Świecka Europa z islamem w tle

śro, 17 sie 2005, 17:33:50

Autor: Janusz Topolnicki

Według najnowszych badań przeprowadzonych przez „USA Today” religijność społeczeństwa Europy Zachodniej w przeciągu ostatnich 30 lat drastycznie spadła. Problem ten dotyczy wszystkich religii z wyjątkiem islamu.

Najbardziej „wierzącym” krajem na zachodzie Europy jest Irlandia, a już tam wyniki są zatrważające. Ilość osób określających siebie chrześcijanami od 1975 roku spadła z 85% na 60%. Pomimo, że aborcja nadal jest zabroniona, antykoncepcja jest tak rozpowszechniona i tolerowana, iż Minister Zdrowia stwierdził ostatnio, że w wyjątkowych okolicznościach powinna być dostępna nawet 11 latkom.

Sytuacja ta w niektórych krajach jest tak bardzo pogłębiona, że liczba uczęszczających na coniedzielne msze święte między innymi we Francji, Szwecji i Holandii wynosi mniej niż 10% ludności danego rejonu. Większość tych ludzi to oczywiście osoby starsze.

Jednym z najważniejszych powodów świeckości społeczeństw Europy Zachodniej jest coraz większy dobrobyt. Bezpieczeństwo ekonomiczne przyczynia się do zdecydowanego spadku niepewności własnego życia, co jest jednym z powodów dużej religijności. Sytuację odwrotną można zaobserwować w Europie Wschodniej, gdzie kryzys gospodarczy przyciąga do Kościołów jako swoisty „gwarant lepszej przyszłości”.

Największym niebezpieczeństwem kryzysu wiary w Europie nie są jednak puste kościoły, a niemożność kreowania wartości dla których warto i należy żyć. Właśnie to jest przyczyną, iż w projekcie Konstytucji UE nie znalazł się zapis dotyczący chrześcijaństwa. Społeczeństwo również coraz częściej toleruje rozwody, aborcję i małżeństwa homoseksualne. Rocco Buttiglione, kandydat na Ministra Sprawiedliwości UE, nie został nominowany na te stanowisko ponieważ otwarcie mówił o swojej głębokiej wierze i niezgodzie na związki homoseksualistów.

Europa Zachodnia odsuwa się od swoich wielowiekowych tradycji religijnych i coraz bardziej zwraca się ku „duchowości”. Steve Hollinghurst, anglikański kapłan, stwierdza, że coraz częściej spotyka się z tym zjawiskiem. Swą duchowość możemy ukształtować wedle swego stylu życia, a to jest o wiele łatwiejsze. Tacy ludzie zadają pytanie: „Skoro możemy skontaktować się z Bogiem, bez pomocy Kościoła, to w takim razie jaki jest sens chodzenia do niego?”

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20050817010004284