Wzajemna modlitwa do wspólnego Boga

wto, 20 wrz 2005, 08:23:28

Autor: Marcin Winiarski

Do bezprecedensowego wydarzenia doszło w sobotę, 17 września, na zakończenie drugiego dnia trwania VI Zjazdu Gnieźnieńskiego. Oto na gnieźnieńskim Rynku przedstawiciele trzech wielkich religii monoteistycznych – chrześcijaństwa, islamu i judaizmu – wyznający wiarę jednego Boga, stanęli wspólnie do modlitwy, wołając o pokój i dobrą przyszłość Europy.

Podczas spotkania poprzedzającego modlitwę ks. Tomáš Halík, znany duszpasterz akademicki z Pragi, przypomniał uczestnikom Zjazdu jedną z opowieści chasydów: Rabin Pinchas postawił kiedyś swoim uczniom pytanie: jak można poznać tę chwilę, gdy kończy się noc, a zaczyna się rano? “Jest to ten moment, gdy na tyle się rozwidniło, że jesteśmy już w stanie na odległość rozpoznać psa od owcy ?” – zapytał się jeden z uczniów. “Wcale nie”, odpowiedział rabin. “Jest to więc ta chwila, w której już rozpoznajemy palmę daktylową od drzewa figowego ?” zapytał się drugi uczeń. “Także nie”, odpowiedział rabin. “To kiedy w takim razie nastaje ranek ?” pytali się uczniowie. “Dzieje się to wtedy, gdy spojrzymy w twarz jakiegokolwiek człowieka i rozpoznamy w nim swojego brata i siostrę “, odpowiedział rabin Pinchas. “Dopóki tego nie potrafimy, jest jeszcze ciągle noc”. “Była to długa noc, w której my, dzieci Abrahamowe, wierzący w jednego i tegoż samego Boga wszechmogącego, nie potrafiliśmy poznać i uznać siebie nawzajem, jako bracia i siostryByła to długa noc wzajemnego strachu, przesądów i nienawiści, straszna noc historii, w której nasi przodkowie i poprzednicy wzajemnie zadawali sobie rany, z których wiele jeszcze do dziś nie do końca zostało zagojonych, one stale bolą – dodał odnosząc się do wzajemnych relacji chrześcijan, muzułmanów i żydów.

Na Rynku zgromadziło się około 3 tysięcy osób, pragnących również wziąć udział w modlitwie. Wśród nich był były kanclerz Niemiec – Helmut Kohl oraz była premier RP – Hanna Suchocka. Miejscem przewodniczenia była ogromna estrada. W jej wystroju nie było żadnych symboli religijnych. Zasłonięto także widoczną w jej tle katedrę. Cała dekorację stanowiły trzy ramy okienne – nawiązujące do form okien żydowskiej synagogi, chrześcijańskiego kościoła i muzułmańskiego meczetu. Modlitwę poprzedził krótki, zaledwie 15- minutowy, spektakl – czy raczej “wizualizacja teatralna” – na podstawie Apokalipsy św. Jana przygotowana przez aktorów gnieźnieńskiego Teatru im. Aleksandra Fredry pod kierunkiem dyrektora Tomasza Szymańskiego. Do zgromadzonych przemówił także prof. Władysław Bartoszewski – “świadek XX wieku”, który doświadczył wielu cierpień, ale też potrafił wybaczyć i pierwszy podać rękę.

Wzajemną modlitwę rozpoczęli polscy Tatarzy, a przewodniczył jej Mufti RP – Tomasz Miśkiewicz. Odmówiono po arabsku modlitwę Al. Faticha: “W imię Boga Miłosiernego i Litościwego! Chwała Bogu, Panu światów, Miłosiernemu i Litościwemu, Królowi Dnia Sądu. Oto Ciebie czcimy i Ciebie prosimy o pomoc. Prowadź nas drogą prostą, drogą tych, których obdarzyłeś dobrodziejstwami - nie zaś tych, na których jesteś zagniewany, i nie tych, którzy błądzą.” Odczytano także fragment Koranu. Następnie modlitwę żydowską – “Sim Szalom” – poprowadził naczelny rabin Polski, Michael Schudrich. Jako ostatni, w imieniu zgromadzonych chrześcijan różnych wyznań, modlił się abp Muszyński. Zanosił on wołanie do Boga słowami znanej modlitwy o pokój, której autorstwo przypisuje się św. Franciszkowi z Asyżu, a pod którą mogą się podpisać i prawosławni i protestanci: “O Panie, uczyń mnie narzędziem Twego pokoju, abym siał miłość tam, gdzie panuje nienawiść; wybaczenie tam, gdzie panuje krzywda; jedność tam, gdzie panuje zwątpienie; nadzieję tam, gdzie panuje rozpacz; światło tam, gdzie panuje mrok; radość tam, gdzie panuje smutek. Spraw, abym mógł nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać; nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć; nie tyle szukać miłości, co kochać. Albowiem dając – otrzymujemy; wybaczając – zyskujemy przebaczenie; a umierając – rodzimy się do życia wiecznego. Amen.” Odmówiona została także modlitwa “Ojcze nasz”, która taj wspaniale łączy ze sobą chrześcijan różnych wyznań.

Mieszkańcy miasta i uczestnicy VI Zjazdu Gnieźnieńskiego wysłuchali modlitw w ogromnym skupieniu, trzymając w rękach świeczki umieszczone w “lampkach oliwnych” – niedużych glinianych naczyńkach wykonanych przez osoby niepełnosprawne umysłowo ze Wspólnot “Arka”. Na zakończenie wszyscy otrzymali zielone gałązki drzewa oliwnego – symbol pokoju.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20050920032728500