Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Masturbacja

Pytania i odpowiedzi

Od długiego czasu borykam się z tym problemem...Szłam kilka razy do spowiedzi i nie przyznałam się ze wstydu do masturbacji...Teraz chcę iść do spowiedzi i przyznać się że taiłam ten grzech bo chcę się od niego uwolnić! Chcę być czysta!W tym roku mam bierzmowanie...Tak mi ciężko na sercu boję się reakcji księdza. Nie wiem do jakich ten grzech zaliczyć...to bardzo ciężki grzech? Czy Bóg mi wybaczy że okłamywałam Go przy spowiedziach i nie przyznawałam się do masturbacji? Najgorsze gdy bylam młodsza nie zdawałam sobie sprawy że masturbacja to grzech...



Grzech nieczystości względem siebie to poważne naruszenie przykazań Bożych. Rzecz jasna grzechem nie było czynienie tego w niewiedzy. Powagę grzechu umniejsza też stan uzależnienia. Proszę się nie lękać. Boże Miłosierdzie jest niezgłębione i nie omija nikogo kto o nie prosi.

Jakub Sowiński

Temat masturbacji szerzej jest poruszany w artykułach:

Masturbacja i sex-telefony - czy to grzech ciężki?

Czy masturbacja jest grzechem ciężkim?



Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20050829183947216

No trackback comments for this entry.
Masturbacja | 66 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Masturbacja
Modernista śro, 7 wrz 2005, 19:40:46

wydaje się że do grzechu konieczna świadomość i dobrowolność, pytanie czy ignorancja w tym zakresie zwalnia z winy. Nie jestem teologiem moralnym, więc nie wiem.

Pewnym jest, że trzeba koniecznie powiedzieć otwarcie i raz na zawsze, o jaki grzech chodzi. Trzeba też na pewno powiedzieć o tych dawnych przepapranych spowiedziach.

 

powodzenia.

 
Masturbacja
Bartek.D śro, 7 wrz 2005, 19:50:31

Po co do księdza? Sam przeproś Pana Boga. Jeżeli żałujesz, to masz wybaczone. 

POzdrawiam

 
Masturbacja
Landuś śro, 7 wrz 2005, 22:15:11

Moja droga idź do spowiedzi, powiedz o wszystkim i nie bój się!

Walcz z tym grzechem w w razie zwątienia módl sie do Boga o siły do przezwyciężenia tego grzechu. Nie pozwól by nad tobą zapanował. Piszę o tym gdyż znam osoby które się od niego uzależniły, ale nie chcę ciebie straszyć. Pamiętaj o jednym w modlitwie jest większa siła niz ktokolwiem moze sobie to wyobrazić!! 

P.S.

Jak raz tobie nie wyjdzie i "upadniesz" idź do spowiedzi i znowu walcz. Spowiednika się nie bój powinno przez niego przemawiać Boże miłosierdzie. Pozdrawiam i obiecuję modlićo osiły i odwagę dla ciebie.

---
A nadzieja zawieść nie może!!!!

 
Masturbacja
hermes czw, 8 wrz 2005, 02:16:03
Taaa, przykazan Bozych. Ciekawe ktorego Boga. Polowa populacji idzie do piekla bo Bog stworzyl ich tak ze maja poped seksualny i musza go jakos rozladowywac. Walka Kosciola Katolickiego z rzeczywistoscia nigdy nie przestanie mnie zadziwiac.

---
"Kosciół jest tam, gdzie jest prawda, nie jest zas tak, że prawda jest tam, gdzie jest Kosciół"

 
Masturbacja
Krzysztofosław pią, 7 kwi 2006, 14:06:47

Uważam, że stwierdzenie, że grzech jest masturbacją jest tak samo irracjonalny jak stwierdzenie, że jedzenie, myślenia, oddychanie jest niezgodne z wolą bożą.

Oczywiście, że lepiej jest to robić z kimś niż z samym sobą, ale nie przyrównujmy masturbacji de seksu "normalnego". Lepiej się mastrbować niż puszczać na każdej dyskotece z byle kim.

Współczuje Tobie dziewczyno, ponieważ winisz siebie nie za swoje grzechy... popęd płciowy stworzył Bóg, dlaczegóż mamy się go wyzbywać skoro ma boskie pochodzenie ??

 
Masturbacja
murarz24 wto, 16 paź 2007, 15:38:43
Masturbacja  to  grzech  cięzki.   NALEZY SIE WYSPOWIADAC  Z  TEGO   .  nie  myślcie  ze  ksiądz  was  za  to  pobije  lub  nie  da  rozgrzeszenia-jezeli  zalujecie  tego  grzechu  to  ksiądz  podejdzie do  was  inaczej  i  nie  będzie  na  was  darł  sie  tylko   wytlumaczy  spokojnie. |zapewne  wstydzicie  sie  mówić  dla  drugiej  osoby  o  tym ,co  robicie  w  ukryciu,jednak  ks. rozumie  problemy i  pokusy  dzisiejszego  swiata  oraz  jest  pokryty  grubą  warstwą  tajemnicy  spowiedzi-przez  taką  warstwe prawie  nic  sie  nie  wymknie|||||.
 
Masturbacja
reguly śro, 16 lip 2008, 15:36:53
Przyjemność na... wyciągnięcie ręki
Teoretycznie dotyczy prawie wszystkich
Gdy zapytać głośno – nie dotyczy nikogo. Potępiana przez stulecia masturbacja, za sprawą rozwoju nauki i ekspansji mass mediów wchodzi właśnie w nową erę.
"Pod koniec pierwszego roku liceum – i pierwszego roku masturbacji – odkryłem na spodzie penisa, tam gdzie trzon styka się z główką, małą odbarwioną plamkę, którą nazwałem pieprzykiem. Rak. Doprowadziłem się do raka. Całe to ciąganie i szarpanie własnego ciała, całe to tarcie spowodowało nieuleczalną chorobę. A przecież nie mam jeszcze czternastu lat! Wieczorem przed zaśnięciem łzy same ciekły mi z oczu". To dramatyczne wyznanie tytułowego bohatera powieści Philipa Rotha Kompleks Portnoya. Portnoy miał pecha. Ale nie dlatego, że doświadczał galopującego popędu i odczuwał przymus, by kilka razy dziennie wyzywać go na pojedynek. Urodził się w tradycyjnej żydowskiej rodzinie, która okopała się w dusznej atmosferze pruderyjnej, mieszczańskiej moralności. Wychowany w lęku przed tym, co znajduje się na granicy społecznej akceptacji, młody Portnoy naznaczony został upokarzającym kompleksem winy i kary, mającej postać straszliwych chorób.
Może nam się to wydawać nieprawdopodobne, ale jeszcze w XX wieku uważano masturbację za źródło wielu chorób. Prowadzić miała do anemii, ślepoty, padaczki, zaburzeń psychicznych czy niedowładu kończyn. Klasyka zabobonnych wierzeń obejmuje również ryzyko impotencji, bezpłodności oraz rzekomy imbecylizm i histerię, spowodowane zbyt częstą masturbacją. Wiele z tych irracjonalnych przekonań wywołuje dziś protekcjonalny śmiech – cóż innego może budzić przekonanie, że na skutek onanizmu na rękach wyrastają włosy?

W kulturze Zachodu postawy­ wobec masturbacji były od początku zagadnieniem moralnym, a kształtowali je teologowie i egzegeci biblijni. Nie budziła jednak wielkich kontrowersji, co wiązało się z obowiązującą przez stulecia regułą wczesnego zamążpójścia i wydawania na świat potomstwa. Silne potępienie zyskała około 1712 roku, kiedy to anonimowy autor wydał niewielki, choć pełen emocji, traktat pod wymownym tytułem „Onania; albo Ohydny Grzech Samozaspokojenia, i wszystkie jego Straszliwe Następstwa, tyczące się obu PŁCI, wraz z Duchową i Cielesną Poradą dla tych, którzy już obciążyli się tą wstrętną praktyką. A także stosowna Przestroga dla Młodzieży narodu Obu PŁCI...". Onanizm zyskał miano jednego z największych grzechów ludzkości. Niewielka broszura na następnych kilkaset lat określiła ton społecznego dyskursu o problemie onanizmu.

Rodzice, którzy przyłapali dziecko na "samogwałcie", wpadali w złość i panikę. Niektórzy chłopcy musieli zakładać na noc konstrukcję przypominającą pas cnoty lub nosić sztywne rękawiczki. Znachorzy, mieniący się lekarzami, oferowali rozmaite druciane konstrukcje na genitalia, które uniemożliwiały erekcję. Medyczna antymasturbacyjna krucjata nie przebierała w środkach. W XIX wieku, w ramach terapii, zalecano obustronne usunięcie jajników. Męskim odpowiednikiem zabiegu było wypalanie cewki moczowej. Mniej radykalne "terapie" obejmowały elektrowstrząsy i bogaty asortyment medykamentów.

Zachód przypominał pod tym względem purytańskie Stany Zjednoczone, różnił się bardzo od Wschodu, gdzie wykazywano więcej zrozumienia dla masturbacyjnych praktyk. W Japonii stosowano dilda, czyli sztuczny penis z kamienia, w Chinach – z kości słoniowej, w Afryce – z drewna. W Japonii do dziś jest duże przyzwolenie społeczne na tego typu aktywność. Wiele Japonek bez skrępowania mówi o masturbacji, a dilda trzymają na wierzchu w łazienkach. Według badań antropologów kultury, onanizm jest charakterystyczny dla ludów cywilizowanych. Bronisław Malinowski pisał, że wśród obserwowanych przez niego ludów pierwotnych onanizm był pogardzany i występował tylko u ludzi, którzy nie mogli znaleźć partnera seksualnego.

W Deklaracji Praw Seksualnych Światowej Organizacji Zdrowia, opublikowanej w 2002 roku zapisano, że masturbacja ma pozytywny wpływ na zdrowie psychiczne i seksualne, a człowiek ma prawo do tego typu aktywności. Współcześnie przyjmuje się, że służy ona lepszemu poznawaniu własnego ciała, jego potrzeb i reakcji. Badania dowiodły, że kobiety, które masturbowały się przed rozpoczęciem współżycia, nierzadko mają bardziej udane życie seksualne z partnerem.

Masturbacja wynika z pragnienia obecności i daje poczucie bliskości "dla siebie". Sęk w tym, że bardzo rzadko jest skutkiem miłości własnej i nigdy nie bywa jej przyczyną. Mimo przeobrażeń społecznych i zmian cywilizacyjnych, często towarzyszą jej lęki: przed przyłapaniem, przed negatywnym wpływem na zdrowie, przed byciem zboczonym i grzesznym. Niesłusznie.

Wrażliwość okolicy narządów płciowych na drażnienie dotykowe pojawia się już w okresie niemowlęcym. Małe dzieci, zwłaszcza dziewczynki, chętnie dotykają intymnych części ciała, bo doznają wtedy przyjemności. Być może wynika to z łatwiejszego dostępu do miejsc unerwionych: łechtaczki, warg sromowych, okolic wejścia do pochwy. U chłopców najbardziej unerwioną częścią ciała jest żołądź prącia, pokryta w tym czasie niełatwo ściągalnym napletkiem. Odkrycie nowego źródła przyjemnej autostymulacji następuje czasami przypadkiem, a czasem wiąże się z różnymi dolegliwościami, jak np. zakażenie, odparzenia czy otarcia, które wywołują swędzenie. Masturbacja u niemowląt jest częsta, natomiast w wieku poniemowlęcym spotyka się ją raczej sporadycznie. Pewne nasilenie występuje w okresie przedszkolnym, po czym słabnie w okresie szkoły podstawowej.

Masturbacja jest typowa dla okresu dorastania. Przyczyny jej rozpoczęcia bywają różne – wymienia się wpływ środowiska, czyli przykłady znajomych uprawiających autoerotyzm i zachęcających do naśladownictwa. Zdarza się, że nastolatek zostaje "zonanizowany" przez kolegę lub osobę starszą. W trudnym okresie dorastania nocny wytrysk i onanizm to normalna aktywność opanowanego przez szalejące hormony organizmu. Aktowi onanizmu zaczynają towarzyszyć erotyczne marzenia i fantazje. Według seksuologów, w tym wieku masturbuje się 90 procent chłopców i 60 procent dziewcząt. Jest to czynność relaksująca, pomagająca rozładować frustrujące napięcie seksualne. U chłopców występują wtedy częste i długotrwałe wzwody związane z przekrwieniem i gwałtownym rozwojem narządów płciowych. W żadnym innym okresie życia mężczyzna nie przeżywa tak silnego i stałego stanu podniecenia, jak właśnie podczas dojrzewania.
Wśród dorosłych masturbacja bywa substytutem normalnych stosunków płciowych, szczególnie dla ludzi pozbawionych kompetencji społecznych, zakompleksionych, mających trudności w znalezieniu partnera i obawiających się seksualnej porażki. Ale nie tylko. Z masturbacji nie rezygnuje się nawet po rozpoczęciu współżycia z partnerem. Z badań wynika, że przynajmniej połowa osób mająca regularne stosunki masturbuje się co najmniej epizodycznie.

Współcześnie coraz częściej podkreśla się terapeutyczne walory onanizmu. Stosuje się go w leczeniu oziębłości i anorgazmii u kobiet czy też przedwczesnych wytrysków u mężczyzn. Ma dobry wpływ na jakość nasienia, bo pomaga usunąć stare plemniki. Zapobiega przerostowi prostaty, a u kobiet oczyszcza szyjkę macicy ze starego śluzu. Akt masturbacji może być też urozmaiceniem życia seksualnego i podniecającym dla partnera bodźcem.

Onanizm jest szkodliwy, gdy staje się nieadaptacyjny, czyli utrudnia funkcjonowanie. Jako nawyk może prowadzić do izolowania się od otoczenia albo do wykreowania i pielęgnowania wyobrażenia idealnego kochanka, którego w realnym życiu nie sposób spotkać. Zdarza się to u kobiet, które nauczyły się osiągać orgazm przy pomocy strumienia wody (zespół Havelock-Ellisa). Osiągnięcie go w trakcie stosunku jest utrudnione, bo partner nie dostarcza odpowiednich bodźców. Podobnie dzieje się u mężczyzn, którzy masturbując się, bardzo mocno ściskają członek – wagina nierzadko jest dla nich zbyt luźna.

Jednym z przykładów zaburzenia jest masturbowanie się anankastyczne, mające cechy i będące odmianą zaburzeń kompulsyjnych. Występuje wtedy przymus autostymulacji i najczęściej ma on niewiele wspólnego z potrzebą rozładowania seksualnego napięcia. Ma charakter nerwicowy i wiąże się z neutralizacją niepokojów i lęków. O masturbacji patologicznej mówimy, gdy techniki onanistyczne mogą grozić utratą zdrowia lub życia i są źródłem cierpienia fizycznego, np. uzyskiwanie podniecenia poprzez podwieszenie się i podduszenie. Do szczególnie niebezpiecznych i patologicznych zalicza się aktywność związaną z użyciem niebezpiecznych akcesoriów, np. klisamafilię czyli osiąganie podniecenia za pomocą lewatywy wypełnionej szkodliwymi substancjami, stygmatofilię – osiąganie przyjemności przez nakłuwanie własnego ciała, apotemnofilię – podniecenie osiągane przez samookaleczenie. Takie praktyki podlegają utrwaleniu, a ich przyczyną bywają preferencje masochistyczne, zaburzenia psychiczne lub tendencja do podejmowania ryzyka i chęć eskalacji doznań.

Sieć, jako medium wolne od cenzury pozwala na zupełnie swobodną i nieograniczoną wymianę fantazji i pragnień. Onaniści zakładają swoje strony internetowe, gdzie dzielą się doświadczeniami, wymieniają pomysłami i technikami masturbacji. Uprawianie masturbacji jest podstawą tworzenia się internetowych wspólnot i alternatywnej przestrzeni społecznej – wolnej od dogmatów, potępienia i poczucia ułomności. W Internecie można znaleźć tysiące pornograficznych stron, które są łatwo osiągalnym, a zarazem silnym bodźcem do autoerotycznego działania. Ale Internet bywa niebezpieczny – zbytnia wyobraźnia, zbytnie uzależnianie masturbacji od oglądanej pornografii może wywołać pewne trwałe nawyki, które będą przeszkadzać w normalnym współżyciu. Poza tym jest źródłem niewiarygodnym i nie należy traktować go jako banku fachowych porad.

Polskie forum onanizm.pl ma już prawie pięć tysięcy użytkowników, a jest tylko kroplą w morzu bogatej oferty internetowej. Sieć gwarantuje pełną anonimowość, uwalnia dyskusję na wstydliwe tematy i pomaga znaleźć odpowiedź na trudne pytania.

"Nie wiem co robić. W piątek mam egzamin i nie mogę się skupić na nauce. Ciągle myślę o onanizowaniu, już 2 razy upadłam i ciągle mnie ciągnie. Nie chcę tego robić, bo po tym nie uczy mi się lepiej. Boję się, że jestem już w ciągu, oszaleję. Niedługo muszę zaliczyć ten egzamin, ale nie zaliczę go w takim stanie. Tylko nie piszcie, żebym się skupiła na nauce, bo staram się, ale w ogóle mi nie idzie. Co robić?" – pisze Zagubiona 19.

"Mam taki sam problem. Gdy zacząłem naukę w liceum, zawsze jak siadałem do książek i chciałem się skoncentrować, po chwili myślałem wyłącznie o seksie i moją głowę zapełniały fantazje, co prowadziło przeważnie do onanizmu. Dlatego przestałem się uczyć. Unikałem nauki, bo kojarzyła mi się z czymś nieprzyjemnym (onanizm). Dalej mam z tym problem, ale częściowo zacząłem sobie z tym radzić. Jak nie mogę się skupić, to zaczynam robić trochę pompek i brzuszków, później chłodny prysznic i już myśli przechodzą. Najgorzej, według mnie, tracić czas na naukę, gdy w głowie błąkają się tylko fantazje. Więc jak ci nie odpowiada biblioteka, to spróbuj mojej metody" – odpowiada Antoni.

Masturbacja nadal budzi społeczne emocje, jest wyrazistym i chętnie wykorzystywanym przez media środkiem epatowania. W Wielkiej Brytanii emitowane jest reality show, które polega właśnie na zbiorowej masturbacji. W Kalifornii działa organizacja Center for Sex and Culture. Podczas zbiorowego onanizowania się, mającego charakter kilkudziesięciogodzinnego maratonu, zbierane są pieniądze na oświatę seksualną i propagowanie bezpiecznego seksu. Możliwość nieskrępowanego mówienia o problemie masturbacji doprowadziła do kulturowej i medycznej ewolucji poglądów i zaowocowała konstruktywnym podejściem do zagadnienia. Obecnie w środowisku seksuologów, również polskich, rozważa się ustanowienie nowej orientacji seksualnej. Dotyczyłaby ludzi, którzy odczuwają wewnętrznie popęd płciowy do samych siebie. Żeby formalnie zaistniała, musi doczekać się ustanowienia przez Światową Organizację Zdrowia, a to może nastąpić najwcześniej około 2012 roku. Ale przecież po tylu latach wyklęcia masturbacja może jeszcze chwilę poczekać.

Materiał dostępny do 18 grudnia 2008 r.

www.charaktery.com.pl

Małgorzata Szczepkowska jest psychologiem klinicznym i studentką filologii polskiej. Od kilku lat zajmuje się dziennikarstwem. Pracuje w Telewizji Polskiej, w redakcji "Teleexpressu".

---
Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze

 

Szukaj

Polecamy



EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wielkanoc
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Menu Użytkownika





    Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
    Nie pamiętasz hasła?

    Sonda

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    Czy uważasz że decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystycznych biskupów była słuszna?

    •  Tak
    •  Nie
    •  Nie mam zdania
    0
    Wyniki
    | 9,802 głosów | 9 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń