Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Książka na wakacje 2005 - J.Grisham, "Testament"

Żaden z thrillerów prawniczych Johna Grishama nie jest pozbawiony swoistego przesłania; bądź to dotyczącego wartości w życiu człowieka, bądź będącego przykładem zbłądzenia i podążenia niewłaściwą - bo mało ludzką - drogą. Wbrew pozorom, Grisham tak samo skupia się zawsze na człowieku i aspektach nierozerwalnie z nim związanych, jak na budowaniu wartkiej, wciągającej aż do ostatniej strony akcji i kumulowaniu wydarzeń.

Jest jednak jedna powieść, która zawiera w swej wyjątkowości coś jeszcze. Co decyduje o jej "wyjątkowej wyjątkowości"? Co decyduje o jakiejkolwiek wyjątkowości w ogóle?

"New York Times" określił "Testament" Grishama mianem "znakomitego thrillera i poruszającej opowieści o duchowej przemianie". Duchowa przemiana. Po przeczytaniu książki okazuje się, że zawsze, w jakiś sposób, jest możliwa. Grisham bez patosu, bez wzniosłych słów, bez mentorstwa i nachalnego dydaktyzmu odsłania nam krok po kroku dualizm ludzkiej duszy- skłonność do upadków i pragnienie dążenia ku dobru. Ku świętości.

Autor, za sprawą "zwyczajnej" kobiety- misjonarki w Paragwaju, przemienia zbrukane całym współczesnym złem wnętrze prawnika, Nate'a- postaci, której nie nazwę głównym bohaterem, choć wokół jego losów skupia się książka. Centralną bowiem dla mnie postacią jest obrzydliwie bogaty i obrzydliwie zepsuty starzec, właściciel wielu dóbr, poza tym jednym właściwym- Troy Phelan. Mimo że ginie śmiercią samobójczą już na początku powieści, jego duch przewija się z magnetyczną właściwością aż do notki odautorskiej. Dzieje się tak ze względu na zmieniający wiele, jeśli nie wszystko w życiu kilku osób, dokument będący jego ostatnią wolą.

Kierując się celowo tylko tym, co powieść kryje głębiej, co jest w niej wypowiedziane szeptem, nie będę streszczać głównego ani pobocznych wątków "Testamentu". Nomen omen, cała ta książka jest jakimś swoistym testamentem- być może testamentem samego autora. Można sobie jeszcze w związku z tytułem zadać pytanie: o jaki testament właściwie tu chodzi? Ten niezwykły, szokujący, należący do multimiliardera, czy ten jak najbardziej spodziewany, autorstwa Rachel Lane, misjonarki?

Kontrast to najbardziej charakterystyczne słowo dla tej powieści. Kontrast pomiędzy ludźmi, którzy zapomnieli o tym, że poza "na prawo" i "na lewo" jest także coś w górze, oraz osobą, dla której "mieć" nie znaczy nic w obliczu "być". Tak mało nas "jest". Jej było tak wiele. Tak wiele dla Indian, dla Nate'a, dla nas. Dla Boga.

Gdy czytam po raz któryś tam z kolei tę ulubioną przeze mnie książkę Grishama, objawienia amerykańskiej prozy współczesnej, przypominają mi się słowa innej znanej pisarki, a zarazem filozofki Iris Murdoch "(...) Nie warto za niczym gonić, gonić, gonić. Kochać, godzić się i przebaczać. Tylko to się liczy. Miłość jest jedyną sprawiedliwością."

Właśnie w te wakacje poznałam osobiście misjonarkę z Peru, niesamowitą osobę. Patrząc na Nią miałam przed oczami życiorys Rachel z powieści Grishama i zapewne właśnie to niezapomniane spotkanie skłoniło mnie do napisania tej recenzji. I właśnie Basi chciałam tę konkursową recenzję zadedykować. Dziękuję Wam, prawdziwa Basiu (przez "swych" Indian nazywana Domi) i fikcyjna Rachel, które poświęciłyście życie dla misji i dla bliźnich, za to, że pomagacie odkryć w odczłowieczonym człowieku jego Boskie stworzenie i jego właściwe przeznaczenie. A także to, że zawsze można zacząć od początku.

Miłość jest jedyną sprawiedliwością. Grisham, z wyuczonego zawodu prawnik, też chyba jest takiego zdania.

Recenzja zgłoszona do konkursu "Książka na wakacje 2005"



Opcje Artykułu

Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20051002130618640

No trackback comments for this entry.
Książka na wakacje 2005 - J.Grisham, "Testament" | 0 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Szukaj

Menu Użytkownika






Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń