Jezuici walczą z aborcją

śro, 3 sie 2005, 12:05:19

Autor: Izabela Okrój-Hernik

W Bydgoszczy jezuici z Diakonii Życia Duszpasterstwa Akademickiego "Arka" znaleźli nowy sposób na walkę z aborcją. Ojcowie namawiają przyszłe matki, aby zrezygnowały z aborcji zamieszczając w lokalnej prasie ogłoszenia o treści: "Brak miesiączki? Możemy pomóc", a następnie pomagają kobietom zorganizować adopcję dzieci. W ten sposób uratowano już kilkoro niemowląt - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Pomysł na walkę z aborcją zrodził się dwa lata temu, kiedy to jeden z bogatych polonusów z USA za pokutę po spowiedzi miał pomagać ciężarnym matkom. Ów człowiek zgłosił się wówczas do ojca Piotra Idziaka, który jest jezuitą - opiekunem Diakonii Życia Duszpasterstwa Akademickiego "Arka". Dzięki funduszom przekazanym przez wiernego zorganizował wspólnie z osobami z jego wspólnoty program walki z aborcją.

Początkowo ojciec Idziak umieścił na tablicy ogłoszeniowej przez kościołem informację o treści: "Jeśli jesteś w stanie błogosławionym, jeśli jesteś w trudnej sytuacji, boisz się, czujesz trwogę - przyjdź, pomożemy Ci". Jednak to nie zdało egzaminu, ponieważ zgłaszały się do niego jedynie kobiety ubogie z rodzin wielodzietnych. Współpracownicy ojca wykorzystali zatem inny sposób na skuteczne dotarcie do kobiet, które zamierzały poddać się aborcji.

Duszpasterstwo zamieściło w lokalnej prasie województwa kujawsko - pomorskiego następujący anons: "Brak miesiączki? Możemy pomóc" oraz numer telefonu. Ogłoszenia te pojawiają się w gazetach co środę oraz piątek w rubrykach "Ginekolog" obok podobnie sformułowanych ogłoszeń. Pomysł ten okazał się jak najbardziej trafiony, ponieważ kobieta dzwoniąca pod wskazany numer nie spodziewa się, że rozmówca chce jej pomóc nie w usunięciu ciąży ale w urodzeniu i wychowaniu dziecka. Osoby dyżurujące w "Arce" przy telefonie starają się uświadomić kobietom czym jest aborcja oraz proponują konkretną pomoc materialną lub też namawiają do urodzenia dziecka i oddania go do adopcji.

Jeśli kobieta zrezygnuje z zabiegu dzięki rozmowom z pracownikami "Arki", kolejnym etapem jest już konkretna pomoc materialna oraz wsparcie duchowe. Współpracownicy ojca Idziaka za pieniądze od sponsorów oraz ze zgromadzonych darów od osób prywatnych przekazują kobietom dziecięce wyprawki, często są to wózki, pieluchy, jedzenie. W ten sposób udało się już uratować co najmniej dziesięcioro dzieci. Dziewięcioro z nich zostało przy matkach, a jedno zostało adoptowane.

Polska.pl

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20050803120519543