Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Kobieta z kobietą - to grzech?

Pytania i odpowiedziMam pytanie: jak powinnam, się zachować? Znam się z Patrycja od kilku lat, nasza znajomość różnie przebiegała i rzadko potrafiłyśmy się zrozumieć. To się jednak zmieniło. Szczerze się zaprzyjaźniłyśmy, znamy swoja przeszłość, mimo iż każda z nas jest bardzo skryta osoba. Mamy już po 25 lat. Jednak od pewnego czasu łączy nas coś więcej...

Pewnego wieczoru zaczęłyśmy się całować... i później posunęłyśmy się dalej... Po tej nocy chciałam się wycofać,nie potrafiłam... To się powtórzyło kilka razy... usłyszałam ze ona za mną szaleje, ze się zakochała, itp.. Jestem(byłam?)osoba wierząca i nigdy w życiu nie przypuszczałabym ze mogę się tak zachować... jednak stało się.. wstydzę się teraz iść do kościoła bo wiem ze jak pójdę i dalej się będę tak zachowywać to jest to hipokryzja... nie wiem co mam robić... tym bardziej ze zerwanie naszej znajomości nie jest takie proste... Pati powiedziała mi ze dzięki mnie stała się dobra osoba i mi zawdzięcza to ze juz nie ma czarnych myśli... więc gdybym jej powiedziała ze nie możemy się dalej spotykać byłoby dla niej zguba...

Ona parę lat temu zadawała się ze znajomymi którzy należeli do satanistów. Nauczyła się od nich wielu praktyk, i była złą osoba. Mściwość, krzywda dla innych, potrafiła się mścić i być okrutna dla innych. Teraz się to zmieniło. Przekazałam jej pewne prawdy które przyjęła i zrozumiała. Byłam do pewnego momentu dla niej wzorem do naśladowania. Moja niezłomność wiary. Mimo ze ona nie wierzy(chociaż była os wierzącą) dodawałam jej otuchy. Przestała chodzić do Kościoła bo miała ogromne problemy w szkole i brak zrozumienia ze strony rodziców(zawsze byli anty do niej nastawieni, tak jakby żałowali ze się urodziła). zbuntowała się przeciwko Bogu bo nie mogła sobie z tym poradzić, tym bardziej ze ma za sobą juz odejście kilku najbliższych jej osób.

Teraz się spotykamy, dużo rozmawiamy ale wieczorem dochodzi do zbliżenia. Na początku sprawiało mi to przyjemność, ale teraz chce się z tego wycofać. wiem ze tak nie może być, nie powinnam w ogóle tego robić. Jestem heteroseksualna i nawet zaczęłam ostatnio spotykać się z chłopakiem, na którym zaczęło mi zależeć. Co mam robić? jak się zachować? Bardzo ja lubię, nie chce skrzywdzić, nie mogę dopuścić do tego by wróciła do przeszłości, ale z drugiej strony sumienie mi nie pozwala powiedzieć jej tego wprost. Przestałam chodzić do kościoła bo wstydzę się sama przed sobą!!! I nie chce stracić jej przyjazni. Proszę o pomoc. Proszę o ukierunkowanie mnie, w która stronę mam pójść. Jak się zachować by nie zranić, ale tez postąpić zgodnie z wiara i sumieniem?

***

Na pytanie Czytelniczki odpowiada o. Sebastian Bielski, Kościół rzymskokatolicki

Na początku - powiem wprost:
Albo jesteś bardzo naiwna i nie widzisz w co dałaś się wciągnąć i wystarczy ci przeświadczenie o swojej "mesjańskiej" roli.
Albo sama masz ogromne pragnienie bycia w przyjaźni i wszystko zrobisz dla utrzymania tej "przyjaźni". Prawdopodobna je wersja druga.

Taka przyjaźń jest nielogiczna. Powiedziałbym wprost toksyczna. Jeśli chcecie prawdziwie pozostać przyjaciółkami (ja już bym tu wątpił) sferę seksualną zarezerwujcie dla chłopaka (po ślubie! nie popełniajcie tego samego błędu).
Czasami ludzie nieśmiali pozwalają sobą manipulować.

Odnośnie Patrycji:
1. Dziewczyna, prawdopodobnie, nie jest zdemoralizowana, ale jeśli był problem w domu, jest to odpowiedź na nieprawidłowe relacje np. z ojcem. Jeśli ojciec bił ją, dyskredytował lub - nie daj Boże - molestował - dziewczyna tak właśnie reaguje:
- subkultura
- bunt
- nieumiejętność, niemoc  w nawiązaniu kontaktu z chłopakiem. Pozostaje na poziomie stanu osoby, o której wie, że nie wyrządzi krzywdy (choć sama już krzywdzi- z ofiary staję się sama oprawcą).

Powinnaś stanąć w prawdzie i powiedzieć sobie: „To nie jest ani wesołe, ani piękne, ale złe i smutne”.  Musisz pamiętać, co mówi Dobra Księga o takim zachowaniu w bardzo mocnych słowach: „Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. (1 Kor 6, 9-10).

Wszelkie religie mówią o tym, że moc miłości jest największym lekarstwem, leczącym ból. Tylko miłość i prawda w końcu wygrają każdą bitwę. Musicie stanąć w prawdzie wobec siebie. Daleko na tym wszystkim nie zajedziecie.

1. Módl się. Powierz przyjaciela Bogu. Poproś o poprowadzenie, jak najlepiej go kochać.
2. Słuchaj. Bądź dobrym przyjacielem. Niech wie, że interesujesz się jej życiem. Wszyscy chcemy być akceptowani tacy, jacy jesteśmy.
3. Kochaj i przyjmij swoją przyjaciółkę. Kochaj ją, ale nie jej zachowanie. Nie wycofuj się, wyjdź jej naprzeciw. Daj jej przyjaźń i miłość, ale zdrową i braterską.
4. Przekazuj prawdę w miłości. Niech wie, że jesteś gotowa trwać przy niej w dobrej i złej doli. Nigdy się nie poddawaj słabości. Każdy człowiek ze skłonnościami do osób tej samej płci doświadczył wiele bólów i urazów. Trwaj przy niej.
5. Bądź konsekwentna. Ty, jako zaufana i droga przyjaciółka możesz być wsparciem, którego ona potrzebuje, by uzdrowić najgłębsze rany, które doprowadziły do tego stanu. A poprzez twoją miłość i obecność możesz być tą, która ujrzy, jak z tego stanu wychodzi.

I ostatnie słowo: Dobra Księga w tym samym liście św. Pawła mówi dalej: „Takimi byli niektórzy z was. Lecz zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez Ducha Boga naszego” (1 Kor 6, 11). I jak już kiedyś pisałem na tym forum: Nie ma takiego grzechu, którego Bóg nie mógłby odpuścić. Jeśli stanę przed Nim w prawdzie i wyznam Mu go: Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone jak purpura, staną się jak wełna (Iz 1, 18). Zaufaj Panu, On sam będzie działał.
Pozdrawiam w Panu. Jeśli odpowiedź jest niewystarczająca, możesz się ze mną skontaktować e-mailowo.



Opcje Artykułu

Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20050917130448332

No trackback comments for this entry.
Kobieta z kobietą - to grzech? | 7 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Kobieta z kobietą - to grzech?
dluhomil śro, 5 paź 2005, 16:44:55

W czasach, gdy homofobia jest traktowana jako oficjalna linia polityczna panstwa, odkrycie w sobie homoseksualizmu jest na prawde strasznym przezyciem.Najpierw zastanow sie , czy odczuwasz pociąg seksualny tez do mężczyzn? Jezeli tak, to jestes biseksualna, Jezeli nie, to jestes homoseksualna. Osoby heteroseksualne nie nawiazuja relacji z to sama plcią, gdyz dla nich taki stosunek seksualny jest czyms strasznym.....i ohydnym.

W twoim opowiadaniu pojawil sie chlopak. Zastanow sie, czy Ty tez chcialabys byc tak traktowana, jak Ty traktujesz jego? Czy on moze byc Twoim lekarstwem? Na homo/biseksualizm "lekarstwa " nie ma. Leczą jedynie w przyparafialnych salkach zdrowaskami, maźnienciem krzza na czole, idokrynacja pseudo religijna i polityczno. Jezeli masz ochote w to sie bawic to mozesz, to wolny kraj. Jezeli masz odrobine rozsądku by wierzyc tym co "lecza", to zaproponuj podpisanie umowy na wyleczenie. Gdy sie uda, to podziękujesz ladnie, gdy sie nie uda, to bedziesz miala prawo zaządac odszkodowania finansowego za stracone lata, nerwy i upokorzenie...a i pewnie wylączenie z dzialalnosci zarobkowej na skutek itensywnego wdrazania w heteroseksualizm metodami behawioralnymi. Zaczynajac zycie od nowa zastrzyk gotówki przyda sie na pewno.

 

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń