Ślub katolika i luteranki, która kiedyś była katoliczką

wto, 17 sty 2006, 11:59:43

Autor: Gość serwisu

Jeśli osoba zmieniła wyznanie z rzymskokatolickiego na ewangelicko-augsburskie, to czy może później wziąć ślub konkordatowy z katolikiem w katolickim kościele? Słyszałam, że w przypadku małżeństw katolików z osobami innych wyznań, ślubu musi udzielić ksiądz katolicki, aby małżeństwo mieszane było ważne dla strony katolickiej (ponieważ dla niej jest to sakramentem). Dla strony luterańskiej jest obojętne, kto udziela ślubu. Jak się jednak ma sprawa, jeśli katolik żeni się z luteranką, która kiedyś była katoliczką? Podobno, jeśli ta kobieta odstąpiła od wyznania rzymskokatolickiego, grozi jej ekskomunika i nie może przyjmować sakramentów w kościele katolickim. Jednak dla niej małżeństwo nie jest już sakramentem. Jak to w końcu jest?

Odstąpienie od wiary katolickiej, aby nosiło znamiona przestępstwa i pociągało za sobą karę ekskomuniki musi być obiektywnym odstąpieniem od wiary, dokonanym na forum zewnętrznym i wewnętrznym oraz musi być działaniem świadomym, "ciężkim", w celu odrzucenia wiary katolickiej.

Skutkiem takiej postawy jest kara kanoniczna, wymierzona w postaci ekskomuniki. Zaciągnięcie tej kary powoduje, zgodnie z kan. 1331§ 1. Ekskomunikowanemu zabrania się:

1° jakiegokolwiek udziału posługiwania w sprawowaniu Ofiary eucharystycznej lub w jakichkolwiek innych obrzędach kultu;

2° sprawować sakramenty i sakramentalia oraz przyjmować sakramenty;

3° sprawować kościelne urzędy lub posługi albo jakiekolwiek inne zadania, bądź wykonywać akty rządzenia.

Przestępstwem kanonicznym nie będzie natomiast okoliczności, w której osoba nie wypełnia praktyk religiach, albo w stosunku do wiary jest całkowicie obojętna. Wówczas taka osoba dopóki nie okaże swego zamiaru porzucenia wiary, może być uważana za złego chrześcijanina.

Natomiast co do kwestii sakramentalności małżeństwa, to w Kościele Katolickim małżeństwo nie jest tylko umową, ale i też sakramentem. Prawodawca Kościelny wyraźnie akcentuje ten przymiot wskazują, iż "małżeństwo miedzy ochrzczonymi zostało przez Chrystusa podniesione do godności sakramentu(...), stąd miedzy ochrzczonymi nie może istnieć ważna umowa małżeńska, która tym samym nie byłby sakramentem".

Co do ewentualnego zawarcia małżeństwa przez osobę, która w sposób formalny i faktyczny odstąpiła od Kościoła, należy przytoczyć instrukcje KEP o przygotowaniu do małżeństwa. Instrukcja ta w nr 72 wskazuje i wyjaśnia:
”Dla jasności warto przypomnieć treść używanych terminów. Za katolika należy uważać każdego, kto został ochrzczony w kościele katolickim lub do niego został przyjęty przez formalne wyznanie wiary, a nie odstąpił formalnym aktem od Kościoła. Niewierzącymi nazywamy tych, którzy byli ochrzczeni w Kościele katolickim, a potem praktycznie z niego wystąpili i są znani jako odstępcy lub zwalczają Kościół. W szczególności należy tu zaliczyć tych, którzy odstępstwa dokonali publicznie, tak że tego faktu nie da się ukryć, a ich postępowanie daje powszechne zgorszenie wiernym lub którzy ściągnęli na siebie kary kościelne za apostazję i uporczywie w nich trwają. Przez osoby, które formalnym aktem odstąpiły od Kościoła, należy rozumieć tych, którzy dokonali odstępstwa bądź na piśmie, bądź wobec dwóch świadków, bądź ujawnili swoje faktyczne wystąpienie z Kościoła wobec przedstawiciela władzy kościelnej, o ile takie stanowisko zewnętrzne pokrywa się z ich przekonaniem wewnętrznym. Analogicznie rozumie się powszechnie pojęcie apostazji”.

W przypadku chęci zawarcia małżeństwa, zgodnie z nr 77 wspominanej instrukcji:

"Osoba, która formalnym aktem odstąpiła od Kościoła a chce zawrzeć małżeństwo ze stronę katolicką, winna złożyć zobowiązanie, że nie będzie przeszkadzała współmałżonkowi w wypełnianiu praktyk religijnych, a także, że nie będzie przeszkadzała, by wszystkie dzieci zostały ochrzczone i wychowane w Kościele katolickim."

Mgr lic prawa kanonicznego Małgorzata Baran

[Małżeństwa mieszane]

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20051129195943936