Oburzenie rzecznika Archidiecezji Krakowskiej

czw, 9 lut 2006, 06:39:28

Autor: Mateusz Dunikowski

Co jakiś czas powraca w mediach problem lustarcji. Dotyczy on głównie środowiska polityków. Agenci SB byli jednak w różnych środowiskach. O "autolustrację" duchownych zaapelował ks. Isakowicz-Zaleski, były kapelan hutniczej Solidarności w Krakowie. Jego apel wywołał oburzenie rzecznika Archidiecezji Krakowskiej, ks. Roberta Nęcka.

Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zalewski jest osobą zasłużoną dla krakowskiego ruchu solidarnościowego. Już jako kleryk kolportował niezależne wydawnictwa, w stanie wojennym związał się ze środowiskiem kościoła w Mistrzejowicach - zdelegalizowaną "Solidarnością". Dwa razy został napadnięty i pobity przez "nieznanych sprawców", co potwierdzają dokumenty w archiwach IPN. Podczas pacyfikacji Huty im. Lenina dodawał otuchy strajkującym, odprawiał Msze Święte.

W związku z procesem beatyfikacyjnym Jana Pawła II, ks. Isakowicz-Zaleski zaapelował o przyznanie się do winy, wszystkich osób - w tym duchownych, które donosiły na ówczesnego metropolitę Karola Wojtyłę, a później na jego następce kard. Franciszka Macharskiego. Swój apel przekazał po tym, jak ujawnił że jedną z donoszących na niego osób (pseudonim "Jarek") był eks-kleryk wykorzystujący swoje dawne znajomości w środowisku duchownych.

Swój zdecydowany sprzeciw przekazał rzecznik Archidiecezji Krakowskiej. W wypowiedzi dla telewizyjnej "Kroniki" ks. Nęcek powiedział, że "wielu księży swoim biskupom składało takie wyznanie win i nie ma potrzeby, by wyznawali to jeszcze raz w sposób publiczny". Argumentował również (w informacji dla PAP), iż taki apel rzuca cień na środowisko księży, stwarza atmosferę braku zaufania i podejrzliwości. "Księża czują się dotknięci" - powiedział rzecznik odnosząc się do wypowiedzi ks. Isakowicza-Zaleskiego.

Były kapelan Solidarności zastanawia się na jakiej podstawie ks. Nęcek wypowiada się w imieniu wszystkich księży archidiecezji. Sam mówi, że osobiście odebrał kilkanaście telefonów i maili od duchownych, którzy go popierają.

Krakowski oddział IPN - który ma stały kontakt z kurią, zadeklarował, że nazwiska tajnych współpracowników SB, którzy działali w kościele krakowskim, będą ujawniane tylko w publikacjach o charakterze naukowym, a nie w mediach (np gazetach), które mogłyby powodować "tanią sensację".

"Jeżeli to (co przekazał ks. Nęcek dla PAP) jest oficjalnym stanowiskiem władz kościelnych, to ja nie widzę możliwości dalszej pracy w Archidiecezji Krakowskiej" - tak całą sytuację podsumował ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który jest również duszpasterzem Ormian i prezesem Fundacji Brata Alberta.

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20060209063928404