Festa świętej Elżbiety Portugalskiej

sob, 9 lip 2005, 23:51:40

Autor: ks. Artur Karbowy SAC

4 lipca w kalendarz liturgiczny wpisane jest wspomnienie świętej Elżbiety Królowej Portugalii. W Polsce święta Elżbieta kojarzona jest zazwyczaj z Elżbieta Węgierską – ciotka Elżbiety Portugalskiej natomiast w Brazylii bardziej znana jest Królowa Portugalii.

W Rio de Janeiro jest tylko jedna parafia mająca za patronkę ta święta tak lubiana przez Portugalczyków. Proboszczem tej parafii od 10 lat jest ks. Jarosław Kaczmarek SAC.

Tegoroczne obchody święta patronalnego zaczęły się juz 25 czerwca – kiedy to zgodnie z tradycja Brazylijska rozpoczynają się Msze święte nowenny odprawianej w różnych miejscach parafii. Tegoroczna nowenna prowadzona była wyłącznie przez pallotynów, oprócz proboszcza Eucharystii przewodniczyli również: ks. Artur Karbowy SAC, ks. Francisco Marques SAC, ks. Akacio Pinto SAC.

Msze nowenny odprawiane na ulicach parafii pomagają przede wszystkim tym parafianom którzy przestali uczęszczać do Kościoła powrócić do wspólnoty parafialnej, przypomnieć sobie ze Bóg czeka na nich z otwartymi rękami.

Sobota 2 lipca była dniem szczególnym w obchodach nowenny gdyż to właśnie w tym dniu ks. Jarosław odprawiał Eucharystię w intencji rodzin, które tez otrzymały błogosławieństwo relikwiami świętej Elżbiety Portugalskiej. W czasie dziękczynienia poszczególne rodziny podchodziły do ołtarza i po otrzymaniu błogosławieństwa pastorał familiar wręczał im pamiątkowy chlebek z modlitwa za pośrednictwem Elżbiety Portugalskiej. W tym dniu 480 rodzin otrzymało błogosławieństwo za pośrednictwem świętej Elżbiety.

Główne uroczystości zostały jednak obchodzone 4 lipca, kiedy to uroczystej Eucharystii przewodniczył Sekretarz ds Apostolstwa Regii Matki Bożej Miłosierdzia ks. Jan Piotr Stawicki SAC a koncelebrowali duszpasterze parafialni: ks. Jarosław Kaczmarek SAC i ks. Artur Karbowy SAC.

Podczas homilii ks. Jan przypomniał życie Elżbiety de Aragão, która stała się ulubiona święta Królowa Portugalii. Urodzona w 1271 roku mając 12 lat wyszła za mąż za króla Portugalii Dionizego. W 1290 roku urodziła Dionizemu córkę, a w rok potem syna, następcę tronu, Alfonsa. Małżeństwo jednak nie było szczęśliwe. Dionizy był hulaką i typowym awanturnikiem. Elżbieta znosiła wybryki męża z heroiczna cierpliwością. Korzystając z wolnego czasu, gdyż mąż najczęściej był w zamku nieobecny, myśląc tylko o polowaniach i zabawach wśród przyjaciół, oddawała się modlitwie, uczynkom miłosierdzia i wychowaniu dzieci. Zajęła się także wychowaniem dzieci, które pochodziły od królewskich kochanek.

Ponieważ Dionizy miał kilku synów, syn pierworodny Elżbiety, Alfons, poczuł się zagrożony. W obawie, by któregoś syna ze zrodzonych z cudzołóstwa król nie mianował swoim następca, Alfons wypowiedział ojcu wojnę. Elżbieta rzuciła wtedy cały swój autorytet, by nie dopuścić do rozlewu krwi. Rozgniewany król kazał uwięzić swoja żonę w podejrzeniu, że ta jest przeciwko niemu. Zreflektował się jednak, kiedy spostrzegł, ile wysiłków włożyła Elżbieta, by syn zrezygnował z wojny domowej. Kiedy Alfons znowu się zbuntował i ruszył z wojskiem na Coimbre, Elżbieta ponownie ubłagała syna, i doszło do zgody miedzy synem a ojcem.

Po krótkim zawieszeniu broni Alfons ponownie ruszył na Lizbonę. I tym jednak razem Elżbieta swoja interwencja stała się aniołem pokoju. Dlatego Kościół w modlitwie liturgicznej sławi sw. Elżbietę jako anioła pokoju. Dionizy zmarł na rekach Elżbiety w 1325 r., zaopatrzony sakramentami i skruszony w sercu za lata niewierności.

Elżbieta, wolna juz od trosk rodzinnych i obowiązków dworskich, oddala się tylko sprawie własnej duszy. Oddała się opiece nad chorymi, starcami i opuszczonymi. Wstąpiła do III Zakonu sw. Franciszka. Wiele czasu poświęcała modlitwie i uczynkom pokutnym. Pieszo odbyła pielgrzymkę do Compostelli. Wystawiła szereg klasztorów. Wreszcie zgłosiła się do surowego klasztoru klarysek, który sama ufundowała. W obawie jednak, aby jako zakonnica, związana ślubami, nie była ograniczona w szafowaniu dobrami ziemskimi, ślubów nie składała. Złożyła je dopiero na łożu śmierci w Estremoz 4 lipca 1336 r.

Ciało Elżbiety przewieziono do Coimbry. Wierni otrzymywali tak liczne cuda i laski przy jej grobie, ze tłumy garnęły się do niego nieustannie. Grób Elżbiety stal się jednym z najgłośniejszych sanktuariów na Półwyspie Iberyjskim. Jednak proces kanoniczny rozpoczął się dopiero w 1612 roku. Otworzono wtedy jej grób dla zbadania tożsamości jej ciała. Znaleziono je w stanie nietkniętym.

W czasie ofertorium zamiast pieniędzy wierni przynieśli koce, mleko, pieluchy które zostana rozdane wśród osób potrzebujących. Istna góra rzeczy ofiarowanych wyrosła przed ołtarzem.

Po Eucharystii odbyła się tradycyjna uroczysta procesja z figura świętej Elżbiety Portugalskiej. Dzieci przebrane za aniołki poprzedzały wizerunek świętej patronki. Brazylijski zwyczaj nakazuje przy odpuście parafialnym urządzić tez zabawę dla wiernych, dlatego tez najbliższy weekend upłynie pod znakiem zabaw, tańców i wesołości.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20050707225140819