Brat Roger nie żyje

wto, 16 sie 2005, 23:29:00

Autor: Jakub Piotr Sowiński

O 20:30 podczas wieczornych modlitw brat Roger ze wspólnoty Taizé został zamordowany. 90-letni brat wszystkich chrześcijan mimo natychmiast udzielonej pomocy, zmarł wskutek zadanych nożem ran.

Według pierwszych informacji zabójczynią była 36-letnia Rumunka, która zadała swojej ofierze trzy ciosy nożem w gardło. W modlitwie przerwanej przez tragiczny w skutkach atak morderczyni uczestniczyło 2 500 osób. Właśnie wierni ujęli kobietę i przekazali ją miejscowym policjantom.

Szwajcar z pochodzenia, Roger Schütz – syn pastora kalwińskiego i Francuzki – dzięki swojej charyzmie był jedną z najwyraźniejszych postaci nie tylko protestantyzmu ale i dzisiejszego świata. Od dawna niestrudzenie nawoływał do pojednania Kościołów. Nawet gdy był przywiązany do inwalidzkiego wózka.

W 1940 roku w wiosce Taizé we francuskiej Burgundii, niosąc tam pomoc najpierw żydowskim uchodźcom, a później jeńcom niemieckim. W 1949 roku wraz sześcioma współbraćmi zaczął prowadzić klasztorny tryb życia rozpoczynając lata modlitwy i pracy na rzecz pojednania chrześcijan i wszystkich ludzi.

Jemu to właśnie kardynał Joseph Ratzinger, dziś papież Benedykt XVI. podał Eucharystię, idąc za przykładem papieża Jana Pawła Wielkiego. Fakt ten wzbudził zainteresowanie całego świata.

Jak mało kto fra Roger swoje życie poświęcił ekumenizmowi. Pomimo wieku, podobnie jak Jan Paweł II. zawsze miał dobry kontakt z młodzieżą. Obecnie wspólnota z Taizé liczy około stu braci katolików i protestantów, z około 30 państw całego świata.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20050816232954902