Chciała zwrócić na siebie uwagę

śro, 17 sie 2005, 21:31:13

Autor: Marcin Winiarski

36-letnia Rumunka, która zamordowała brata Rogera z Taizé poddana została dziś wstępnemu przesłuchaniu. Twiedzi, że nie miała zamiaru go zabić, tylko... przyciągnąć uwagę.

Morderczyni na pytania przesłuchujących odpowiadała spójnie, co może świadczyć, że jeśli faktycznie - jak się mówi - jest chora psychicznie, nie jest mocno upośledzona. Rumunka przyznaje się do winy, choć podkreśla, że nie chciała zabić brata Rogera. Być może próbuje uniknąć zarzutu o morderstwo z premedytacją. Można sobie zadać pytanie: jeśli nie miała zamiaru zabić mnicha, to po co przyniosła ze sobą na modlitwę ostry nóż?

Odejście brata Rogera bardzo przeżywają zarówno bracia, jak i młodzi przebywający w Taize. Wielu z nich spędza w Kościele Pojednania długie godziny na modlitwie. Miejsce, gdzie doszło do tragedii jest zabezpieczone taśmą. Widać tam ślady tego bolesnego dla wszystkich zdarzenia. Niewielu jest w stanie powstrzymywać napływające do oczu łzy.

Przez najbliższych kilka dni, aż do 22. sierpnia, w godzinach od 15.00 do 19.00 w kościele wystawione będzie ciało brata Rogera, by wszyscy, którzy tego pragną, mogli oddać zmarłemu hołd i choć przez kilka chwil pomedytować.

Żałoba okryła wielu chrześcijan na całym świecie. Także i w Polsce zaplanowano nabożeństwa żałobne, w intencji br. Rogera. Część z nich będzie miała ekumeniczny charakter.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20050817213113482