyser zdaje się mówić: „Spokój, spokój! Z tego całego zgiełku, z tej nędzy i tak dojdziecie do NIEGO, wejdziecie w gwiazdy, u NIEGO znajdziecie pociechę i ukojenie”.

Między wszystkimi tymi obrazami przewijają się Oni. Są tak do siebie niepodobni, pochodzą z różnych stron świata, mówią różnymi językami, wyznają różne religie, często są ze sobą bardzo skłóceni, ale mają podobne wyrazy twarzy, wykonują podobne gesty, posługują się często bardzo podobnymi przedmiotami, ich oczy błyszczą tym samym, dziwnym blaskiem. Kim są owi Oni, ci których widzimy co w różnych ale bardzo podobnych do siebie sytuacjach w różnych scenach-obrazach filmu. To Mistycy – ludzie szukający drogi do Niego już tu na Ziemi. Próbujący wyjść poza otaczający ich świat i nawiązać łączność z Nim. Zmierzyć się z Jego tajemnicą. Widzimy ekstazy młodych chasydów, tańczących derwiszy, franciszkanów zgiętych w pokłonie przed płytą Grobu Pańskiego, mnichów powtarzających mantry i wielu, wielu innych. Oni są wśród nas. Nie zważając na zgiełk, hałas, nędzę, ból tego świata ale i jego piękno mierzą w TO CO NIEMIERZALNE. Niesamowite! Wyjdźmy na ulicę, rozejrzyjmy się po naszych bliźnich, przyjrzyjmy się nim. Mistycy, niosący na swoich twarzach rąbek TAJEMNICY, są wśród nas.

Obejrzyjcie koniecznie film „Baraka”, póki jeszcze jest na naszych ekranach, nie zabawi długo jak znam życie. Nie szukajcie go w gwarnych i tłumnych multipleksach w wielkich centrach handlowych, nie zabierajcie ze sobą coli i popcornu. Szkoda czasu. Ale obejrzyjcie koniecznie. Jeśli macie dzieci, zabierzcie je ze sobą, jeśli jesteście nauczycielami zabierzcie uczniów, póki nie ma jeszcze wakacji a w szkole nie ma co robić, szczególnie jeśli jesteście katechetami. Zobaczcie jak można uprawiać teologię kamerą. Ale pospieszcie się! Ciekaw jestem jakie wrażenie wywrze na Was.

Artykuł został nadesłany przez Czytelnika VerbaDocent. Serdecznie dziękujemy.



Opcje Artykułu

Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20050615150754598

No trackback comments for this entry.
Baraka - czyli teologia kamery | 2 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Baraka - czyli teologia kamery
peterson czw, 16 cze 2005, 14:38:53

Dziękuję za tę recenzję - ale tak przy okazji trafiłem w dzisiejszej gazecie na inną informację o Kinotece:

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2769634.html?nltxx=1077927&nltdt=2005-06-16-04-05

 

Szukaj

Menu Użytkownika






Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń