Diabeł kradnie naszą młodzież!

pon, 22 sie 2005, 02:20:00

Autor: Jakub Jerzy Skoczylas

Nawet w naszym serwisie trwają ideologiczne walki pomiędzy chrześcijanami różnych wyznań. Tymczasem, zaś gdy my rozważamy problemy dialogu pomiędzy chrześcijanami pod naszym nosem "kradną" nam ludzi - zwłaszcza młodych.

Żadna to dla wyznawców Chrystusa nowina, iż otoczeni jesteśmy przez świat pełen ideologii i metod zupełnie obcych chrzescijaństwu. Religie wywodząc się z dalekich krajów lub rodzimy (eropejski/z innych częsci basenu Morza Śródziemnego) nawrót do pogaństwa, magii i innyh zdawałoby sie dawno zapomnianych już praktyk. Tymczasem wystarczy przejść się po ulicy by zobaczyć iż jest inaczej, otworzyć zwykłą gazetę - np. z programem telewizyjnym.

Magia - mocny powrót szatańskiej praktyki. W zwykłej prasie, telewizji zobaczyć mozna prawdziwe zatrzęsienie ogłoszeń reklamowych różnego rodzaju magów, uzdrowicieli, astrologów, wróżek. Kto z tego korzysta? W racjonalnym świecie - magia? A jednak - wiele osób jest zagubionych, słabych, niedoinformowanych, a przez nachalną propagandę m.in. filmów - wiele młodych osób z takowych praktyk korzysta. Dziś wiele młodych osóbnie wie co chce robić w życiu, jaką decyzję podjąć - liczni ulegają magom. Wiara w horoskopy zaś jest powszechna. Ciągle słyszeć można tłumaczenia - "to tylko zabawa". Tak samo mówi się o powrocie innych przesądów. Horoskopy też są bardzo łatwe do znalezienia w prasie. W swiecie znaznego spłycenia kultury i religijności przesądy (zwłaszcza astrologiczne) są tylko gwoździem do trumny. Magiczny sposób myślenia wyklucza bowiem praktykowanie modlitwy.

Drugie z wybranych zagadnień - inwazja religii dalekowschodnich. Różnych - wiele osób dołącza do grup buddyjskich, do krisznitów, innego rodzaju grup wyznaniowych i filozoficznych. Sprzyja też temu sfera komercyjna - ileż widzi się ogłoszeń o zajęciach z jogi (mając na myśli jogę ciała). Wiele jednak z tych zajęc ma głębokie podłoże filozoficzno - religijne. To zaś wszystko wciąga. Cała ideologia roku 1968 na Zachodzie obfitowała inwazją tej kultury, która do Nas dotarła dopiero kilkanaście lat temu. Zbiera jednak wśród chrześcijan żniwo. I ta wschodnia filozofia jest obca nawet naszej formie modlitwy - zastąpionej przez praktyki medytacji, transów i zabiegów na ludzkiej świadomości. Niewiele (lub często nic) nie mają wspólnego z modlitwą błagalną, dziękczynną czy prośbą o przebacznie - czyli formami modlitwy chrześcijan.

Ciągle groźną ideologią jest wyrosły na rodzimym gruncie ateizm wojujący. Zwłaszcza przestrzeń internetowa jest zapełniona "wojownikami racjonalizmu" w wieku od 16 do 21 lat, którzy uświadamiają uciskanych przez "mit o Panu Bogu" ludzi o tym jak to nas oszukują. Ta idea w odróżnieniu od innych antychrześcijańskich zagrożeń jest jednak o tyle mniej groźna, że niemiłosiernie nudna. Nie należy jednak i tego zagrożenia ignorować.

Trzecim ze zjawisk jakie poruszę jest moda na dziwne praktyki religijne, trudne często (dla laika - obserwatora jakim jestem) niektóre z nich jednoznacznie zakwalifikować. Po wyrzuceniu Pana Boga pojawia się więc wiara w "pozytywną energię", "siły dobra" itd. Jednak szczególnie niebezpieczna jest popularna moda na satanizm. I to nie tylko dotyczy prawdziwych satanistów czy młodzików składających diabłom krwawe ofiary. Zainfekowana jest spora część środowiska muzycznego, liczne grupy młodzieżowe które nie oddając wprost Lucyferowi czci tolerują lub aprobują satanistyczne elementy subkulturowe. Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć jak bardzo groźne jest to zjawisko.

Obok więc zróżnicowanego chrześcijańskiego świata istnieje pole zupełnie od nas różne. Przez coraz większe wpływy wielu złych zjawisk pole to niestety rośnie. Atauje nie tylko naiwnych, ale i inteligentnych, zdolnych młodych ludzi. Do nich wszelkie misje winy iść przede wszystkim. A zadanie to jest najtrudniejsze. Do ludzi, których już pod naszym oknem uformowła ideologia nie mająca z chrześcijaństwem żadnych wspólnych punktów (mimo, że zwłaszcza do religii wschodu próbuje się dowodzić, ze coś tam jednak łączy).

Oprócz ludzi, którzy zupełnie wiarę porzucili i na inną w pełni przeszli mamy mnóstwo osób formalnie chrześcijańskich a w istocie zainfekowanych. Wiara w reinkarnację, astrologię, magię jest powszechna. Brońmy tych ludzi przed uczynieniem kroku dalej w tym zgubnym kierunku. Coraz więcej jest bowiem ludzi, którzy różnią się od nas bez porównania bardziej niż najskrajniejsi z chrześcijan między sobą. Wyrasta cywilizacja dla której imię naszego Zbawiciela, całej Trójcy Przenajświętszej, pojęcie samej modlitwy czy kultu Bożego jest niezrozumiałe. Stanowi to ogromne zagrożenie dla dusz ludzkich i może wepchnąć cywilizację w tak wielką niewrażliwość na Chrystusa jakiej jeszcze nie było.

Ci biedni ludzie, którzy popadli w odstępstwo od chrześcijaństwa powinni być podstawowym polem misyjnym wszystkich chrześcijan. Zanieśmy Ewangelię tym którzy jej nie znają najpierw! Ciężko nazwać mnie pierwszej marki ekumenistą - ale na tym polu widzę nie tylko ogromną możliwosć współdziałania. To przede wszystkim wielki obowiązek! Nie wolno marginalizować tego zagrożenia ani losu ludzi dotkniętych zupełnym oddaleniem od Boga. Ta walka musi być stoczona wspólnie. Do broni!

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/2005082122155644