Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Brat Roger - epitafium

Brat Roger był francuskim protestantem, hugenotem. Tak, z tych hugenotów mordowanych w Noc św. Bartłomieja, wyganianych z LaRochelle, w końcu wygnanych przez Ludwika XVI. Prześladowanych gdzie tylko się dało. W 1940 roku pod wpływem przeżyć wojennych stworzył ekumeniczną wspólnotę Taize. Z tą wspólnotą dokonał cudu. Pokazał, że katolik, protestant i prawosławny mogą razem chwalić Boga, modlić się i śpiewać. Udowodnił, że kiedy stajemy przed Chrystusem, wszyscy jesteśmy Jego. Nie ma katolików, luteran, kalwinów. Nie ma Francuzów, Niemców, Polaków. Jest Chrystus.



Brat Roger był przyjacielem papieży. Kiedy powiedział Janowi Pawłowi II, że zastanawia się nad przejściem na katolicyzm, usłyszał: "Zostań, gdzie jesteś".
Jan Paweł II w ten sposób powiedział pośrednio to, co każdy z nas chciał usłyszeć: że nie uważa nas za gorszych "braci odłączonych", ale równorzędnych partnerów, braci w Chrystusie.

Wiek XX, to wiek trzech wielkich postaci chrześcijaństwa: Matki Teresy z Kalkuty, Jana Pawła II i Brata Rogera.

Kobieta z islamskiego kraju działająca w najbardziej pogańkim z "mocarstw" trzeciego świata, gdzie kobieta jest niczym, ksiądz z podbitego przez komunistów kraju, a potem schorowany starzec porywający za sobą tłumy młodych i protestant z Francji, najbardziej ateistycznego kraju Europy także z siwymi włosami i na wózku inwalidzkim wiodący młodych. Troje ludzi, w których jak w soczewce óg pokazał Swą odpowiedź na wszystkie problemy współczesnego świata.

Pan pierwszą powołał Matkę Teresę. Następny poszedł Jan Paweł II. A kiedy zaczęły się dyskusje, aby zmarłego papieża uznać za męczennika, dał nam męczennika: Brata Rogera.

I to nie byle jakiego męczennika. W istocie po raz pierwszy od 500 lat mamy wspólnego męczennika i świętego. Nawet, jeśli KRK nie uzna go za świętego z przyczyn formalnych (nie był katolikiem), to świętym dla wielu katolików będzie...

Trzy ciosy nożem w gardło wygłaszające modlitwę. Czy może być bardziej szatański cios? Jaka nienawiść kierowała ręką, która uciszyła ten głos?
Ale przecież nie uciszyła, bo teraz brzmi jeszcze mocniej.

SOLI DEO GLORIA!


Opcje Artykułu

Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20050818203158588

No trackback comments for this entry.
Brat Roger - epitafium | 17 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Brat Roger - epitafium
Jakub czw, 18 sie 2005, 23:41:05
Subito Santo!

---
"Z hlubin volám k Tobě Pane,
Pane vyslechni můj hlas!
Ať tvé ucho vlídně slyší
na mé snažné volání."

 
Brat Roger - epitafium
Marcin W pią, 19 sie 2005, 02:00:47
Brat Roger kiedyś nie chciał być pastorem. Teraz z kolei nie chciałby być świętym. On chciał być bratem każdego chrześcijznina - stojącym z nim w równym rzędzie - anie jeden krok naprzód. 

---
Nie jest ważne do jakiego Kościoła się należy, ale czy miłuje się Boga i podąża śladem jego słów.

 
Brat Roger - epitafium
Marcin W pią, 19 sie 2005, 06:46:19

Bracia z Taize uruchomili adres mejlowy, na który można wysyłać kondolencje, także po polsku:

condolences @ taize.fr

---
Nie jest ważne do jakiego Kościoła się należy, ale czy miłuje się Boga i podąża śladem jego słów.

 
Brat Roger - epitafium
Wojciech1966 pią, 19 sie 2005, 16:40:18

"był francuskim hugenote..."

Aby na pewno? Złozył w końcu katolickie wyznanie wiary w sprawie Eucharystii. Nie pisze, ze był katolikiem, ale.. hugenotą, kalwinistą .. na pewno nie.

---
Wojciech

 

Szukaj

Menu Użytkownika






Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń