Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Narzeczeństwo - z seksem czy bez?

Pytania i odpowiedziMam pytanko. Gdzieś już na tej stronie był poruszany problem miłości przedślubnej. Ja pytam o miłość narzeczeńską. Jeśli narzeczeni wiedzą,że będą tylko z sobą - bo czasem to się wie - to czy to,ze będą się kochać przed ślubem jest grzechem? Chodzi o sytuację,że ci sami ludzie są z sobą przed ślubem i po ślubie. Czyli tak jakby już podczas pierwszego stosunku obiecali sobie siebie i wytrwali to - co ma potwierdzic pozniejsze zawarcie przez nich małżeństwa. Księża różnie sie wypowiadają na ten temat, osobiście znam kilku,ktorzy nie przeciwstawiaja sie seksowi narzeczeńskiemu. I co tu myśleć?

O odpowiedź na to pytanie poprosiliśmy przedstawicieli dwóch kościołów chrześcijańskich.

Obawiam się, że ci księża są w błędzie. Nie ma różnicy w teologii moralnej Kościoła rzymskokatolickiego między seksem przedmałżeńskim a narzeczeńskim. To jest ten sam rodzaj. Nie ma znaczenia, ze jesteście pewni tego, że zawrzecie w przyszłości oboje sakramentalny związek małżeński. Zawsze jest to grzech.
Papież Paweł VI w encyklice „Humanae vitae” wskazał na cechy i wymogi miłości małżeńskiej. Miłość małżeńska powinna być:
ludzka - zmysłowa i duchowa
pełna - przejawiająca się we wzajemnym pożądaniu i wzajemnym darze
wierna
wyłączna aż do końca życia
płodna - zmierzająca do przekształcenia małżeństwa w rodzinę.
Miłość stwarza wyjątkową więź między mężem i żoną, która obejmuje wszystkie sfery życia. Ta więź wyklucza inne osoby. Powinna być wyłączna i absolutna. Takie podejście stwarza możliwość całkowitego i nieodwołalnego oddania się dwóch osób w małżeństwie. Trwała więź małżonków stwarza warunki do zrodzenia i wychowania potomstwa. Stosunki seksualne poza małżeństwem w zamiarach nie prowadzą do poczęcia dziecka. Poczęcie nowej osoby jest traktowane jako zagrożenie, a jeśli dojdzie do poczęcia dziecka, to jest to odczuwane jako ciężar. Tylko trwały związek małżeński (nierozerwalny) stwarza właściwy klimat do poczęcia i wychowania dziecka.

 o. Sebastian Bielski, Kościół rzymskokatolicki

***

Bóg kocha każdą parę i chce najlepszego dla każdej z nich więc tylko z takiej perspektywy należy rozpatrywać wszelkie zakazy, ograniczenia czy nakazy w sferze seksu. Czyli jeśli Bóg coś mówi, że nie wolno nam robić to dlatego, że On nas kocha, On wie lepiej, On nas chroni przed czym gorszym (niż czasowa wstrzemięźliwość)

Nigdy, powtarzam - nigdy nie ma pewności, że ten z którym się kochasz przed ślubem na pewno zostanie Twoim partnerem życiowym. Zdarzają się "w tył zwroty" nawet na ślubnym kobiercu, zdarzają się tragedie w drodze do miejsca zaślubin, a wtedy często zostaje gorycz, poczucie, że się jest ograbionym z niewinności.

Nawet jeśli i tak by takie osoby zawarły małżeństwo, to jednak liczą się warunki w jakich nastąpił seks. Jeśli nie byli wtedy małżeństwem, to nie ma znaczenia, że kiedyś się nim staną - w chwili popełnienia aktu - nim nie są i to jest grzechem niemoralności seksualnej. Posłużę się tu bardziej przyziemnym przykładem. To tak jakbym zamierzał kupić kostkę masła w poniedziałęk (bo będę miał wypłatę) ale już dziś idę do SAM-u i ją biorę do domu. Ale i tak miała być legalnie moja - co za różnica, żę już dziś a nie w poniedziałek - i tak miałem za nią zapłącić... w oczach policjanta liczy się stan prawny kostki masłą w chwili jej przywłąszczenia - należałą do GS-u więc znaczy, że ukradłem.

Myśle, że dobrymi przykładami biblijnymi jest tu: V Mojżeszowa (Powtórzonego Prawa) 22,13-21. tematem wiodącym jest tu fałszywe podejrzenie, ale w 21 wersecie Bóg nazywa wejście w stan małżeński nie-dziewiczo wszeteczeństwem (lub nierządem) oraz 4 rozdział Ewangelii Jana, w którym Jezus rozmawia z Samarytanką wyraźnie mówi, że choć miała ona 5 mężów - to ten z którym była (z kontekstu wynika, że chodzi o współżycie jak małżonkowie) nie jest jej mężem. W oczach Boga nasze prywatne ustalenia nie są tu decydujące, ale Boża klasyfikacja tego jaki rodzaj więzi między kobietą a mężczyzną rzeczywiście istnieje.

Stanisław J. Sylwestrowicz - baptysta, prowadzący czasem przedmałżeńskie przygotowania dla narzeczonych



Opcje Artykułu

Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20050930160609192

No trackback comments for this entry.
Narzeczeństwo - z seksem czy bez? | 1 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Ach te przeczucia ...
polanowski czw, 6 paź 2005, 23:54:16
Proponuję rozważyć także inne możliwości:

Jeśli kilkunastoletni chłopak, albo nawet i kleryk, jest bardzo mocno przekonany, że z pewnością zostanie księdzem, to czy może: "odprawiać" "msze", rozgrzeszać, udzielać ostatniego "namaszczenia", "błogosławić" na sposób księżowski? I czy jeśli zostanie wyświęcony, to czy te wcześniejsze "czynności kapłańskie" (przez niego sprokurowane) staną się (odpowiednio): Mszą Świętą, Sakramentem Świętej Spowiedzi, Sakramentem Namaszczenia Chorych, kapłańskimi błogosłąwieństwami?

A jeśli wspomniany człowiek, nawet jako już wyświęcony ksiądz, jest "święcie" przekonany, że "pójdzie w biskupy", to czy może przed otrzymaniem w sposób ważny Świętego Sakramentu Święceń na "szczeblu" Episkopatu: "święcić" "księży", wykonywać inne czynności dla biskupa (z racji stopnia święceń) zastrzeżone. Kto będzie zasadnie uznawał za księży mężczyzn tak "wyświęconych"?

A ile encyklik, adhortacji apostolskich i innych dokumentów właściwych papieżom, wydali papieże zanim stali się papieżami? Nie możemy wykluczyć, że niektórzy z nich mieli dany znak z nieba, że na Stolicy Piotrowej zasiądą w przyszłości. Czy to jednak mogłoby zostać uznane za usprawiedliwanie nadużyć?

A księża, którzy z góry "rozgrzeszają" czyny sprzeczne ze Świętymi Przykazaniami - mają problem i sami rozgrzeszenia potrzebują, jeśli informacje o takim liberalnym ich podejściu do zagadnienia są prawdziwe.
Czym innym jest natomiast stopień winy, rodzaj należnej kary i inne okoliczności, które kapłan (zwłaszcza dobry) potrafi (głównie dlatego, że przez swe ułomności nie przeszkadza Bożemu działaniu poprzez siebie) prawidłowo ocenić podczas Sakramentu Spowiedzi Świętej.
Kapłan - zwłąszcza jako (nawet potencjalny) spowienik - winien mówić: "Idż i nie grzesz więcej", a nie rzucać: "Idź i pogrzesz sobie."
 

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń