Fatwa na zamachowców

wto, 12 lip 2005, 00:22:58

Autor: Mirosław Miarczyński

Muzułmańskie autorytety w Wielkiej Brytanii chcą wydać fatwę, która ma potępić terroryzm stojący z czwartkowymi zamachami w Londynie. To bezprecedensowy krok wymierzony w muzułmanów odpowiedzialnych za terroryzm i ekstremizm.

Oczekuje się, że religijny dokument, który zostanie przedstawiony w tym tygodniu, wpłynie w jakiś sposób na muzułmanów i pokaże, iż zamachy były niezgodne z podstawowymi zasadami ich wiary. Przywódcy wspólnoty islamskiej chcą spróbować odwrócić falę mściwych ataków poprzez osłabienie religijnych podstaw terroryzmu, a także podważenie religijności sprawców ataków.

Decyzje o rozpoczęciu prac nad fatwą podjęto w piątek, dzień po zamachach w Londynie, na nadzwyczajnym spotkaniu liderów muzułmańskich w prywatnym meczecie na East End w Londynie. Przewodniczący Muzułmańskiej Rady w Wielkiej Brytanii Iqbal Sacranie powiedział, że ci, którzy stoją za zamachami są nie tylko wrogami człowieczeństwa, są także wrogami islamu i muzułmanów. Ofiarami zamachów padli również muzułmanie.

Planowany dokument ma być pierwszym tego rodzaju w Wielkiej Brytanii. Będzie to punkt zwrotny dla muzułmańskich autorytetów, bowiem według islamu - w przeciwieństwie np. do katolickiego prawa kanonicznego - nie można nikogo ekskomunikować, odmówić mu bycia muzułmaninem. To prawo zarezerwowane jest tylko dla Boga.

Rzecznik Muzułmańskiej Rady w Wielkiej Brytanii powiedział, że jeżeli zamachowcy powiedzą, że uważają się za muzułmanów, my natychmiast i kategorycznie się od nich odetniemy - nawet jeżeli będą się zaklinać, że działają w imię wiary. Odrzucimy to z całą pewnością.

Dokument zostanie podpisany przez tysiące muzułmańskich osobistości, meczety, autorytety i społeczności. Będzie także orzekał, iż muzułmanie mają obowiązek pomóc policji w schwytaniu odpowiedzialnych za zorganizowanie ataku.

Murad Kureszi, jedyny muzułmański członek władz Londynu i czołowy laburzysta w Westminster powiedział, że z radością przyjmie ewentualną fatwę na zamachowców. - Już najwyższa pora, abyśmy odcięli się jasno i kategorycznie od tak zwanych muzułmańskich liderów jak Osama bin Laden - dodał Kureszi.

W kilka godzin po czwartkowych atakach potępili je jako "nieislamskie" religijni liderzy z Egiptu i Arabii Saudyjskiej. Pierwszym z nich był Jusuf al-Karadawi, kontrowersyjny egipski duchowny, który był wcześniej oskarżany o wspieranie samobójczych zamachów i zabójstw homoseksualistów. Al-Karadawi powiedział, że ataki były diabelskimi aktami charakterystycznymi dla barbarzyństwa i okrucieństwa, a te są potępiane przez islam, najsilniej jak to tylko możliwe. Dla islamu jest jasne, czym jest ludzkie życie.

Podczas piątkowych modlitw w meczetach w całej Wielkiej Brytanii było raczej spokojnie. Poza rozdawaniem ulotek przez radykalne partie polityczne, nie wydarzyło się nic niepokojącego.

Tymczasem na Wyspach pojawiły się wystąpienia przeciwko muzułmanom. Zaatakowany został np. meczet w Leeds. Nagabywani i zastraszani byli liczni muzułmanie w południowej Anglii i północnym Londynie. Przywódcy muzułmańscy otrzymali setki e-maili z pogróżkami, wysłanych prawdopodobnie przez organizacje neonazistowskie. ()

 Forum Żydzi-Polacy-Chrześcijanie na podstawie The Independent

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20050712001745690