Rozmyślania nad Księgą Apokalipsy

śro, 1 mar 2006, 19:07:16

Autor: Jakub Piotr Sowiński

Niemal codziennie słabiej lub mocniej światem wstrząsają informacje o terrorystycznych atakach fundamentalistów różnej maści i wyznania, o prześladowaniach za wiarę i inne. Ich ofiarą padają chrześcijanie różnych konfesji. Oprócz wszak fizycznej agresji w chrześcijaństwo i stojącą za nim obronę moralności coraz silniej uderza atak medialny.

Takie ogólne sprzysiężenie się zła może rodzić frustrację wśród wiernych. Słychać powoli wezwania do bardziej aktywnej obrony, tzw. prewencyjnej. Otaczająca agresja, zdaje się negatywnie oddziaływać na nas. Słusznie więc tez rodzi się pytanie o cel, przyczynę i sens.

„Dokądże, Władco święty i prawdziwy nie będziesz sądził i wymierzał kary”. Fragment stary niemalże jak nasza wiara uświadamia nam, że od prawie dwóch tysięcy lat żyjemy w czasach końca. W czasach, które są i mają być naznaczone prześladowaniami. Prześladowaniami, na które pozwala Bóg. Prześladowaniami, które oczyszczają jak ogień złoto.

To rozpaczliwe wołanie tych, którzy w krwi Baranka szaty wybielili każe zadać pytanie, czy słusznie chcemy brać sprawiedliwość w swoje ręce. Czy taka reakcja nie byłaby zaprzepaszczeniem moralnego dorobku tych wszystkich, którzy z nadzieją pytali i prosili o sprawiedliwość, tych którzy ufali, którzy nie wprowadzali królestwa sprawiedliwości siłą ?

Komentarze (0)


Kosciol.pl
http://www.kosciol.pl/article.php/20060228223137658