Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Papież cudotwórca?

28 czerwca rozpocznie się proces beatyfikacyjny papieża Jana Pawła II. W opinii katolików był on świętym już za życia, czego wyrazem były transparenty i okrzyki "Santo subito!" (Święty natychmiast!") wnoszone podczas jego pogrzebu. Aby mógł być wyniesiony na ołtarze musi jednak zostać potwierdzony cud za jego przyczyną.

W watykańskiej dokumentacji jest już kilka tysięcy świadectw dotyczących "cudów", jakie rzekomo jeszcze za życia czynił Jan Paweł II. Są to w większości uzdrowienia. Dokonywały się one podobno na skutek spotkań z nim, jego dotyku i modlitwy, a nawet podczas oglądania w TV transmisji z papieskich uroczystości.

Doniesienia o cudach napływają z całego świata od początku lat 80-tych i gromadzone były skrupulatnie przez watykański Sekretariat Stanu. Za życia papieża wydarzenia te utrzymywane były jednak w sekrecie. Obecnie wykorzystane będą, by jak najszybciej wynieść go na ołtarze.



Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20050617134229790

No trackback comments for this entry.
Papież cudotwórca? | 176 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Papież cudotwórca?
Marcin W pią, 17 cze 2005, 17:00:55

I coś, czego już w artykule dodać się nie dało:

"Papieska głupawka" wchodzi na największe obroty! No sorrrry, ale to już przegięcie. :-(((

---
Nie jest ważne do jakiego Kościoła się należy, ale czy miłuje się Boga i podąża śladem jego słów.

 
Papież cudotwórca?
medieval_man pią, 17 cze 2005, 19:39:42

Dla mnie nieważne sa jakiekolwiek cuda. Każdy kto miał kontakt z Janem Pawłem musiał mieć świadomość, że obcuje z człowiekiem głębokiej modlitwy, z człowiekiem zanurzonym w pełni w Bogu, z człowiekiem świętym. Żadne szukanie cudownych czy niecudownych uzdrowień nie jest potrzebne (choć wymagają tego reguły postępowania beatyfikacyjnego).

A to, że juz dzisiaj Jan Paweł odbiera pośród wielu katolików cześć jaką odbierają inni święci to, nie jest żadna "głupawka", ale głębokie przekonanie o tym, że jeśli ktokolwiek we współczesnym świecie zasługuje na takie wyniesienie, to jest nim na pewno Jan Paweł, to świadomość, że Jan Paweł całym swoim życiem, swoją postawą, swoimi słowami niejako był "przeźroczysty" na Boga. I tę "przeźroczystość" beatyfikacja ma ukazać. Zresztą beatyfikacja jest tylko formalnym potwierdzeniem istniejącego kultu (nie takiego kultu jaki należy się tylko Bogu - i katolicy są tego świadomi),który polega na tym, że jesteśmy przeświadczeni, iż Jan Paweł był w swoim całym życiu tak głęboko zanurzony w Bogu, że jego śmierć była tylko "przejściem" do życia z Nim w radości życia wiecznego z Bogiem. W rzeczywistości tamtego świata, po drugiej stronie, Jan Paweł spogląda w oblicze Boże i jest to spotkanie uszczęśliwiające, błogosławione. Wierzę w to głęboko, mimo, że nie byłem świadkiem żadnego cudu jaki Bóg uczynił ludziom próbującym "podłączyć się" pod ten kontakt z Bogiem jaki był udziałem Jana Pawła.

Kult świętych w katolicyzmie czasami przybiera niezdrowe objawy, może dlatego, że czasami wyrażany jest przez niezdrowe osoby. Dla mnie jest to składanie hołdu człowiekowi, w którym wszystko było oddane Bogu, oddane do tego stopnia, że Bóg mógł przez niego przemawiać do innych.

Dlatego proszę, nawet jeśli nie wierzysz w beatyfikacje, kanonizacje, w istnienie świętych i cuda dokonywane przez Boga w odpowiedzi na ich modlitwę, nie mów, że to "głupawka". Każdy z nas nosi w sobie świętość, dar i zadanie, i każdy z nas żyje po to, by wejść, jak to niektórzy protestanci ładnie nazywają - w pełną społeczność z Bogiem, a po mojemu w pełną z Nim łączność i komunię. Kościół rzymski poprzez swe beatyfikacje i kanonizacje chce tylko pokazać nam ludzi, którzy według jego opinii w tę społeczność weszli już tu na ziemi - ich życie o tym świadczy, po to byśmy widząc te przykłady sami zapragnęli wejść na podobną drogę.

Chciałbym być nieustannie i głeboko zanurzony w Bogu jak Jan Paweł i wiem, że moja społeczność z Bogiem jest wobec jego z Nim spotkania jak niczym. Żałuję tego, a jednocześnie widzę w nim pewien drogowskaz. Ten drogowskaz dostrzegają w nim dziś miliony katolików. Jeśli tylko jest to spojrzenie wynikające z chęci lepszego poznania Boga, to nie jest to "głupawka". Tak mówiąc uważaj, żebyś nie zgrzeszył przeciw Duchowi Świętemu :-)

 

Szukaj

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 10,639 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń