Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny

Ewangelia św. Tomasza - dlaczego jej nie opublikowano?

Pytania i odpowiedzi

Dlaczego Ewangelia wg św. Tomasza nie została opublikowana z pozostałymi ewangeliami po jej odnalezieniu i kiedy ją opublikuje Papież?



Tak zwana Ewangelia wg. św. Tomasza jest gnostyckim pismem apokryficznym powstałym prawdopodobnie między 100 a 150 rokiem. Chrześcijaństwo nigdy nie uznawało tych pism za natchnione w związku z tym nigdy nie będą częścią kanonu Pisma Świętego.

Pomimo tego, że "Sekretne nauki żyjącego Chrystusa" (właściwy tytuł) nie należą do Kanonu Pisma świętego zostały wydane, w tym przez jedno z watykańskich wydawnictw.

Ewangelia św Tomasza została też szeroko omówiona w kilku artykułach w naszym serwisie.  Ewangelia wg św. Tomasza - dlaczego nie jest w kanonie? oraz  Ewangelia św. Tomasza - prawda? (w tym drugim można znaleźć pełny tekst ewangelii Tomasza). Warto przeczytać też artykuły Qumran i Nag Hammadi oraz Gnoza i gnostycy



Opcje Artykułu

Trackback

Trackback URL for this entry: http://www.kosciol.pl/trackback.php/20051023211631319

No trackback comments for this entry.
Ewangelia św. Tomasza - dlaczego jej nie opublikowano? | 10 komentarzy
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Ewangelia św. Tomasza - dlaczego jej nie opublikowano?
medieval_man śro, 9 lis 2005, 09:52:14

Ja tu czegoś nie rozumiem ;-)

"Chrześcijaństwo nigdy nie uznawało tych pism za natchnione w związku z tym nigdy nie będą częścią kanonu Pisma Świętego"

Więc o jest ważniejsze? Sama Biblia, czy nasze zdanie na jej temat, że jest natchniona? Więc inne ewangelie sa natchnione dlatego, że chrześcijaństwo uznało je za takie?

Dlaczego protestanci, którzy uważają, że coś jest ważne tylko wtedy gdy jest w Biblii, nie odwołują się do Ewangelii Tomasza ale do chrześcijaństwa, czyli do Kościoła, który uważa, że to akurat pismo nie jest natchnione?

;-)

 

---
Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii, rozumienia, które wychodzą poza klasyczną fundamentalistyczną interpretację

 
Ewangelia św. Tomasza - dlaczego jej nie opublikowano?
montsegur śro, 9 lis 2005, 11:55:27

"Chrześcijaństwo nigdy nie uznawało tych pism za natchnione..."

Chrzescijanstwo, to znaczy KTO (lub CO)? Jesli  chrzescijanstwo to religia, to ono niczego nie moze uznac, gdyz system nie posiada zdolnosci uznawania, ktora to zdolnosc posiadaja jedynie osoby ludzkie, a nie stworzone przez nie systemy. Jesli zas chrzescijanstwo to ludzie, to wtedy sprawa sie komplikuje, bo to zalezy ktorzy ludzie. No i wazne jest takze co to znaczy, ze pismo jest "natchnione"...

Ewangelia Tomasza istotnie jest "tak zwana" w tym sensie, ze to nie Tomasz ja pisal. Ale w tym sensie, to ktora ewangelia nie jest "tak zwana"?

Cheers!!!

 
Ewangelia św. Tomasza - dlaczego jej nie opublikowano?
verbadocent śro, 9 lis 2005, 14:52:44

Panowie!

Ja rozumiem, że chcecie błyszczeć erudycją, brylować sofistyką i żonglować tautologiami ale zabawa, jak wszystko, ma swoje granice.

"Chrześcijaństwo" to oczywiście nie jakiś byt abstrakcyjny typu tylko pewien podzbiór w zbiorze "ludzie", który charakteryzuje się tym, że uznaje Boskość Jezusa Chrystusa z Nazaretu i uznaje za swoje prawdy wiary wymienione w Credo. I jakoś tak się złożyło, że zbiór tych ludzi nie przyjął za swoje owego apokryfu. A apokryf, jak to apokryf udaje,  że jest tym, czym nie jest. Gnostycy napisali sobie dziełko, ciekawe bo ciekawe i puścili go świat jako chrześcijańskie. Chrześcijanie w osobach ludzi, którzy to przeczytali i przemyśleli, odrzucili to dzieło i tak zostało do dziś. Bowiem nie niesie ono idei chrześcijańskich (tak jak ich rozumiano w roku 150 n.e. i jak się je rozumie dziś) a niesie idee gnostyckie. Chrześcijaństwo w tym czasie było w ostrym sporze z gnozą. Przecież tak niedawno niejaki Piasecki Bolesław napisał dziełko na wskroś marksistowskie, które usiłował "sprzedać" jako chrześcijańskie. I znów chrześcijaństwo nie dało się nabrać.

Co do nazwy owego apokryfu, to nie ma żadnych dowodów, żadnych przesłanek, ze św.Tomasz Apostoł miał z nim cokolwiek współnego. Nie powstało ono w jego kręgu, ani nawet w kręgu jego uczniów. Oczywiście, że można wysnuć taki, że żaden z ewanglistów nie pisał Ewangelii. Poniekąd słuszny, bo inna była technika  ówczesnego pisania. To nie tak, że on siadał pisał i już. Jeśli nawet, to robił za niego z reguły sekretarz, skryba. Takim sekretarzem św.Pawła był św.Łukasz. Oczywiście, że nazwy Ewangelii według ich pisarzy są umowne, moze z wyjątkiem św.Jana, bowiem wszystko wskazuje, że on ją pisał osobiście. Ewangelii były spisywane (to jest właściwe słowo) w kręgu skupionym wobec określonej osoby. Najpierw były opowiadane, potem spisywane i to niekoniecznie od razu po grecku. Potem wędrowały w świat pisane po grecku, przekazywane z jednego Kościoła drugiemu.

---
Verba Docent Exempla Trahunt

 
Ewangelia św. Tomasza - dlaczego jej nie opublikowano?
montsegur sob, 12 lis 2005, 12:14:11

Wspomnial pan Ewangelie Jana i w jej kontekscie Kerinthosa. Tak sie ciekawie sklada, ze juz w starozytnosci nie braklo takich, co wlasnie Kerinthosowi przypisywali autorstwo tej ewangelii (!). Musialo jednak nie byc az tak, ze Kerinthos i ewangelia sobie przeczyli, skoro mozliwe bylo zestawienie tak domniemanego autora z tym tekstem.

Pisze Pan, ze "Tomasz" nie zostal uznany (za kanoniczny) z uwagi na jego gnostycki (czyli rzekomo "niechrzescijanski" charakter). Ale "Jana" uznano, a charakter ma on niemniej gnostycki (znow klania sie to domniemane autorstwo Kerinthosa!). Co ciekawsze, to wlasnie "Jan" byl ze wszystkich kanonicznych ewangelii tradycyjnie bardzo popularny wsrod gnostykow, ktorzy tez bardzo wczesnie napisali do niego komentarze (Ptolemeusz i Herakleon ok. 170 r.n.e.). Ciekawe, bardzo ciekawe... Zwlaszcza to, ze ci rzekomo "niechrzescijanscy" gnostycy w ogole sie trudzili komentowaniem "nie swojej" ewangelii"...

Tak, oczywiscie, ma Pan w 100% racje: tu mowa glownie o ewangelii Tomasza, a nie o historii kosciola (ale Pan sie do tej historii odwolal tak jak i ja...). No wiec jestesmy na tyle jednak zgodni, ze potrafimy stwierdzic, ze ani "Tomasz" ani wiekszosc innych tekstow NT nie byly spisane przez tych, pod ktorych imionami sa znane. Autorstwo "Jana" tez nie doczekalo sie ustalenia ponad wszelka watpliwosc, o czym obaj dobrze wiemy.

Jezeli kardynal i patriarcha byli w stanie nadzwyczaj zgodnie zarzucac sobie akurat manicheizm, to ja bym przede wszystkim zastanowil sie, czy aby jakie "ziarnko prawdy' w tym nie tkwilo. Bo akurat dlaczego manicheizm, a nie co innego? Bo akurat zadnej innej "dyzurnej" herezji nie bylo pod reka?

Co do Orygenesa i Marcjona: tak sie sklada, ze i w przypadku Orygenesa (tak jak i Klemensa Aleksandryjskiego) da sie wskazac na gnostyczny charakter jego pogladow, ktorych on tez (tak jak i Klemens) nie probowal nawet skrywac. A prosze mi pokazac - na jakimkolwiek tekscie i przykladzie - ze Marcjon na pewno byl gnostykiem. Mogl nim byc, ja temu na pewno nie mam "interesu przeczyc", ale nikt tego nie wykazal. A wielu juz pisalo na jego temat.

No i jeszcze jedno: jesli sie juz przyznaje, ze gnostycyzm wplywal na chrzescijanstwo (a zwlaszcza, ze jest to fakt tak oczywisty, ze az "nie trzeba go specjalnie popularyzowac"!), to nie warto byloby zastanowic sie nad tym, ze moze w zwiazku z tym nie jest on z chrzescijanstwem wcale sprzeczny? Inaczej bowiem jak wyjasnilby Pan, ze w ogole byl on w stanie wywrzec jakikolwiek wplyw? jesli dwie rzeczy sa takie sprzeczne ze soba, jak Pan to sugeruje, to jak to mozliwe, ze nie mozna ich do konca odroznic od siebie niczym "czarnego' od "bialego"? Gnoza istnieje we wszystkich religiach, tyle ze nie wszedzie znana jest pod taka nazwa, bo w koncu wiekszosc religii nie bazowala nigdy na grece.

Tak, ja uwazam, ze chrzescijanstwo mialo pierwotnie gnostyczny charakter. Natomiast nigdzie nie twierdzilem, ze wszyscy pierwsi chrzescijanie byli gnostykami.

Cheers!!!

P.S. A najbardziej mnie zawsze bawi to, ze gdy tylko np. wspomniec, ze czyjes ksiegi byly kiedys palone, to "ortodos" sie zaraz uzala (i to juz w pierwszych slowach komentarza!), ze mu ktos chce zaraz inkwizycje i stosy i antysemityzm "wyciagnac"(!) i to rzekomo na zasadzie "a u was niegrow bijut!". Ale pragne Pana uspokoic: jak dlugo akurat nie zahaczamy o takie tematy, tak dlugo tego nie zrobie, wiec niepotrzebna trwoga. Tak nawiasem: to Pan tu wspomnial jako pierwszy o spaleniu (katarow...). Wiec niejako sam Pan sobie "wyciagnal"... ja akurat o paleniu ludzi nie zamierzalem pisac.

 

Szukaj

Menu Użytkownika





Nie masz jeszcze konta? Załóż sobie Nowy Użytkownik
Nie pamiętasz hasła?

Polecamy





EWST.pl
Senior.pl
e-commerce.pl
com-media.pl
egospodarka.pl

Facebook

Patronat Kosciol.pl


Piotr Lorek, Motyw wygnania a doktryna piekła w Nowym Testamencie


Gorące tematy



  • Wszystkich Świętych i Halloween
  • In vitro
  • Tadeusz Rydzyk i Radio Maryja
  • Lustracja
  • Kreacjonizm i ewolucjonizm
  • Harry Potter
  • Pedofilia i molestowanie
  • Aborcja
  • Eutanazja
  • Homoseksualizm
  • Unieważnienie, stwierdzenie nieważności małżeństwa
  • Sonda

    Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    1/1: Czy stosowanie kary śmierci jest zgodne z postawą chrześcijańską?

    Zdecydowanie tak 83,05%
    Raczej tak 1,66%
    Raczej nie 2,91%
    Zdecydowanie nie 11,65%
    Nie wiem 0,73%

    | 4,266 głosów | 0 komentarzy

    Wydarzenia

    W najbliższym czasie nie ma żadnych wydarzeń