Od powrotu Metodego na stolice archidiecezjalną do śmierci

wto, 6 wrz 2005, 23:46:11

Autor: Jakub Piotr Sowiński

O ewangelizacyjnych sukcesach Metodego po jego powrocie i uzyskaniu pełni władzy kościelnej świadczy wzrost liczby budowanych kościołów. Wzajemne dążenie do uzyskania niezależności od państwa Franków wytworzyło silną więż i wspólnotę interesów między prowincją kościelną Metodego i państwem morawskim.

Mimo tej współpracy pomyślnemu rozwojowi Kościoła słowiańskiego przeszkadzały ciągłe usiłowania niemieckiego kleru podporządkowania sobie tych ziem. Po pokoju forheimskim umożliwiono misjonarzom niemieckim powrót na tereny Morawy. Chociaż formalnie podlegali oni abp. Metodemu stanowili element rozkładu. Wysyłali oni do kurii jak i do księcia skargi na arcybiskupa, podważające jego ortodoksję (w liturgii słowiańskiej nie było m.in. filioque, które w onen czas występowało tylko w liturgii frankońskiej). Wśród oskrażeń były i skargi na odprawianie liturgii w języku słowiańskim.

Nieznając dobrze sytuacji papież Jan VIII w 873 roku cofnął pozwolenie swego poprzednika i zabronił stosowania języka cerkiewno-słowiańskiego. Metody korzystając jednak z uprawnień legata apostolskiego polecenia kurii nie wykonał. Aby odsunąc od siebie podejrzenia i wykazać wierność świętej stolicy Świętopełk wysłał list do papieża z prośbą o radę. 14 lipca 879 roku otrzymał list, w którym Jan VIII nakazał władcy wierność Ewangelii, która głosili bracia sołuńscy a w kolejnym liście wezwał samego Metodego aby złożył w Rzymie wyznanie wiary.

880 rok okazał się być wielkim triumfem Metodego. Nie tylko obronił się przed oskarżeniami o herezję, ale z powrotem przywrocono prawo służenia Mszy słowiańskiej. Bullą Industriae tuae Jan VIII nazwał Metodego arcybiskupem morawskim a całą prowincję wziął pod swoje bezpośrednie zwierzchnictwo. Zezwolo także na ryt łaciński w archidiecezji. Na terenie Metropolii Metodego ponadto powstało biskupstwo nitrańskie (Słowacja, istniejące do dziś). Jego głową stał się Wiching. Choć sam Wiching był kapłanem niemieckim papież nie chciał osłabiac mocy Metodego a jedynie przydać mu tylko biskupa, co pozwoliło by świętemu ustanawiać nowe kościelne prowincje na wschodzie i święcić dla nich biskupów (do konsekracji potrzebnych jest dwóch biskupów).

Niestety nadzieja papieża na dobrą współpracę biskupa i arcybiskupa spełzły na niczym. Wiching wrócił na Morawę przed Metodym. Przywiózł ze sobą fałszywy dokument papieski, niby nakazujący wygnanie Metodego. Na szczęście równie szybko zaczęła się rozszerzać treść prawdziwej bulli. Wiching popadł w klątwę, a w 881 roku papież obiecał ciężko doświadczonemu hierachowi morawskiemu, że złamie niewiernego sufragana. W tym samym roku postanowił tez Metody udać się z wizytą do Konstantynopola, gdzie patriarchą znowu był Focjusz. Patriracha potwierdził słowiańską liturgię na terenach jemu podległych i zarządził jej odprawianie gdzie tego będą wymagały potrzeby ludu (zwłaszcza Bułgaria). Na prośbę patriarchy w Konstantrynopolu Metody zostawił jednego kapłana i diakona z księgami liturgicznymi.

W ostatnich latach swojej posługi Metodu skończył przekład Pisma Świętego. Przeczuwając swoją śmierć polecił na swego następcę Gorazda, morawianina przewyższającego mądrością i znajomością głłownych języków wielu kapłanów jak i łacińskich taki greckich. 6 kwietnia 855 roku Metody umarł i został pochowany w świątyni metropolitarnej na Velehradzie.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20050906215830469